"SEMAFOR": podjęliśmy próbę przekazywania na łamach "Semafora" informacji i wiadomości, które mamy nadzieję zainteresują naszych czytelników; informacji których nie znajdziecie na łamach oficjalnych dzienników....

WOLNA DROGA: Choć poszukiwanie prostych rozwiązań jest osadzone głęboko w podświadomości, a nieskomplikowany obraz rzeczywistości jest wygodny, nie zmusza do choćby chwilowej zadumy, do uświadomienia prawdy o traconym wpływie na własne losy, na otaczający świat - od poszukiwania prawdy nikt nas nie zwolni.

 
Środa, 27 stycznia 2021 r.
Imieniny obchodzą: Angela, Jan, Przybysław
 
Roczniki:  2001200220032004200520062007200820092010
201120122013201420152016201720182019
Numery:    
()   -  
Prosto z półki
Eliza Piotrowska
„Obczyzno moja”
Wydawnictwo Media Rodzina 2017

Autorka jest pisarką, tłumaczką, ilustratorką, ale w przypadku książki „Obczyzno moja” najważniejsze są dwa inne fakty – pierwszy, że to debiut prozatorski Elizy Piotrowskiej, drugi, że mieszka ona stale poza granicami Polski i z tej perspektywy obserwuje kraj i zachodzące tu przemiany, ale też porównuje Polaków z mieszkańcami innych państw, jak choćby Włoch. Refleksje są kapitalne i, co najważniejsze, świetnie spisane. O znajomym rzymianinie Piotrowska donosi, że wywodził się z innego kręgu kulturowego. „Był to krąg igrzysk, hellenistycznego zbytku i wiecznej uciechy. A ja pochodziłam z padołu smutku, biedy i śniegu. Nasi przodkowie nie mieli ze sobą nic wspólnego. Gdy moi wysmarowani dziegciem polowali na niedźwiedzie, jego wylegiwali się na pozłacanych tricliniach i spijali chłodzące sorbety.” Piotrowska z uwagą, dużym poczuciem humoru, ale też i ironią analizuje nasze narodowe przypadłości, choćby nieufność względem obcych i siebie, przesadne cwaniactwo, nie zapomina też i o plusach. I jest wiecznie w Polskę uwikłana, nieważne, gdzie mieszka i co robi. Książka prawdziwie odkrywcza i fascynująca literacko. Dla tych, którzy czasem chcieliby zmienić polską perspektywę na zagraniczną, ale i tych, którzy za granicą mieszkają i odnajdą wiele tożsamych ze swoimi sytuacji.


Jean Echenoz
„Wysłanniczka socjalna”
Oficyna Literacka Noir sur Blanc 2017

Fani powieści francuskiego autora czekali na ten tom z utęsknieniem, choć „Wysłanniczka specjalna”, to nie kolejna znakomita biografia historycznej postaci (Echenoz jest autorem świetnych powieści - impresji poświęconych Ravelowi, Zatopkowi, Tesli). To rasowa… parodia powieści szpiegowskiej, bo oto w jednej z paryskich kamienic generał Bourgeaud, o krok od emerytury, oświadcza tajemniczo: „Chcę kobietę. Potrzebna mi kobieta, prawda?”. I nie chodzi, bynajmniej, o panią do towarzystwa, ale agentkę zdolną zaangażować się w niezwykle trudną akcję. Okazuje się, że upatrzona przez niego kandydatka, średnio nadająca się do takich zadań, staje się nieoczekiwanie czarnym koniem przyszłych wydarzeń. A te mają miejsce w intrygujących plenerach paryskich (rozpoznamy metro, cmentarz, parki, poznamy także ekskluzywne wnętrza kamienic). Kandydatka na agentkę będzie miała za zadanie m.in. uwieść wpływowego mężczyznę. Autor bawi się z czytelnikami konwencją powieści, którą po swojemu interpretuje. Powieść skrzy się humorem i jest doskonałą rozrywką, jak pisali francuscy recenzenci. Warto po nią sięgnąć, choćby dla maestrii literackiej Echenoza.




Patryk Mogilnicki
„Nie ma się co obrażać”
Wydawnictwo Karakter 2017

Cudze chwalicie, swego nie znacie. Tę maksymę powinni wziąć sobie do serca wszyscy, którzy twierdzą, że po szkole plakatu i ilustracji z lat 60. i 70. Nie został ślad, bo bohaterowie zbioru Patryka Mogilnickiego, to polscy ilustratorzy, którzy z powodzeniem podbijają rynki polski, jak i zachodni projektując dla znanych tytułów czasopism, zespołów (okładki płyt), czy na prywatne zamówienia. Nowa polska ilustracja ma się doskonale za sprawą 22 postaci, które Mogilnicki przedstawił w formie kilkustronicowej prezentacji ich prac i przepytał o inspiracje, miejsce pracy, technikę, plany. Mamy tu zarówno artystów z młodego pokolenia (roczniki 89., 90.), jak i roczniki z lat 60., ogólnie prawdziwy wybuch talentów, styli, w jakich tworzą ilustratorzy, kolorystyki, jakiej używają, miejsc, w jakich zamieszkują (ogólnie, ze względu na charakter pracy, to raczej same duże miasta, choć Warszawa wcale nie jest główną destynacją). Książka, to genialny album fantastycznie przygotowany przez niewielkie, ale wyjątkowo prężne krakowskie wydawnictwo Karakter. W sam raz na prezent pod choinkę, choć też po prostu jako źródło inspiracji. Co polskie, to dobre, chciałoby się powiedzieć po zakończeniu lektury.
MAT


  Komentarze 2
  Dodaj swój komentarz
~
Copyright "Wolna Droga"
[X]
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.