"SEMAFOR": podjęliśmy próbę przekazywania na łamach "Semafora" informacji i wiadomości, które mamy nadzieję zainteresują naszych czytelników; informacji których nie znajdziecie na łamach oficjalnych dzienników....

WOLNA DROGA: Choć poszukiwanie prostych rozwiązań jest osadzone głęboko w podświadomości, a nieskomplikowany obraz rzeczywistości jest wygodny, nie zmusza do choćby chwilowej zadumy, do uświadomienia prawdy o traconym wpływie na własne losy, na otaczający świat - od poszukiwania prawdy nikt nas nie zwolni.

 
Czwartek, 24 wrzesienia 2020 r.
Imieniny obchodzą: Dora, Gerard, Teodor
 
Kolej na muzykę - Trzecia Godzina Dnia – „Kolędy świata” (2015/2017)
   Choinka skrzy się światełkami, opłatek i karp na stole, słowem magia świąt. Przydałoby się stosowne tło muzyczne, najchętniej coś innego niż to, co dobiega z radia i marketów.
Wybór jest spory, wielu wykonawców właśnie w tym czasie przypomina o sobie okolicznościowym repertuarem. W ubiegłym roku trafiłem na świąteczne wydawnictwo zespołu Trzecia Godzina Dnia, zatytułowane „Kolędy świata”. Płyta ukazała się wprawdzie w 2015 roku, jednak jej popularność i oryginalne ujęcie tematu sprawiło, że zespół zdecydował się na kontynuację tematu i dlatego niedawno do sklepów trafiły „Kolędy świata 2”.
   Zespół Trzecia Godzina Dnia jest polskim zespołem ekumenicznym, który w udany sposób łączy stylistykę pop i gospel, nie kopiując przy tym wzorów amerykańskich, lecz tworząc własny oryginalny język. Nazwa grupy nawiązuje do momentu zesłania Ducha Świętego zapisanego w Dziejach Apostolskich. Muzycy i wykonawcy początkowo wywodzili się głównie z tradycji ewangelickiej, jednak obecnie podkreślają swój ekumeniczny rodowód.
Początki zespołu sięgają 1982 roku, a przez jego szeregi przewinęło się łącznie niemal pięciuset wykonawców. Wydali jedenaście albumów, zarejestrowali kilka koncertów telewizyjnych, z których najbardziej znane to wielkanocny „Wierzyć, to znaczy chodzić po wodzie” (2001) oraz bożonarodzeniowy „Raduj się świecie” (2003). Oba wyreżyserowane zostały przez Elżbietę Skrętkowską.
Głównym kompozytorem grupy jest Piotr Nazaruk, obecny jej dyrygent. Chętnie współpracuje z zespołem Mieczysław Szcześniak, Grażyna Łobaszewska, Adam Sztaba, Kuba Badach, Anna Maria Jopek, Natalia Niemen i… wymieniać można długo.
   Płyta „Kolędy Świata” oraz jej kontynuacja „Kolędy świata 2”, to muzyczna podróż przez wiele krajów świata, w poszukiwaniu bożonarodzeniowych tradycji.
Część pierwsza jest zapisem koncertu z 6 stycznia 2015 roku, z katowickiego Spodka. To nietuzinkowa muzyka, urzekająca swym entuzjazmem od pierwszego kontaktu. Tu warto dodać, że od kilku lat w okresie świątecznym cały zespół oraz zaproszeni goście prezentują ów program w wielu miastach Polski, a ich koncerty niezmiennie cieszą się sporym zainteresowaniem. Podchodzą do prezentowanego materiału dość swobodnie, mieszają style, utwory i muzykę etniczną, nie stroniąc przy tym od eksperymentów. Przykładem takiego zaskakującego zestawienia jest choćby autorska wersja znanej kolędy „Nie było miejsca dla Ciebie”, zaprezentowana przez Natalię Niemen. Wprawdzie miejsca dla nowonarodzonego Jezusa brakuje, lecz wokalistka, śmiało czerpiąc z twórczości swego ojca śpiewa, że „ludzi dobrej woli jest więcej”… To dość odważne zderzenie trafia jednak do współczesnych odbiorców.
   Takich momentów jest więcej, jak choćby wiązanka irlandzkich melodii, pośród których usłyszeć można popularny świąteczny temat „Go tell it on the mountains” z polskim tekstem. Przyjemność poszukiwania tych smaczków pozostawiam odbiorcom.
Na obu krążkach znalazło się łącznie czterdzieści pięć kompozycji, w tym utwory pochodzące ze Stanów Zjednoczonych, Brazylii, Izraela, Australii, Hiszpanii, Anglii, Szkocji i Francji, a także z krajów tak egzotycznych, jak choćby Wenezuela czy Armenia czy Nigeria.
Oczywiście nie brak tradycyjnych polskich kolęd. Całość jest fascynującą podróżą dookoła świata. Przeplata się podczas niej tradycja z nowoczesnością i polskie kolędy zagranicznymi, tworząc niezwykły kulturowy pomost. Bywa, że wykonawcy wybierają motywy oraz fragmenty kolęd i łączą je w zaskakującej kolejności. Podchodzą do tradycji ze swobodą, łamiąc schematy i konwenanse. Dzięki temu powstała nowa całość, intrygująca i daleka od sztampy, a przy tym pełna autentycznej radości z Bożego Narodzenia.
   Naprawdę warto posłuchać „Noel” w interpretacji Kasi Cerekwickiej, „Kołysanki” Józefa Piotra Cugowskiego, czy „Ta święta noc” Kuby Badacha, lub choćby „Radość dziś nastała”, którą zaśpiewała Anna Maria Jopek. To naprawdę zapadające w pamięć wykonania, poparte doskonałą aranżacją i grą świetnych instrumentalistów, takich jak choćby mistrz instrumentów perkusyjnych Mino Cinelu, obdarzony niezwykłą wyobraźnią.
   Oba albumy z pewnością staną się doskonałym tłem bożonarodzeniowych refleksji przy świątecznym drzewku.
Krzysztof Wieczorek


  Komentarze 2
  Dodaj swój komentarz
~
Copyright "Wolna Droga"
[X]
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.