"SEMAFOR": podjęliśmy próbę przekazywania na łamach "Semafora" informacji i wiadomości, które mamy nadzieję zainteresują naszych czytelników; informacji których nie znajdziecie na łamach oficjalnych dzienników....

WOLNA DROGA: Choć poszukiwanie prostych rozwiązań jest osadzone głęboko w podświadomości, a nieskomplikowany obraz rzeczywistości jest wygodny, nie zmusza do choćby chwilowej zadumy, do uświadomienia prawdy o traconym wpływie na własne losy, na otaczający świat - od poszukiwania prawdy nikt nas nie zwolni.

 
Wtorek, 22 wrzesienia 2020 r.
Imieniny obchodzą: Tomasz, Maurycy
 
Rozmowy o "Strategii"


Część druga



W październiku ukazała się „Strategia dla transportu kolejowego do roku 2009” opracowana przez ministerstwo transportu. Ponieważ oczekiwania na propozycje dotyczące rozwoju transportu kolejowego w Polsce są powszechne, „Strategię” przyjęto z dosyć dużym zainteresowaniem i nadzieją.

Jak jest ona oceniana? O to zapytaliśmy szereg osób, zadając im wszystkim takie same pytania. Odpowiedzi na nie będziemy prezentować w kolejnych wydaniach „Wolnej Drogi”.

Teraz odpowiadają Mirosław Lisowski - przewodniczący Okręgowej Sekcji Kolejarzy NSZZ „Solidarność” Region Dolny Śląsk, członek Rady Nadzorczej spółki „Telekomunikacja Kolejowa” Sp. z o.o. oraz Wiesław Pełka - przewodniczący Sekcji Zawodowej Infrastruktury Kolejowej NSZZ „Solidarność”, członek Rady Nadzorczej PKP PLK SA.

Redakcja







Mirosław Lisowski



Czy twoim zdaniem „Strategia” ministerstwa transportu z października 2006 roku różni się od wcześniejszej, odrzuconej przez związki zawodowe, a jeśli tak, to, na czym polegają te różnice?

Zasadniczych różnic nie ma, może poza Funduszem Kolejowym, który ma stać się - wedle autorów - zabezpieczeniem na zaciągnięcie kredytu dla oddłużenia „PKP Przewozy Regionalne”. W założeniu ten Fundusz miał być przeznaczony do innych celów - chociażby odtworzenie infrastruktury kolejowej - ale okazuje się, że dla innego celu, jakim jest regionalizacja, można zrobić różne rzeczy.

„Strategia” przewiduje regionalizację spółki „PKP Przewozy Regionalne”, przeciwko czemu protestowały wszystkie centrale związkowe działające w Grupie PKP. Jakie jest twoje zdanie na temat usamorządowienia PR i utworzenia kompanii samorządowych?

To zagadnienie jest niezmiernie trudne i wielce kontrowersyjne. Budzi wielkie emocje, i nie ma się, co specjalnie dziwić. Można - nie roztrząsając za bardzo sprawy - powiedzieć, że nie należy się na to godzić. Ale to byłoby za proste. To, że problem finansowania przewozów regionalnych istnieje, nie ulega chyba wątpliwości. Zmiany dokonane przez rząd Millera w roku 2001 skutkują dzisiaj właśnie rozstrzyganiem dylematu, o którym mówisz. Nie sięgamy do sprawdzonych modeli organizowania i finansowania tych przewozów, np. jak ma to miejsce w Niemczech, tylko chcemy być w tym względzie oryginalni. Nie pierwszy raz zresztą...

W „Strategii” zakłada się, że nastąpi tylko oddłużenie spółki „Przewozy Regionalne”, a nie całej Grupy, i że nastąpi to ze środków pochodzących z Funduszu Kolejowego. Ustawa o FK mówi, że środki z Funduszu mają być przeznaczone tylko na modernizację i remont infrastruktury kolejowej. Ten pomysł jest bardzo krytykowany przez znawców przedmiotu. Co ty sądzisz o tym pomyśle?

Jak wspomniałem wcześniej, pomysł ze zmianą roli Funduszu Kolejowego, jest wielce karkołomny. Chce się jednym pociągnięciem pióra zniweczyć trud wielu ludzi, którzy pracowali przy tworzeniu tego Funduszu. Wystarczy zapytać senatora Koguta, czy posła Tchórzewskiego, którzy brali udział w pracach nad trzema ustawami kolejowymi, o zamysł stworzenia niemal rok temu Funduszu, aby wiedzieć, że nie o to wtedy chodziło. Jednak, jeśli chce się stworzyć „protezę” finansową dla osiągnięcia zasadniczego celu, czyli usamorządowienia, to i argumenty na te zmiany się znajdą.

Co do oddłużenia całej grupy PKP, to nie trudno odnieść wrażenia, że nie ma woli politycznej do przeprowadzenia tego procesu. Brak też i odważnego, który powie wprost: „Kolejarze, pieniędzy nie dostaniecie. Martwcie się sami, w końcu to jest wasz dług”.

„Strategia” zakłada, że kolej weźmie kolejny kredyt, choć i tak musi wykładać duże pieniądze na spłatę już istniejących. Czy twoim zdaniem kolejny kredyt, to dobry pomysł?

Jak wspomniałem wcześniej, traktowanie Funduszu Kolejowego, jako zabezpieczenia kredytowego, jest - mówiąc delikatnie - nieporozumieniem.

Czy według ciebie w „Strategii” są jakieś pozytywne propozycje dotyczące spółek: „PKP Cargo”, PLK, „PKP Energetyka”, Telekomunikacji, Przewozów Regionalnych, całej kolei?

Powiem szczerze, duży z tym problem. Wydaje się, że warto w tym względzie wspomnieć jedynie o wstępie do „Strategii”, gdzie znajdujemy pewnego rodzaju analizę sytuacji polskich kolei poddanych tzw. restrukturyzacji. Mówienie wprost o pewnych niepokojących zjawiskach, np. braku polityki zrównoważonego rozwoju transportu, czy społecznym odbiorze kolei, trzeba odnotować, ale to jedynie jaskółka, która wiosny nie czyni...

Wspomniałeś o „Telekomunikacji Kolejowej”, przy której na chwilę się zatrzymam. Poświęcono jej raptem kilka zdań, i to głównie w aspekcie - jak to określono - „niekomercyjnego udostępnienia pasm transmisji danych niezbędnych do prowadzenia ruchu kolejowego i obsługi urządzeń technicznych wykorzystywanych przez PLK SA”. Trudno z takim zapisem polemizować. Jest jednak też i inny aspekt tej sprawy. Sytuacja spółki TK jest wyjątkowa i dlatego należy z dużą rozwagą do niej podchodzić. Może warto dokonać korekty tego fragmentu „Strategii” i np. dodać: „W zamian za utratę korzyści TK będzie jedynym operatorem obsługującym podmioty z grupy PKP. PLK w procesie inwestycyjnym uwzględni potrzeby komercyjne spółki TK, oraz przekaże na własność nowo budowane urządzenia telekomunikacyjne (w szczególności kable światłowodowe i urządzenia GSM-R)”. I dalej: „PKP poprze starania TK w sprawie budowy nowoczesnej sieci bezprzewodowej na potrzeby prowadzenia ruchu kolejowego, a także dla działalności komercyjnej”.

Senator Stanisław Kogut powiedział, że jego opinia o „Strategii”, którą przedstawi ministrowi Gosiewskiemu, będzie bardzo krytyczna. A co ty o niej sądzisz?

W pełni się z tym zgadzam. Warto wspomnieć, że jest to już trzecia w tym roku wersja „Strategii”, co nieodparcie nasuwa wniosek, że może być i czwarta, piąta, szósta... Trzeba jedynie chwilę odczekać.

A mówiąc poważnie, polska kolej nie ma już czasu na eksperymenty. Jak można jednak traktować dokument, w którym czytamy, że teraz koordynacją tworzenia rozkładu jazdy i tworzeniem jednej propozycji taryfowej będzie się zajmować... resort transportu! Do tej pory robiło to PKP, a teraz będzie minister?

Był czas, kiedy się mówiło o połączeniu kapitałowym spółek „PKP Energetyka”, „Telekomunikacja Kolejowa” i „PKP Informatyka” ze spółką PLK. W nowej „Strategii” nic nie mówi się na ten temat. To dobrze, czy źle?

To jest kolejny argument dla udowodnienia tezy, że „Strategia” tworzona jest w myśl zasady: „od ściany, do ściany”. W pierwszej wersji wprost znajdowały się zapisy mówiące o wyjściu PKP PLK z grupy PKP, w kolejnej o połączeniu kapitałowym spółek infrastrukturalnych. Teraz zaś czytamy, że „Spółka PLK SA wymaga kapitałowej niezależności (...) i nie może być właścicielem innych podmiotów gospodarczych”. Niestety, brak jednoznacznych rozstrzygnięć w tym względzie nie wróży nic dobrego. Trudno prognozować rozwój, jeśli się nie wie, jakie właściciel ma zamiary w stosunku do swojej własności.

Jako ciekawostkę podam, że w lutowej wersji „Strategii” można było znaleźć zapis o nieznanej nikomu spółce „PKP Telekomunikacja”. Kiedy zwróciłem na to uwagę ministrowi Chaberkowi, pozwoliłem sobie także nieco pofolgować, i stwierdziłem, że jeśli mierzyć poziom merytoryczny „Strategii” znajomością grupy PKP, to wnioski nie brzmią optymistycznie. W majowej „Strategii” mamy już spółkę „Telekomunikacja Kolejowa”. Czego to dowodzi? Ano tego, że trzeba cierpliwie czekać na kolejną wersję, a wówczas może i połączenie kapitałowe powróci...

W „Strategii” nie ma wzmianki o zamiarze utworzenia Grupy Podatkowej. Co ty o tym sądzisz?

Można by rzecz: jak wyżej. Odnoszę wrażenie, że im więcej wersji „Strategii”, tym mniej poważnie jest traktowana. Przykro o tym mówić, ale taka jest chyba prawda. Ponad rok temu o rychłym powołaniu Grupy mówił w Częstochowie minister Polaczek. A dzisiaj o niej już cisza.

Jak powinny ustosunkować się do „Strategii” centrale związkowe działające w Grupie?

Myślę, że nie można podejść do sprawy w myśl zasady: „nie, bo nie!”. Nie mówię, że związki zawodowe winny przedstawić swoją wersję „Strategii”. Ale zarys, koncepcję funkcjonowania PKP należy przygotować i ją propagować. To po pierwsze, po drugi zaś, każdy związek zawodowy ma swój statut, mamy ustawę o związkach zawodowych i tam dość łatwo znajdziemy odpowiedź na twoje pytania, co należy robić?

Na koniec proszę o ocenę „Strategii” w skali od 1 do 6.

Nie ma chyba skali, aby dokonać takiej oceny. Traktując sprawę „po szkolnemu”, to „1” nie daje promocji do następnej klasy, ale pozwala zdać poprawkę. Już niedługo ferie zimowe, a po nich może być różnie...







Wiesław Pełka




Czy twoim zdaniem „Strategia” ministerstwa transportu z października 2006 roku różni się od wcześniejszej, odrzuconej przez związki zawodowe, a jeśli tak, to, na czym polegają te różnice?

Moim zdaniem obecna „Strategia” różni się od tej przedstawionej nam w lutym 2006 r. Przede wszystkim jest to pierwszy dokument tego rządu, który przedstawia pewien fragment (kolejowy) polityki transportowej. Przedstawione hasła wypełnione są w dużej mierze treścią, która pewnie nie wszystkim odpowiada, ale w tym dokumencie jest. Jeśli zaś chodzi o różnice, to najważniejsze z nich są: brak hasła Grupa Podatkowa PKP, wycofano się z pomysłu powołania Narodowego Instytutu Kolejnictwa; w przewozach regionalnych, mimo iż głównym kierunkiem pozostaje usamorządowienie - zmienia się trochę koncepcja, np. z przewozami międzyregionalnymi; jest próba uregulowania zasad odbiorów infrastruktury i taboru kolejowego, co przy tak dużej ilości operatorów działających na rynku, jest sprawą bardzo ważną; ten dokument posiada również w odróżnieniu od poprzedniego projekcję finansową proponowanych rozwiązań; jest także harmonogram działania i proponowanych zmian legislacyjnych.

„Strategia” przewiduje regionalizację spółki „PKP Przewozy Regionalne”, przeciwko czemu protestowały wszystkie centrale związkowe działające w Grupie PKP. Jakie jest twoje zdanie na temat usamorządowienia PR i utworzenia kompanii samorządowych?

Uważam, iż aby rozpocząć jakiekolwiek zmiany restrukturyzacyjne, czy też organizacyjne, niezbędne jest oddłużenie tej spółki. Co do konkretnych zmian powinni się wypowiedzieć nasi koledzy z Sekcji Przewozów Pasażerskich, chociaż prawdę powiedziawszy, coś długo nad tym myślą? I mimo braku ich decyzji, zmiany w PR jednak następują (patrz „Koleje Mazowieckie”, w oddali „Koleje Wielkopolskie”).

W „Strategii” zakłada się, że nastąpi tylko oddłużenie spółki „Przewozy Regionalne”, a nie całej Grupy, i że nastąpi to ze środków pochodzących z Funduszu Kolejowego. Ustawa o FK mówi, że środki z Funduszu mają być przeznaczone tylko na modernizację i remont infrastruktury kolejowej. Ten pomysł jest bardzo krytykowany przez znawców przedmiotu. Co ty sądzisz o tym pomyśle?

Na pewno nie jest to pomysł, który by mnie zadowalał. Rozumiem też, że ta decyzja zmniejsza wielkość środków, jakie można byłoby zainwestować bezpośrednio w infrastrukturę. Uważam jednak, że bez oddłużenia PR-u (odzyskania płynności finansowej) stan polskich kolei się nie poprawi.

„Strategia” zakłada, że kolej weźmie kolejny kredyt, choć i tak musi wykładać duże pieniądze na spłatę już istniejących. Czy twoim zdaniem kolejny kredyt, to dobry pomysł?

W życiu prywatnym uważam branie kredytów za zły pomysł, jednak w firmie nieraz jest to jedyne wyjście, chociaż prawie zawsze bardzo ryzykowne.

Czy według ciebie w „Strategii” są jakieś pozytywne propozycje dotyczące spółek: „PKP Cargo”, PLK, „PKP Energetyka”, Telekomunikacji, Przewozów Regionalnych, całej kolei?

Tak, są to np.: PKP PLK SA - zatrzymanie trendu ograniczania długości linii kolejowych, zobowiązanie Państwa do inwestowania w sieć kolejową, uregulowanie sprawy finansowania, budowy, modernizacji i eksploatacji skrzyżowań linii kolejowych z drogami publicznymi, projekt rozwoju kolei dużych prędkości; „PKP Cargo” SA - uznanie roli „PKP Cargo” jako narodowego przewoźnika; „PKP Przewozy Regionalne” Sp. z o.o. - dla tej spółki plusem jest oddłużenie; Energetyka, Telekomunikacja i Informatyka - ta „Strategia” nie zamyka ich tylko do rynku wewnątrz PKP, ale uznaje ich pozycję na zewnątrz Grupy i daje im tam działać; cała kolej - oczywiście plusy poszczególnych spółek, ale pozytywem jest również to, że po raz pierwszy od bardzo wielu lat rząd i parlament poważnie podchodzi do spraw kolejowych (patrz pakiet Ustaw kolejowych). Myślę, że przy dobrej woli możemy się tego dopatrzyć i w tej „Strategii”.

Senator Stanisław Kogut powiedział, że jego opinia o „Strategii”, którą przedstawi ministrowi Gosiewskiemu, będzie bardzo krytyczna. A co ty o niej sądzisz?

Moim zdaniem ta „Strategia” jest na pewno lepsza od tej lutowej. Bez wątpienia będzie miała swoich przeciwników, między innymi tych, którzy być może mają jakiś swój - inny pomysł na kolei. Prawdopodobnie będą też jej zwolennicy. Ten dokument posiada kilka wad, np. nauczony doświadczeniem pracy z kilkoma rządami nie do końca wierzę w realizację projekcji finansowej. Jednak uważam, że nad tym dokumentem już można pracować. Nie jest to na pewno dalszy rozbiór kolei.

Był czas, kiedy się mówiło o połączeniu kapitałowym spółek „PKP Energetyka”, „Telekomunikacja Kolejowa” i „PKP Informatyka” ze spółką PLK. W nowej „Strategii” nic nie mówi się na ten temat. To dobrze, czy źle?

Ja sam nie byłem wielkim zwolennikiem tego pomysłu. Gdyby PLK-a miała swoje udziały w Energetyce, Telekomunikacji i Informatyce, być może byłaby niższa cena dostępu do linii kolejowych; podejrzewam, że trudniej byłoby je wtedy sprywatyzować. Ale pomysłu już nie ma.

W „Strategii” nie ma wzmianki o zamiarze utworzenia Grupy Podatkowej. Co ty o tym sądzisz?

Grupa Podatkowa PKP była na pewno dobrym pomysłem, prawdopodobnie odstąpiono od niego ze względu na brak zgody Ministerstwa Finansów.

Jak powinny ustosunkować się do „Strategii” centrale związkowe działające w Grupie?

Prawdę powiedziawszy nie wiem. Prezydium SKK NSZZ „Solidarność” opracowało już swoje stanowisko w tej sprawie. Jak do „Strategii” podejdą inne Związki? A jak powinny podejść? To chyba zbyt trudne pytanie. Najważniejszym zadaniem SKK będzie rzetelna ocena przedstawionego nam materiału, zgłoszenie uwag i skupienie się na tym, by wpłynęły na zmianę „Strategii”.

Na koniec proszę o ocenę „Strategii” w skali od 1 do 6.

Moja ocena, to 3.




Notował Zygmunt Sobolewski




  Komentarze 2
  Dodaj swój komentarz
~
Copyright "Wolna Droga"
[X]
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.