"SEMAFOR": podjęliśmy próbę przekazywania na łamach "Semafora" informacji i wiadomości, które mamy nadzieję zainteresują naszych czytelników; informacji których nie znajdziecie na łamach oficjalnych dzienników....

WOLNA DROGA: Choć poszukiwanie prostych rozwiązań jest osadzone głęboko w podświadomości, a nieskomplikowany obraz rzeczywistości jest wygodny, nie zmusza do choćby chwilowej zadumy, do uświadomienia prawdy o traconym wpływie na własne losy, na otaczający świat - od poszukiwania prawdy nikt nas nie zwolni.

 
Wtorek, 22 wrzesienia 2020 r.
Imieniny obchodzą: Tomasz, Maurycy
 
Prawa i obowiązki pasażerów w ruchu kolejowym (4)
4 grudnia 2009 r. weszło w życie rozporządzenie (WE) Nr 1371/2007 Parlamentu Europejskiego i Rady z 23 października 2007 r. dotyczące praw i obowiązków pasażerów w ruchu kolejowym (Dz. Urz. UE L 315/14 z 3.12.2007 r.). Rozporządzenie wiąże w całości i jest bezpośrednio stosowane we wszystkich krajach członkowskich UE, w tym także oczywiście i w Polsce.
W poprzednich odcinkach „Kolei na prawo” pisałem o przepisach rozrządzenia odnoszących się do polityki informacyjnej przewoźników oraz o dostępności biletów. Dziś odcinek poświęcony przepisom rozporządzenia 1371/2007 dotyczącym odpowiedzialności przewoźników.

Nim jednak przejdę do zasadniczego tematu, pragnę przekazać Czytelnikom istotną informację. 3 grudnia br. odbyła się w Trybunale Konstytucyjnym rozprawa z wniosku Prezydenta Rzeczypospolitej o zbadanie zgodności z Konstytucją niektórych przepisów ustawy z dnia 25 czerwca 2009 r. o zmianie ustawy o transporcie kolejowym (sygn. akt Kp 8/09). Ustawa z 25 czerwca 2009 r. ma na celu m.in. wprowadzenie do naszego prawa postanowień tzw. III pakietu kolejowego, w skład którego wchodzi również rozporządzenie Nr 1371/2007.
Trybunał stwierdził, że ustawa nie narusza Konstytucji. Rozstrzygnięcie Trybunału oznacza więc między innymi to, że po podpisaniu ustawy przez Prezydenta, jej opublikowaniu i wejściu w życie zaczną obowiązywać wyjątki od obowiązków nałożonych rozporządzeniem w stosunku do polskich przewoźników (o skierowaniu tej sprawy do Trybunału informowałem już Państwa w tekście „III pakiet w Trybunale” opublikowanym w „Wolnej Drodze” nr 21/525 z 9 października 2009 r.).
Wracając do cywilnej (materialnej) odpowiedzialności przewoźników – odnosi się ona do śmierci lub zranienia pasażerów, zagubienia lub zniszczenia bagażu, opóźnień, odwołania pociągu.
W przypadku śmierci lub zranienia przewoźnik winien w terminie 15 dni od ustalenia tożsamości pasażera wypłacić jemu lub – w razie śmierci – bliskim zaliczkę odszkodowania; w przypadku śmierci powinno to być co najmniej 21.000 euro na osobę. Zaliczka wypłacana jest przed ustaleniem odpowiedzialności i ostatecznej wielkości odszkodowania, lecz podlega zwrotowi wyłącznie wówczas, gdy szkoda jest wynikiem zaniedbania lub winy ofiary.
Jako podstawę odpowiedzialności przewoźnika rozporządzenie wskazuje konwencję CIV dotyczącą dotąd przewozów międzynarodowych, rozciągając tym sposobem jej zakres przedmiotowy na przewóz krajowy. Konwencja przyjmuje domniemanie odpowiedzialności przewoźnika wobec pasażera. Przewoźnik, by zwolnić się z niej, musi wykazać, iż za wypadek odpowiada sam podróżny albo osoba trzecia, lub że wypadek wynikł z okoliczności pozostających poza wpływem przewoźnika.
Podobne objęcie konwencją CIV szkód w bagażu oznacza, że przewoźnik powierzający innym wykonanie części umowy przewozu bierze za nich odpowiedzialność.
Szczególnie dokładnie, mówiąc wprost – kazuistycznie – opisano w rozporządzeniu odpowiedzialność przewoźnika za opóźnienie pociągu. Jeśli przekroczy ono 60 minut w stosunku do umowy, pasażer może wybierać pomiędzy zwrotem zapłaty za bilet (jeśli podróż już jest niecelowa), a dalszą podróżą tą samą lub inną trasą, w tym samym, lub innym terminie.
Jeśli pasażer nie zażądał zwrotu kosztu biletu, zachowuje prawo do odszkodowania w wysokości: 25% ceny biletu przy opóźnieniu od 60 do 119 minut, 50% ceny przy opóźnieniu ponad 120 minut. Nie płaci się odszkodowania, które wynosi poniżej 4 euro.
Prócz odszkodowania pasażerowi pociągu opóźnionego ponad 60 minut przysługują nieodpłatne posiłki i napoje, a w ekstremalnych przypadkach – nawet noclegi.
Uzależnienie odpowiedzialności finansowej od opóźnienia liczonego w minutach ma kilka skutków.
Po pierwsze – wyłącza w zasadzie stosowanie tych przepisów do krótkich tras, np. podmiejskich w rejonie Warszawy, na których spóźnienia występują obecnie dość często ze względu na modernizację linii. 60 minut w przypadku tych pociągów jest bliskie czasu przebiegu całej trasy, więc trudno się tyle spóźnić.
Drugim skutkiem takich ustaleń będzie zapewne projektowanie w rozkładach bezpiecznych czasów przejazdów, z rezerwą zabezpieczającą przed ewentualnym opóźnieniem, z dłuższymi postojami na stacjach...
Piotr Świątecki
fot. PR


  Komentarze 2
  Dodaj swój komentarz
~
Copyright "Wolna Droga"
[X]
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.