"SEMAFOR": podjęliśmy próbę przekazywania na łamach "Semafora" informacji i wiadomości, które mamy nadzieję zainteresują naszych czytelników; informacji których nie znajdziecie na łamach oficjalnych dzienników....

WOLNA DROGA: Choć poszukiwanie prostych rozwiązań jest osadzone głęboko w podświadomości, a nieskomplikowany obraz rzeczywistości jest wygodny, nie zmusza do choćby chwilowej zadumy, do uświadomienia prawdy o traconym wpływie na własne losy, na otaczający świat - od poszukiwania prawdy nikt nas nie zwolni.

 
Czwartek, 24 wrzesienia 2020 r.
Imieniny obchodzą: Dora, Gerard, Teodor
 
Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie…
Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie… Nadto przekonany jestem, że tylko edukacja publiczna zgodnych i dobrych robi obywateli - tak w 1600 r. napisał kanclerz Jan Zamoyski, jeden z tych polityków, którzy się Polsce najbardziej zasłużyli w jej historii, w akcie fundacyjnym Akademii uruchamianej w założonym przez niego Zamościu. Wszyscy znamy ten zwrot, przypisywany także potem Stanisławowi Staszicowi, wszyscy się intuicyjnie z jego treścią zgadzamy, a mimo to zdawać się może, że od czasów wielkiego kanclerza, hetmana koronnego Jana daleko nie odbiegliśmy, przynajmniej w zakresie potrzeb w omawianej materii… Dziś będzie o nowej, fundamentalnej ustawie z 14 grudnia 2016 r. - Prawo oświatowe, szeroko dyskutowanej, zawzięcie chwalonej i ostro krytykowanej. Nie angażując się w bieżące spory, bez gniewu i zawziętości (sine ira et studio) spójrzmy razem na kilka jej przepisów. Całości przyjętego przez Parlament tekstu, oczekującego na podpis Prezydenta, liczącego 170 stron, omówić się w Kolei na prawo po prostu nie da…

Mając już za sobą pokończone szkoły oraz dorosłe dzieci mogę odważnie patrząc w oczy słuchaczom powiedzieć – szkoła zawsze mi się kojarzyła z reformami. Zmieniane podręczniki, programy, egzaminy, liczby lat nauki, rodzaje szkół towarzyszyły nam zawsze. Na przykład nie doświadczyłem pobytu w gimnazjum, jak i moi rodzice, i moje dzieci, i nie wiem wciąż, czy to przywilej, czy upośledzenie. Gimnazja powróciły w najnowszej historii na chwilę. Wielka przebudowa Polski prowadzona w kadencji symbolizowanej nazwą rządzącej wówczas koalicji Akcji Wyborczej Solidarność, obok powołania powiatów i samorządowych województw (reforma samorządowa), utworzenia kas chorych (reforma ubezpieczeń zdrowotnych), komercyjnych funduszy emerytalnych (reforma świadczeń społecznych) zapisała się również zmianami w oświacie i powołaniem gimnazjów. „Nasza” ośmioletnia podstawówka została skrócona o dwa lata, rok odebrano liceum i tak wykrojono czas na gimnazjum dla młodzieży w „najtrudniejszym” do opanowania wieku.
Dziś – najogólniej rzecz opisując – planuje się od tej zmiany odejść. Zgodnie z przepisami art. 18 ust. 1 uchwalonego właśnie prawa oświatowego szkoły publiczne i niepubliczne będą się dzielić się na następujące typy:
1) ośmioletnią szkołę podstawową;
2) szkoły ponadpodstawowe:
a) czteroletnie liceum ogólnokształcące,
b) pięcioletnie technikum,
c) trzyletnią branżową szkołę I stopnia,
d) trzyletnią szkołę specjalną przysposabiającą do pracy,
e) dwuletnią branżową szkołę II stopnia,
f) szkołę policealną dla osób posiadających wykształcenie średnie lub wykształcenie średnie branżowe, o okresie nauczania nie dłuższym niż 2,5 roku.
Poznajemy, proszę Państwa, widok znajomy ten? Oczywiście, jest to powrót do status quo ante – z poprzedniego tysiąclecia – sprzed 1999 r. Operacja przeprowadzona zostanie w warunkach malejącej liczby klientów systemu – uczniów ze względu na zapaść demograficzną (co jest dobre dla samej operacji, ale niedobre dla Polski…), a także – przy konieczności zagospodarowania infrastruktury, przed te lata budowanej pod system trzech pięter.
Uznając, że szkoda Państwa czasu na podróż po szczegółach planowanych rozwiązań, skupię się na celach i zadaniach konstruowanego omawianą ustawą systemu, zdefiniowanych w tzw. preambule (tj. wstępie) do prawa oświatowego oraz w jego pierwszym artykule. Oświata w Rzeczypospolitej Polskiej stanowić ma wspólne dobro całego społeczeństwa. W zakresie wartości kierować się ma zasadami Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, wskazaniami Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka, Międzynarodowym Pakcie Praw Obywatelskich i Politycznych oraz Konwencji o Prawach Dziecka. Nauczanie i wychowanie oprze się na uniwersalnych zasadach etyki, lecz – z respektem dla chrześcijańskiego system wartości.
Kształcenie i wychowanie ma rozwijać poczucie odpowiedzialności, miłość Ojczyzny, poszanowanie dla polskiego dziedzictwa kulturowego i zapewnić otwarcie się na wartości kultur Europy i świata. Szkoła winna zapewnić każdemu uczniowi warunki niezbędne do jego rozwoju, przygotować go do wypełniania obowiązków rodzinnych i obywatelskich w oparciu o zasady solidarności, demokracji, tolerancji, sprawiedliwości i wolności.
Wydaje się, że z takimi celami polskiej szkoły mogą się zgodzić ludzie o bardzo różnych poglądach, co cieszy.
Jednym z ważniejszych zadań systemu jest realizacja prawa każdego obywatela Rzeczypospolitej Polskiej do kształcenia się (równie szanse!) oraz prawa dzieci i młodzieży do wychowania i opieki, odpowiednich do wieku i osiągniętego rozwoju.
Szkoła ma wspierać w wychowaniu rodzinę, zmniejszać różnice w warunkach kształcenia, wychowania i opieki między poszczególnymi regionami kraju, a zwłaszcza ośrodkami wielkomiejskimi i wiejskimi, kształtować u uczniów postawy prospołeczne i upowszechniać wśród dzieci i młodzieży wiedzę i umiejętności niezbędne do aktywnego uczestnictwa w kulturze i sztuce narodowej i światowej.
Czy duch kanclerza wielkiego koronnego, hetmana wielkiego koronnego Jana Zamoyskiego będzie tym razem zadowolony? Zobaczymy!
Piotr Świątecki


  Komentarze 2
~wpisz swój nick2017-01-15 18:54:04
Ani ja, ani moje dzieci, nie miały styczności z gimnazjum, ale obserwując bardzo zaangażowaną w romanse młodzież w sąsiedztwie, współczuję tym młodym ludziom, bo mnie się w tym wieku obchodziły sprawy mniej poważne. Z obowiązków jakie gimnazjalna młodzież podejmuje, jest obowiązek zabezpieczenia się przed niechcianą ciążą. Nauczyciele gimnazjalni, muszą wiedzieć kto z kim, i rozwiązywać miłosne problemy uczniów. Niegdyś, kończąc podstawówkę, było się smarkaczem i idąc do szkoły średniej, w początkowych latach nic się nie zmieniało, bo byli starsi.
  Dodaj swój komentarz
~
Copyright "Wolna Droga"
[X]
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.