"SEMAFOR": podjęliśmy próbę przekazywania na łamach "Semafora" informacji i wiadomości, które mamy nadzieję zainteresują naszych czytelników; informacji których nie znajdziecie na łamach oficjalnych dzienników....

WOLNA DROGA: Choć poszukiwanie prostych rozwiązań jest osadzone głęboko w podświadomości, a nieskomplikowany obraz rzeczywistości jest wygodny, nie zmusza do choćby chwilowej zadumy, do uświadomienia prawdy o traconym wpływie na własne losy, na otaczający świat - od poszukiwania prawdy nikt nas nie zwolni.

 
Wtorek, 22 wrzesienia 2020 r.
Imieniny obchodzą: Tomasz, Maurycy
 
Informacje i wiadomości z kolejowej (i nie tylko) „Solidarności”
Prezydent podpisał ustawę o wieku emerytalnym
Prezydent Duda podpisał ustawę obniżającą wiek emerytalny. Będzie obowiązywała od 1 października 2017 roku.
- To piękny dzień dla nas, którzy traktowali tę sprawę bardzo poważnie. To także piękny dzień dla „Solidarności”, która przez ponad 3 lata od 2012 roku protestowała przeciwko podwyższeniu wieku emerytalnego - mówił Andrzej Duda i dziękował NSZZ „Solidarność”, rządowi, większości parlamentarnej, premier Szydło i minister Rafalskiej za doprowadzenie do uchwalenia ustawy.
Obecny podczas uroczystości szef „Solidarności” podkreślił, że prezydencki podpis pod ustawą obniżającą wiek emerytalny przywraca godność polskiemu pracownikowi.
Prezydencki projekt dotyczący wieku emerytalnego trafił do Sejmu pod koniec listopada 2015 r., pierwsze czytanie odbyło się na początku grudnia. W połowie stycznia komisja polityki społecznej przeprowadziła wysłuchanie publiczne projektu. Sejm uchwalił ustawę w listopadzie br., a Senat przyjął ją na początku grudnia.
Wiek emerytalny zostanie obniżony do 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn. Zasada ta będzie dotyczyła obu systemów emerytalnych – powszechnego i rolniczego. Dla rolników do końca 2017 r. będzie możliwość przechodzenia na wcześniejszą emeryturę w wieku 55 lat dla kobiet i 60 lat dla mężczyzn. Podobna zasada przejścia w stan spoczynku będzie do końca 2017 r. obowiązywała sędziów i prokuratorów – w zależności od przepracowanego okresu w tych zawodach.

„Żyjemy w wolnym kraju”. Piotr Duda w TVP Info
- Żyjemy w wolnym i demokratycznym państwie - mówił Piotr Duda, szef „Solidarności” w TVP Info w programie „Gość poranka”. – Ci, którzy mówią inaczej, dzisiaj walczą o swoje przywileje, a byli oprawcami Polaków.
Przewodniczący Związku podkreślał wielokrotnie, że wbrew temu, co mówią niektórzy politycy, obecnie żyjemy w wolnym i demokratycznym państwie, w którym nareszcie toczy się prawdziwy dialog społeczny, a przez ostatni rok wydarzyło się wiele dobrego dla pracowników. Już samo powołanie Rady Dialogu Społecznego było dużym pozytywem. Kolejne to wzrost stawki godzinowej przy umowach - zleceniach, nowe przepisy dotyczące umów na czas określony, klauzule społeczne w zamówieniach publicznych, program 500 plus. - Tym dzisiaj żyją Polacy, a nie jakimiś wojenkami podjazdowymi na górze - podkreślał lider Związku.
- Uwagi polityków i „kodowców”, że rząd stracił mandat do sprawowania władzy, są całkowicie bezpodstawne - powtarzał Duda i przypominał, że „Solidarność” wielokrotnie wyprowadzała ludzi na ulicę, protestując przeciwko krzywdzącym zmianom w prawie. - Wtedy nikt z rządzącej koalicji PO-PSL nie podawał się do dymisji, nikt nie uważał, że władza straciła mandat społeczny, mimo, że protestujących były dziesiątki tysięcy.
Prezydent dzisiaj podpisuje ustawę obniżającą wiek emerytalny. - To wielki dzień dla „Solidarności” i wielki dzień dla polskiego pracownika - mówił szef KK. - Kiedy za czasów koalicji rządzącej PO i PSL manifestowaliśmy przed Sejmem przeciwko wprowadzeniu ustawy zmieniającej wiek emerytalny, nazywano nas pętakami. Policja uzbrojona po zęby stała w gotowości. Nie wpuszczano nas do Sejmu, do Senatu. Teraz Prezydent RP podpisuje ustawę przywracającą wiek emerytalny sprzed zmian.
Duda odniósł się też do zachowania Lecha Wałęsy. - Rozmawialiśmy kiedyś kilkakrotnie z pierwszym przewodniczącym Związku i kiedy wyjaśniałem mu, że w Polsce nie toczy się żaden dialog społeczny, a władza nie chce słuchać obywateli, Wałęsa powtarzał, że takie problemy załatwia się kartką wyborczą. Potem, kiedy manifestowaliśmy pod Sejmem, mówił publicznie, że trzeba nas pałować. Teraz, kiedy władza wybrana w sposób demokratyczny wprowadza korzystne dla pracowników zmiany, były przewodniczący Związku woła, że to hańba - wyjaśniał Duda. - Jest mi bardzo przykro, kiedy na to patrzę.
„Solidarność” wielokrotnie stawiała wnioski o obniżenie esbeckich emerytur, o obciążenie Kiszczaka i Jaruzelskiego odpowiedzialnością za ich zbrodnicze działania. - Teraz nareszcie to wszystko się dzieje naprawdę - zaznaczył Duda. - Ci, którzy dzisiaj protestują, walczą o swoje przywileje, a byli oprawcami Polaków. To, że teraz protesty w kraju odbywają się pod hasłem kolejnego polskiego grudnia, w opinii Dudy jest hucpą. - Ich nie obchodzą pomordowani ani ich rodziny, które do dzisiaj przeżywają tragedie tamtych dni, im chodzi tylko o ich własne przywileje.
Związek zawodowy „Solidarność” nie planuje żadnych protestów, bo w kraju nareszcie dzieje się coś dobrego dla pracowników. Przewodniczący mówił jednak o tym, że dostaje setki telefonów od członków Związku i z innych środowisk z pytaniami, czy podejmie jakieś działania w obronie obecnej sytuacji. - Niektórym nie podoba się, że w Polsce rządzi PiS i tylko o to tu chodzi - mówił lider „Solidarności”. - Jeśli trzeba będzie, wyjdziemy na ulicę, żeby bronić demokratycznego prawa wyboru. Jesteśmy na to gotowi.

„Módlmy się o ich opamiętanie”
- Stan wojenny był być może najgorszym wydarzeniem w naszej historii, bo ludzie, którzy mieli służyć obywatelom wypowiedzieli wojnę tym, którzy kochali Polskę i pragnęli jej wolności. Obecnie wielu próbuje wykorzystać tę smutną rocznicę do budowania swojego kapitału politycznego – mówił Roman Jakim podczas uroczystości upamiętniających 35. Rocznicę wprowadzenia stanu wojennego.
Rzeszowskie uroczystości upamiętniające 35. Rocznicę wprowadzenia stanu wojennego zakończyła msza św. w kościele Farnym, odprawiona w intencji Ojczyzny i ofiar stanu wojennego. Uroczystej koncelebrze przewodniczył ks. biskup Edward Białogłowski, a kazanie wygłosił ks. dr Ireneusz Folcik.
W kazaniu ks. Folcik powiedział m.in. – Nie słowa się liczą, tylko czyny. Autorzy stanu wojennego utrzymują, że wprowadzono go celem uchronienia Polski przed grożącą jej interwencją sowiecką. Nie jest to jednak prawdą, gdyż przygotowania do jego wprowadzenia rozpoczęły się już ponad rok wcześniej. 13 grudnia 1981 roku nad Polską zgasło zapalone przez „Solidarność” światło wolności. Zawsze tak jest, gdy od rozumu ważniejsza jest siła. Od pierwszych chwil stanu wojennego z „Solidarnością” był Kościół; dlatego ginęli księża.
Mrok tamtej nocy rozjaśniały słowa Ojca Świętego, który postawił sprawę Polski przed światem. Myśleliśmy, że gdy stan wojenny się skończy, to skończy się także walka z Kościołem i prawdą. Niestety tak się nie stało, a obecnie walka ta odbywa się w sposób bardzo perfidny –
kontynuował ks. Folcik. – Pamięć stanie wojennym ulega manipulacji, by nie było wiadomo, kto wtedy kim był i co wtedy robił. Ludzie władzy okresu stanu wojennego stają dziś w jednym szeregu z ludźmi, którzy utracili władzę w wyniku demokratycznych wyborów. Słychać ich aroganckie krzyki wzywające na barykady przeciwko legalnie wybranej władzy. Ale ataki te świadczą o tym, że idziemy w dobra stronę. W sierpniu 1980 roku rozpoczęli Polacy marsz ku nowej Polsce. Marsz ten próbowano zatrzymać wprowadzając stan wojenny. Ale marsz ten trwa i trzeba go kontynuować Nie wolno nam się cofnąć, by nie zmarnować dobra zapoczątkowanego w Sierpniu 1980 roku!

Strona społeczna RDS apeluje do Marszałka Sejmu
„Apelujemy do Marszałka Sejmu o podjęcie wszelkich działań zmierzających do wyjaśnienia procedury głosowania nad ustawą budżetową na 2017 rok”. Organizacje pracowników i pracodawców uczestniczące w pracach Rady Dialogu Społecznego wystosowały wspólne stanowisko pod wpływem wydarzeń, które miały ostatnio miejsce w parlamencie.
Autorzy dokumentu podkreślają, że posłowie i senatorowie powinni postępować zgodnie z Konstytucją RP. Budżet jest jedną z kluczowych ustaw, dlatego procedura jego przyjęcia powinna być maksymalnie przejrzysta i nie pozostawiać wątpliwości, co do jej legalności. Strona społeczna RDS apeluje do Marszałka Sejmu o podjęcie wszelkich działań zmierzających do wyjaśnienia procedury głosowania nad ustawą budżetową na 2017 rok.
Kolejny apel kieruje do Marszałków Sejmu i Senatu, aby w porozumieniu ze środowiskiem dziennikarskim zostały przygotowane zasady współpracy.  Do czasu ich wspólnego opracowania powinny obowiązywać dotychczasowe zasady.
Protesty społeczne stanowią nieodłączną część demokracji, przypominają szefowie organizacji pracowników i pracodawców. Tym samym wyrażają „głęboki sprzeciw wobec wszelkich wystąpień nawołujących do konfrontacji na ulicach”. Racje mniejszości powinny być artykułowane i słuchane z szacunkiem, przypominają.
Pod listem podpisali się liderzy NSZZ „Solidarność”, OPZZ, Forum ZZ, Związku Pracodawców Business Centre Club, Konfederacji Lewiatan, Związku Rzemiosła Polskiego i Konfederacji Lewiatan.

Apel do ministra Ziobry w sprawie przetargów publicznych
Sądy w Bielsku Podlaskim, Łęczycy i Nysie w przetargach publicznych na usługi sprzątania, ochrony oraz pracy na portierni nie gwarantują płacy w wysokości co najmniej godzinowej płacy minimalnej. „Solidarność” razem z Fundacją CentrumCSR.PL skierowały apel do ministra Ziobry w tej sprawie.
Oczekiwana płaca godzinowa osób, wykonujących te usługi waha się między 8,54 zł dla ochroniarzy w Sądzie Rejonowym w Nysie, a nawet 5,79 zł za godzinę pracy w ochronie na terenie Sądu Rejonowego w Legnicy. Za takie zapisy instytucje otrzymały od Związku i Fundacji „żółtą kartkę”.
Autorzy apelu skierowanego do ministra Ziobro przypominają, że innowacyjność zamówień publicznych jest promowana w rządowej „Strategii na rzecz odpowiedzialnego rozwoju” i wyrażają nadzieję na „skuteczną interwencję oraz na promowanie dobrych praktyk”.
Od lipca 2015 r. Komisja Krajowa prowadzi akcję tzw. „żółtych kartek”. Nowelizacja ustawy Prawo zamówień publicznych dała zamawiającym możliwości wykorzystywania narzędzi, służących walce z patologiami na rynku pracy. Interwencje podejmowane są przypadku przetargów, w których nie znalazły się klauzule społeczne mimo, iż istniała ku temu zarówno możliwość, jak i przemawiał za tym interes publiczny.
- Akcja przynosi pozytywne efekty - podkreśla Sylwia z Biura Eksperckiego KK NSZZ „Solidarność”, członek doraźnego Zespołu problemowego ds. zamówień publicznych Rady Dialogu Społecznego. - Instytucje, które otrzymały od nas żółte kartki zazwyczaj zmieniają wymogi przetargowe. Dzięki naszej akcji wzrasta stosowanie rozwiązań prospołecznych w zamówieniach publicznych - wyjaśnia ekspertka.

Jaka przyszłość europejskiego dialogu społecznego?
Na seminarium zorganizowanym przez Europejską Konfederację Związków Zawodowych w Bratysławie dyskutowali związkowi eksperci dialogu społecznego oraz szefowie europejskich federacji branżowych.
Tematem przewodnim spotkania odbywającego się w dniach 5-6 grudnia była strategia ruchu związkowego w odniesieniu do współpracy z unijnymi organizacjami pracodawców w ramach mechanizmu europejskiego dialogu społecznego (EDS).
Peter Scherrer, z-ca sekretarza generalnego EKZZ wskazał na rysujące się problemy ze skłonieniem strony pracodawców do prowadzenia negocjacji nad konkretnymi wiążącymi zagadnieniami. Wśród przywódców federacji branżowych dominował sceptyczny realizm. W ocenie Luca Triangle, sekretarza generalnego Europejskiej Federacji Pracowników Przemysłowych IndustriAll, problemem jest brak powiązania mechanizmów europejskiego dialogu społecznego z klasycznymi instrumentami rokowań zbiorowych.
Z kolei Oliver Roethig, sekretarz generalny europejskiej federacji pracowników usług UNI Europa, zwrócił uwagę na destrukcyjne oddziaływanie korporacji ponadnarodowych na stosunki pracy w krajach Europy Środkowo-Wschodniej.
Występująca w panelu nt. wyzwań przyszłości Barbara Surdykowska z NSZZ „Solidarność” podkreślała potrzebę odbudowy ponadnarodowej solidarności związków zawodowych oraz konieczność wywierania presji na Komisję Europejską, aby ta powróciła do idei „negocjacji w cieniu prawa”. Oznacza to, że Komisja wyrażając swoją determinację legislacyjnego uregulowania wybranych zagadnień pracowniczych na poziomie unijnym, wpływałaby na pobudzenie unijnych organizacji pracodawców do szukania kompromisowych rozwiązań w drodze negocjacji ze związkami zawodowymi.
- Przebieg seminarium pokazał, że mamy do czynienia z wyraźnym kryzysem wynikającym z uchylania się pracodawców od prowadzenia efektywnego dialogu ze związkami zawodowymi na poziomie unijnym – mówi Wojciech Ilnicki, członek KK NSZZ „Solidarność” i moderator grupy roboczej ds. Europejskiego dialogu społecznego przy Radzie Dialogu Społecznego.
- Związkowcy z Europy Zachodniej wciąż postrzegają EDS wyłącznie jako dodatkowy, wcale nie najważniejszy, element relacji z pracodawcami – dodaje Sławomir Adamczyk, przedstawiciel polskich pracowników w Komitecie Dialogu Społecznego UE. – A tymczasem problemem Europy Środkowo-Wschodniej jest generalna niechęć prywatnego biznesu do prowadzenia negocjacji zbiorowych ze związkami zawodowymi na wszelkich poziomach. Silne impulsy z poziomu unijnego mogłyby to zmienić.
Wewnętrzna debata w EKZZ dotycząca przyszłej strategii wobec europejskiego dialogu społecznego będzie kontynuowana.
(Ze stron internetowych NSZZ „Solidarność” i Sejmu RP zebrał [aw])
fot.polskieradio.pl, PKP PLK, Kancelaria Sejmu


  Komentarze 2
  Dodaj swój komentarz
~
Copyright "Wolna Droga"
[X]
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.