"SEMAFOR": podjęliśmy próbę przekazywania na łamach "Semafora" informacji i wiadomości, które mamy nadzieję zainteresują naszych czytelników; informacji których nie znajdziecie na łamach oficjalnych dzienników....

WOLNA DROGA: Choć poszukiwanie prostych rozwiązań jest osadzone głęboko w podświadomości, a nieskomplikowany obraz rzeczywistości jest wygodny, nie zmusza do choćby chwilowej zadumy, do uświadomienia prawdy o traconym wpływie na własne losy, na otaczający świat - od poszukiwania prawdy nikt nas nie zwolni.

 
Wtorek, 22 wrzesienia 2020 r.
Imieniny obchodzą: Tomasz, Maurycy
 
Desperacja po raz kolejny
Cykl wydawniczy „Wolnej Drogi” sprawia, że o sprawach nader ważnych i istotnych dla kolejarzy czasami piszemy z opóźnieniem. Nie inaczej jest również z relacją z (już zakończonej) głodówki pracowników spółki „Przewozy Regionalne”.

Nie wszystko osiągnęliśmy
- Decyzja o podjęciu głodówki zapadła wcześniej. Grono osób, które same się zgłosiły deklarowały czynny udział w głodowym proteście. W czasie trwania samego protestu atmosfera wśród uczestników była bardzo dobra. Świadomość podjętego trudu oraz determinacja była wielka. Wszyscy wiedzieliśmy, że mimo zbliżających się świąt Bożego Narodzenia, to jest jedyny sposób, aby zmusić decydentów do rozmów o przyszłości spółki „Przewozy Regionalne”. A wiem, co mówię, bo to była trzecia głodówka, w której uczestniczyłem. Jedynym mankamentem było moim zdaniem małe zainteresowanie mediów. Nie chcę nikogo obwiniać, bo pod względem organizacyjnym protest był dobrze przygotowany – choć można by kilka rzeczy poprawić – ale przydałoby się większe jego nagłośnienie.
Bardzo wydatnie pomagała nam Sekcja Krajowa Kolejarzy, a przede wszystkim Sekcja Zawodowa NSZZ „Solidarność” Przewozów Pasażerskich. Mimo wszystko kilku posłów nas odwiedziło. Przybyli także ks. Ryszard Marciniak, senator Stanisław Kogut, przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” Janusz Śniadek. Moim zdaniem osiągnęliśmy wymierny sukces, choć nie wszystko, o co głodowaliśmy, zdołaliśmy osiągnąć. O szczegółach nie chcę teraz mówić, ponieważ stanowią one przedmiot dalszych negocjacji.
Na koniec powiem, że wysiłek wielu osób nas wspomagających doprowadził do tego, iż co prawda nie całkowity, ale zawsze sukces, został osiągnięty i Wigilię Świąt Bożego Narodzenia spędzaliśmy z rodzinami we własnym domu. – tak protest – głodówkę oraz jego zakończenie opisał biorący w niej udział Jerzy Grodzicki – przewodniczący Komisji Międzyzakładowej NSZZ „Solidarność” PKP Białystok.

Oni głodowali
Agata Błazucka – PR Katowice; Marzena Wiosna – PR Katowice; Marek Badowski – PR Katowice; Leszek Michalski – PR Olsztyn; Jan Cicharzewski – PR Poznań; Michał Wulkiewicz – PR Kielce; Jerzy Grodzki – PR Białystok; Paweł Kotwica – PR Kielce; Piotr Grodzicki – PR Lublin; Andrzej Pabiański – PR Łódź.
Należy zaznaczyć, że w ramach poparcia dla głodujących koledzy w Katowicach przeprowadzili akcję protestacyjną, w której uczestniczył przewodniczący SKK „Solidarność” Henryk Grymel.

Po raz kolejny
Po raz kolejny pracownicy kolei chwytają się desperackich sposobów, aby uratować miejsca pracy.
Po raz kolejny ich głodowy protest spotkał się z obojętnością decydentów. Nikt z Zarządu PKP SA i spółki „Przewozy Regionalne” nie znalazł czasu, aby choć na chwilę zawitać w pomieszczeniu, w którym przebywali uczestnicy protestu głodowego.
Po raz kolejny nie zawiódł duszpasterz kolejarzy ks. Ryszard Marciniak niosąc słowa otuchy, wsparcia i modlitwy.
Po raz kolejny nie zawiódł senator Stanisław Kogut, któremu los polskich kolei i kolejarzy nigdy nie był i nie jest obojętny. On również znalazł czas na rozmowę z głodującymi.
Nadto do głodujących przybili także niektórzy posłowie i przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” Janusz Śniadek.
Aleksander Wiśniewski
fot. St.Kokot/SolkolArt


  Komentarze 2
  Dodaj swój komentarz
~
Copyright "Wolna Droga"
[X]
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.