"SEMAFOR": podjęliśmy próbę przekazywania na łamach "Semafora" informacji i wiadomości, które mamy nadzieję zainteresują naszych czytelników; informacji których nie znajdziecie na łamach oficjalnych dzienników....

WOLNA DROGA: Choć poszukiwanie prostych rozwiązań jest osadzone głęboko w podświadomości, a nieskomplikowany obraz rzeczywistości jest wygodny, nie zmusza do choćby chwilowej zadumy, do uświadomienia prawdy o traconym wpływie na własne losy, na otaczający świat - od poszukiwania prawdy nikt nas nie zwolni.

 
Wtorek, 22 wrzesienia 2020 r.
Imieniny obchodzą: Tomasz, Maurycy
 
Informacje i wiadomości z kolejowej (i nie tylko) „Solidarności”
Wypracujemy dobre rozwiązania dla Polski
14 grudnia w Warszawie odbyło się pierwsze posiedzenie plenarne Rady Dialogu Społecznego (RDS). Na posiedzeniu obecna była premier Beata Szydło, marszałkowie Sejmu i Senatu oraz ministrowie – m.in. skarbu, zdrowia, edukacji i spraw wewnętrznych. Był też b. minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz. Powstanie RDS, to także jego zasługa, co było podczas obrad wielokrotnie podkreślane.
Piotr Duda przypomniał na wstępie o zawieszeniu prac w Trójstronnej Komisji przez związki zawodowe i licznych protestach ulicznych, które następnie miały miejsce. Zaznaczył, że nikt wówczas nie mówił o łamaniu Konstytucji przez stronę rządową, choć np. łamanie jej art. 20 mówiącego o dialogu społecznym było oczywiste. Wyraził nadzieję, że takie uliczne marsze związków zawodowych nie będą już potrzebne, ponieważ rozpoczniemy nowy etap dialogu przy - stole negocjacyjnym. Jak powiedział, wierzymy, że RDS nie będzie już tylko pocztą przyjmującą rządowe informacje, ale miejscem faktycznej debaty dla dobra obywateli i Państwa. Mówił o potrzebie jak najszybszego uruchomienia dialogu branżowego i systemowego, do którego powołana jest Rada.
- Jestem przekonany, że dialog społeczny ruszy z kopyta, że RDS nie stanie się forum, na którym będziemy tylko informowani o tym, co ma zamiar robić rząd – mówił przewodniczący „Solidarności”.
Premier Beata Szydło mówiła, że Polacy chcą dialogu i że na taki dialog sobie zasłużyli. Dodała, że dobrze, iż nowa ustawa o RDS zaprasza wszystkich do stołu rozmów, ale istotne jest teraz, by umieć z tego zaproszenia skorzystać, żeby przyjęte uzgodnienia były wprowadzane w życie. Podkreśliła, że rząd jest gotowy na krytykę swoich działań i chce z niej korzystać, chce wsłuchiwać się w dyskusję partnerów społecznych. Przypomniała, że rząd umówił się z obywatelami na konkretne zmiany dotyczące np. wynagrodzeń czy rynku pracy i o tym chce w dialogu rozmawiać.
- Wierzę w to głęboko, że tutaj będą się wykuwały najlepsze programy i projekty dla polskich przedsiębiorców, polskich pracowników i polskiej gospodarki. Wierzę w to głęboko, że wspólnie trzy strony - strona społeczna, strona pracodawców i strona rządowa - wypracujemy dużo dobrych rozwiązań dla Polek i Polaków - mówiła.
Marszałek Sejmu Marek Kuchciński zauważył, że istnieje powszechne oczekiwanie, że także parlament zaangażuje się w dialog społeczny. Poinformował, że już zalecił, by komisje sejmowe częściej spotykały się z partnerami i członkami RDS.
- Sejm jest do państwa dyspozycji - zadeklarował. Mówił też, że w parlamencie znacznie wzrośnie rola konsultacji społecznych.
Marszałek Senatu Stanisław Karczewski podkreślił z kolei, że rozpoczęcie prac Rady Dialogu Społecznego jest dowodem, że w Polsce jest dialog i jest demokracja. Dziś zostaje wznowiony, jako dialog trójstronny i wypracowane w nim rozwiązania z pewnością będą dowodem na dbałość o interesy Polski i Polaków. Pogratulował członkom Rady entuzjazmu i zapału do pracy.
Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej oraz wiceprzewodnicząca RDS - Elżbieta Rafalska, zadeklarowała, że liczy na prawdziwy dialog, na debaty, ale także na dzielenie się współodpowiedzialnością, doświadczeniem partnerów i ich wiedzą. - Mam nadzieję, że w Radzie będą wnoszone dobre pomysły, które nie będą odrzucane tylko dlatego, że wniosła je nie ta strona, która jest akurat właściwa - powiedziała. Podkreśliła znaczenie zasad: równowagi stron, kompromisu, zaufania, które muszą przyświecać dialogowi.
W dalszej kolejności krótkie wystąpienia wygłosili szefowie organizacji wchodzących w skład RDS: prezydent Konfederacji Lewiatan Henryka Bochniarz, przewodniczący OPZZ Jan Guz, Prezydent Pracodawców RP Andrzej Malinowski, członek prezydium Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” Henryk Nakonieczny, wiceprezes BCC Wojciech Warski, wiceprzewodniczący FZZ Stanisław Stolorz, prezes ZRP Jerzy Bartnik.
Priorytety Związku do dialogu przedstawił Henryk Nakonieczny, członek RDS oraz członek prezydium KK i szef działu eksperckiego KK.
W obszarze zmian w prawie koalicji tematami do dialogu ma być prawo do tworzenia i wstępowania do związków zawodowych dla osób samozatrudnionych, zmiany reprezentatywności związków zawodowych, kompetencji związków reprezentowanych i niereprezentowanych, zmiany w prawie do rokowań zbiorowych zgodnie z propozycją związków zawodowych i rozszerzenie prawa do zawierania układu zbiorowego pracy dla członków korpusy służby cywilnej.
Kolejny obszar wymieniony przez szefa działu eksperckiego KK, to obszar ubezpieczeń społecznych. Tu przede wszystkim należy rozmawiać o obniżeniu wieku emerytalnego, uchyleniu wygaszania emerytur pomostowych, zmianie waloryzacji najniższych świadczeń emerytalno-rolniczych i zapewnienie wszystkim zatrudnionym porównywanej ochrony społecznej, socjalnej i prawnej. Należy również spróbować od nowa zdefiniować temat polskiego systemu zabezpieczenia społecznego.
Następnym tematem jest prawo pracy. Tu należy podjąć dyskusję m.in. na temat wprowadzenia zasady bezwzględnego zawierania pisemnej umowy o pracę przed przystąpieniem do pracy oraz sprawdzenie nakazu zmiany umowy cywilno-prawnej na umowę o pracę; jeżeli taka umowa ma znamiona należytego wykonania.
W obszarze rynku pracy Związek chce rozmawiać o zmianach w prawie zamówień publicznych oraz zmianach w prawie zatrudniania pracowników tymczasowych. Chce również podjąć temat odmrożenia wysokości odpisów na zakładowy fundusz świadczeń socjalnych, uchwalenia ustawy o zmianie ustawy z dnia 2 października 2002 roku o minimalnym wynagrodzeniu za pracę, autorstwa NSZZ „Soliadrność” oraz wprowadzenia minimalnej płacy godzinowej.
Ostatnią kwestią są finanse. Tu należy m.in pilnie obniżyć stawkę podatku VAT, obniżyć obciążenia podatkiem dochodowym, urealnić wolną kwotę od podatków i zryczałtowanych oraz utworzyć nowy próg dochodowy i stawkę podatkową dla podatku dochodowego od osób fizycznych o niskich dochodach.
W drugiej części posiedzenia plenarnego podjęto tematy merytoryczne. Na początek jednogłośnie przyjęto uchwały w sprawach: liczby przedstawicieli organizacji w RDS, kolejności przewodniczenia Radzie, regulaminu Rady i jej Biura, powołania stałych zespołów problemowych oraz zespołu doraźnego ds. zamówień publicznych.
Następnie przedstawiciel Konfederacji Lewiatan omówił problematykę zamówień publicznych wskazując niezbędny zakres nowelizacji przepisów w tym zakresie. Kolejnym punktem było odniesienie się w dyskusji do: opinii NSZZ „Solidarność” w sprawie zgodności z Konstytucją rozporządzenia ministra zdrowia z 8 września 2015 r. w sprawie ogólnych warunków umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej; potrzeby reformy edukacji i dialogu w tym zakresie; konieczności wykorzystania środków unijnych do końca bieżącego roku.
Przed posiedzeniem plenarnym odbyło się Prezydium RDS, podczas którego zdecydowano m.in. o niepowoływaniu zespołu doraźnego ds. ochrony zdrowia. Przyjęto natomiast, że w ramach zespołu ds. usług publicznych zostaną powołane dwa podzespoły zajmujące się ochroną zdrowia oraz oświatą. Ustalono także, iż wszelkie sprawy merytoryczne będą najpierw kierowane do zespołów problemowych, a dopiero potem do prezydium i do Rady. Droga ta będzie mogła być skrócona jedynie w wypadkach nadzwyczajnych, w sprawach nie cierpiących zwłoki. Członkowie prezydium omówili wnioski związane z ustawami o zamówieniach publicznych, swobodzie działalności gospodarczej, zmianach w emeryturach, o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci, minimalnym wynagrodzeniu. Uzgodniono, że będę one przedmiotem dyskusji w odpowiednich zespołach problemowych RDS.
(Ewa Zarzycka „Tygodnik Solidarność”/ Anna Grabowska, FZZ/ Agata Panas)

Polacy chcą wyższej płacy minimalnej
Trzy czwarte Polaków twierdzi, że płaca minimalna powinna być wyższa od obecnej 1.750 zł i wynosić średnio 2.535 zł - wynika badania TNS.
Według zdecydowanej większości respondentów, płaca minimalna w Polsce powinna wynosić 1.751 zł i więcej (77 proc.); 21 proc. badanych odpowiedziało, że płaca minimalna powinna znajdować się w widełkach 1.751-2.000 zł, według 29 proc. - w zakresie 2.001-2.500 zł, a 27 proc. chciałoby, żeby jej wysokość przekraczała 2,5 tys. zł. Po uśrednieniu z badania wynika, że 3/4 ankietowanych spodziewa się płacy min. w wysokości 2.535 zł.
Podobnie jak w przypadku płacy minimalnej, zdaniem respondentów wyższe powinno być też minimalne wynagrodzenie brutto za godzinę pracy. W 2015 r. ta stawka wynosi 10,41 zł. Co czwarty odpowiadający ocenia, że minimalna stawka brutto za godzinę pracy powinna wynosić 15 zł. Z kolei 16 zł i więcej chciałoby 26 proc. respondentów. Ponad jedna czwarta badanych (27 proc.) oceniła, że minimalne wynagrodzenie za godzinę pracy powinno wynosić poniżej 15 zł; 18 proc. widzi tą stawkę w przedziale 12-14 zł.
TNS zwraca uwagę, że mimo iż blisko połowa odpowiadających (49 proc.) deklaruje, że wie, ile w naszym kraju wynosi płaca minimalna, to tylko co dziesiąty (9 proc.) podaje jej właściwą kwotę, czyli 1.750 zł. W badaniu podkreśla się też, że nawet wśród osób, które deklarowały wiedzę na temat wysokości płacy minimalnej, tylko 18 proc. udzieliło właściwej odpowiedzi. Jedna piąta ankietowanych uważa, że minimalna płaca wynosi do 1,3 tys. zł, tyle samo respondentów jest zdania, że jej wysokość wynosi od 1.301 do 1,6 tys. zł. Według co dziesiątego respondenta wysokość płacy minimalnej to 1.601-1.749 zł, a 16 proc. uważa, że jest wyższa niż 1.750 zł. Średnia kwota wskazywana przez respondentów wyniosła 1.601,92 zł.
TNS zwraca ponadto uwagę, że postrzeganie płacy minimalnej jako zdecydowanie niższej niż faktyczna (do 1.300 zł) łączy się również z negatywną oceną kierunku biegu spraw w Polsce, złą oceną sytuacji gospodarczej oraz poczuciem, że trudno jest w naszym kraju znaleźć pracę.
Jednocześnie GUS podaje, że 2.469 zł brutto, to wysokość pensji, jaką najczęściej otrzymywali Polacy w 2014 r. Daleko odbiega ona od średniej krajowej – 4.108 zł i mediany – 3.292 zł. Wskaźnik pensji 2.469 zł brutto, czyli zarobionej przez największą liczbę Polaków, jest niższy od średniej krajowej aż o 1.638 zł. Mediana z kolei – 3.292 zł – wskazuje, iż połowa pracowników zarabiała poniżej tej kwoty, a połowa powyżej. Aż 10 proc. pracowników natomiast otrzymywało wynagrodzenie nieprzekraczające zaledwie 1.718 zł brutto.
(Ze stron internetowych NSZZ „Solidarność” i Sejmu RP zebrał „aw”)
fot.KK


  Komentarze 2
  Dodaj swój komentarz
~
Copyright "Wolna Droga"
[X]
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.