"SEMAFOR": podjęliśmy próbę przekazywania na łamach "Semafora" informacji i wiadomości, które mamy nadzieję zainteresują naszych czytelników; informacji których nie znajdziecie na łamach oficjalnych dzienników....

WOLNA DROGA: Choć poszukiwanie prostych rozwiązań jest osadzone głęboko w podświadomości, a nieskomplikowany obraz rzeczywistości jest wygodny, nie zmusza do choćby chwilowej zadumy, do uświadomienia prawdy o traconym wpływie na własne losy, na otaczający świat - od poszukiwania prawdy nikt nas nie zwolni.

 
Wtorek, 22 wrzesienia 2020 r.
Imieniny obchodzą: Tomasz, Maurycy
 
Racjonalizacja zatrudnienia
Opinia publiczna jest jednoznaczna: nadmiar biurokracji szkodzi Państwu. Im mniej urzędników, tym lepiej żyje się wszystkim. Dlatego ustawa z 3 grudnia 2010 r. o racjonalizacji zatrudnienia w państwowych jednostkach budżetowych i niektórych innych jednostkach sektora finansów publicznych w latach 2011 – 2013 może liczyć na powszechną akceptację obywateli. Z drobnym wyjątkiem: bezpośrednio zainteresowanych – poddanych procesowi racjonalizacji.

Ustawa z 3 grudnia br., dalej zwana w tym tekście ustawą racjonalizującą, została przekazana do Senatu, który rozpatrzy ją jeszcze przed Świętami Bożego Narodzenia, jest, więc raczej pewne, że wejdzie w życie w ciągu pierwszych kilku tygodni nowego, 2011 roku.
Co się wówczas wydarzy?
Otóż według uzasadnienia do rządowego projektu ustawy, złożonego w Sejmie, w latach 2007 – 2010 zatrudnienie w szeroko rozumianej administracji rządowej wzrosło o 5,5%, a w uprzywilejowanym korpusie służby cywilnej zatrudnienie wzrosło nawet o 10,1%. W rozumieniu ustawy racjonalizującej tytułową racjonalizacją będzie tylko zmniejszenie zatrudnienia, najczęściej dokonywane w sposób dość automatyczny. Ustawodawca zawęził, więc znaczenie pojęcia racjonalizacja nie dopuszczając – w zakresie omawianej ustawy – takiej możliwości, że racjonalizacja zatrudnienia w administracji mogłaby polegać na przykład na zmniejszeniu zatrudnienia w jednej instytucji i zwiększeniu w innej. Skądinąd każdy z nas potrafi chyba wskazać takie przykłady służb publicznych, którym niskie zatrudnienie poważnie ogranicza możliwości skutecznej realizacji zadań. Nie są to tylko mundurowe służby MSWiA, wyraźnie spod ustawy wyłączone, jak Policja i Państwowa Straż Pożarna.
Szczególne potrzeby chwili, to jest wprost mówiąc – zła sytuacja budżetu państwa przesądziła o racjonalizacji wyłącznie ograniczającej, jednoimiennej, redukcyjnej. Uproszczenie sięga jeszcze dalej – mianowicie zasadą ma być zmniejszenie zatrudnienia w każdym z urzędów podlegających tej ustawie, o co najmniej 10%. Wyjątki, tj. urzędy zwolnione z tej redukcji, ustalono w ustawie, ponadto może je wskazać Premier. Jeśli jednostka nie została potraktowana szczególnie, liczebność urzędników w niej zatrudnionych ma zostać zmniejszona, o co najmniej 10% (licząc w etatach) do 1 stycznia 2012 r. i na tym, niższym poziomie ma się jeszcze potem utrzymać przez rok, do końca 2013 r. Dlaczego o 10%? Bo mniej więcej o tyle wzrosła liczba urzędników w ostatnich latach. Nie oznacza to jednak wcale, że ostatnio przyjęci muszą zostać zredukowani, bowiem zasady księgowania w magazynach („pierwsze weszło, pierwsze wyszło”) w zarządzaniu kadrami nie mają zastosowania.
Urzędników będzie trzeba zwalniać z pracy lub proponować im przejście na część etatu. Jak zawsze, buforem bezpieczeństwa staną się ci, którzy mogą już przejść na emeryturę – w takich sytuacjach sugeruje im się, by się nie ociągali, to uratują młodsze, koleżeńskie głowy. Prawdopodobnie przez czas, w którym typowane ofiary racjonalizacji, atmosfera w urzędach nie będzie sprzyjała wydajnej pracy; będzie to czas wzajemnej nieufności i poczucia krzywdy. Z załatwianiem spraw w administracji rządowej lepiej poczekać do końca racjonalizacji. Dobrze, że nie obejmie ona urzędów samorządu terytorialnego, które odwiedzamy najczęściej.
Jeśli chcecie wiedzieć, według jakich zasad będzie się wybierać osoby podlegające racjonalizacji, na te informacje należy jeszcze poczekać, bowiem to każdy z kierowników jednostki ma opracować i opublikować w BIP (internetowy Biuletyn Informacji Publicznej) kryteria wyboru odnoszące się do jego urzędu. Istotą regulacji nie jest eliminacja zdefiniowanych kategorii zatrudnionych, lecz osiągnięcie założonej liczebności redukcji – 10%.

Wszystkim, których wzrok zatrzymał się, choć na chwilę nad „Koleją na prawo” życzę Pełnych Ciepła i Radości, głęboko przeżywanych, niosących otuchę i Dobrą Nadzieję Świąt Bożego Narodzenia.
Piotr Świątecki


  Komentarze 2
~?2010-12-26 21:57:29
ojej... Wystarczy na te 10% sprzątaczek, kierowców i woźnych ???
  Dodaj swój komentarz
~
Copyright "Wolna Droga"
[X]
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.