"SEMAFOR": podjęliśmy próbę przekazywania na łamach "Semafora" informacji i wiadomości, które mamy nadzieję zainteresują naszych czytelników; informacji których nie znajdziecie na łamach oficjalnych dzienników....

WOLNA DROGA: Choć poszukiwanie prostych rozwiązań jest osadzone głęboko w podświadomości, a nieskomplikowany obraz rzeczywistości jest wygodny, nie zmusza do choćby chwilowej zadumy, do uświadomienia prawdy o traconym wpływie na własne losy, na otaczający świat - od poszukiwania prawdy nikt nas nie zwolni.

 
Poniedziałek, 21 wrzesienia 2020 r.
Imieniny obchodzą: Hipolit, Mateusz, Daria
 
Kraj komorników i firm windykacyjnych
Polska jest krajem, w znacznej mierze – komorników i firm windykacyjnych.
Jak podaje interia.pl na 1.000 dorosłych Polaków 73 nie spłaca solidnie swoich długów. Oznacza to, że mających kłopoty ze swoimi zobowiązaniami finansowymi jest naszych rodaków ponad 1,5 miliona. Często pożyczają następne pieniądze, żeby spłacić wcześniejsze długi i... wpadają już w „czarną dziurę” finansowych kłopotów. Przyjaciele, rodzina, nie mogą lub nie chcą pomóc. Można zagrać w totolotka, co też jest raczej mało skuteczne. Rzecz jasna niektórym się udaje znaleźć dobrze płatną pracę, otrzymać niespodziewanie spadek (oby niezadłużony). Zdecydowana jednak większość dłużników popada w coraz większe kłopoty. I zawsze jest to osobisty dramat, ale także dramat najbliższych. Depresje. Nerwice. Samobójstwa.
Ale wróćmy jeszcze do danych statystycznych.
Kwota zaległych zobowiązań Polaków wynosi już 47,19 mld. I liczba dłużników wciąż rośnie. Od marca do czerwca bieżącego roku przybyło ich aż 136 tysięcy.
Najczęściej powodem długów są pożyczki poza-bankowe, rachunki za telefon, media, ale też kredyty mieszkaniowe.
I teraz informacja wyjątkowo istotna. Średnia wartość zaległości przewlekłych dłużników wynosi w Polsce ponad 20 tysięcy. Najbardziej zadłużony jest pewien 66-latek, który, bagatela!, zalega z płatnościami 100 mln zł. Większość jednak dłużników ma kłopoty finansowe sięgające kilku tysięcy złotych i są to ludzie dosłownie udręczeni postępowaniami firm windykacyjnych i komorników. I zdarza się, że nawet niewielkie zobowiązanie skutkuje licytacjami majątku ruchomego i nieruchomego.
Z wielkim hukiem zapowiadana była ustawa o upadłości konsumenckiej i osobistej. Nie jest ona jednak skuteczna i zbyt nieśmiało oferuje dłużnikom procedury umorzenia zobowiązań. W wielu krajach europejskich procedury upadłości konsumenckiej są znacznie przyjaźniejsze dla dłużników niż w Polsce.
Najwyższa, jak sądzę, pora, żeby polski parlament, rząd, a może i prezydent zajęli się tą sprawą. Warto się przyjrzeć, jak problemy upadłości konsumenckiej rozwiązywane są na przykład w Wielkiej Brytanii, czy we Francji. Nie może w nieskończoność trwać sytuacja dla wielu Polaków wręcz patologiczna – mając, powiedzmy, 30-40 tysięcy długów, ludzie ci spłacają zaledwie karne odsetki i koszty komornicze, a czasem nie udaje się i to, więc dług rośnie.
Źle się też stało, że wielu beneficjentów Programu 500+ deklarowało, że pieniądze przyznane im na polepszenie losu dzieciaków – przeznaczą na spłatę długów. Tak, tak, nie było poważnym niebezpieczeństwem dla Programu 500+, jak wieszczyła między innymi „Gazeta Wyborcza”, roztrwonienie pieniędzy z Programu 500+ na alkohol i hulanki. Znacznie częściej nie zaspokajały owe pieniądze wprost potrzeb dzieci z powodu zadłużenia rodziców. I co tu dużo mówić – pieniądze z 500+, choć zgodnie z prawem nie podlegają windykacji komorniczej, i tak służą do spłacania dłużniczych zaległości.
Nie twierdzę oczywiście, że z torbami należy puścić wierzycieli. Trzeba jednak znaleźć jakiś prawny konsensus. Sprawa jest oczywiście prawnie i moralnie trudna. No, ale mamy przecież 460 mędrców w sejmie, do tego 100 senatorów, rząd i prezydent wraz z kancelarią.
Krzysztof Derdowski

fot.wiadomosci.com


  Komentarze 2
  Dodaj swój komentarz
~
Copyright "Wolna Droga"
[X]
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.