"SEMAFOR": podjęliśmy próbę przekazywania na łamach "Semafora" informacji i wiadomości, które mamy nadzieję zainteresują naszych czytelników; informacji których nie znajdziecie na łamach oficjalnych dzienników....

WOLNA DROGA: Choć poszukiwanie prostych rozwiązań jest osadzone głęboko w podświadomości, a nieskomplikowany obraz rzeczywistości jest wygodny, nie zmusza do choćby chwilowej zadumy, do uświadomienia prawdy o traconym wpływie na własne losy, na otaczający świat - od poszukiwania prawdy nikt nas nie zwolni.

 
Środa, 23 wrzesienia 2020 r.
Imieniny obchodzą: Tekla, Bogusław
 
Regionalizacja to szansa


15 grudnia 2006 roku w Krakowie odbyło się spotkanie prezesa PKP SA Andrzeja Wacha z członkami NSZZ „Solidarność” oraz z dyrektorami zakładów grupy PKP z terenu Krakowa. Spotkanie zorganizowała Okręgowa Sekcja Kolejarzy NSZZ „Solidarność” w Krakowie. Wśród dyrektorów byli: Oddziału PKP PLK SA w Krakowie Władysław Żmuda, Oddziału Gospodarowania Nieruchomościami PKP SA w Krakowie Marek Cisowski, Zakładu Linii Kolejowych w Krakowie Andrzej Reichel oraz osoby odznaczone nadanymi przez Ministra Transportu odznakami „Zasłużony dla Transportu” i „Zasłużony dla Kolejnictwa”.

Na wstępie Prezes Andrzej Wach przedstawił zebranym założenia do nowej „Strategii” rozwoju transportu kolejowego Polsce do 2009 roku, jakie przedstawiło Ministerstwo Transportu.

Powiedział, że on, jako prezes spółki, ma inne spojrzenie na sprawy kolei, gdyż patrzy na dobro całej grupy, niemniej jednak z pełnym szacunkiem odnosi się do spojrzenia, jakie prezentują związkowcy. Dodał, że liczy na to, iż w trakcie wzajemnej wymiany poglądów zostanie wypracowane wspólne stanowisko, co będzie z pożytkiem dla transportu kolejowego w Polsce.

Podkreślił, że jego działania, jako prezesa PKP SA, mają na celu zbilansowanie działalności finansowej w grupie, w tym w spółce „PKP Przewozy Regionalne”. Już widać pierwsze efekty tych działań. Jeszcze w 2004 roku PR miały stratę prawie 1.250 mln zł, a ich przychód wynosił 2 mld zł, czyli spółka powinna zostać postawiona w stan upadłości, gdyby nie fakt, że realizuje ona cele publiczny. Natomiast w roku bieżącym strata wyniesie tylko 200 mln zł, a w roku 2007 ma być znacząco niższa, niższa niż odpisy amortyzacyjne w tej spółce. Dodał, że tylko jeszcze PKP PLK SA mają stratę, ale wynika ona z faktu niepłacenia przez PR PLK za wykonywane usługi.

Zarząd PKP w wielu punktach utożsamia się z zapisami „Strategii”, gdyż wiele zapisów tworzy warunki do zbilansowania działalności bieżącej, jak również pojawia się tam zapis o oddłużeniu kolei.

Jednym z wariantów zbilansowania PR, który można znaleźć w „Strategii”, to tworzenie spółek samorządowych. Zdaniem prezesa Wacha temat ten budzi wiele emocji, zwłaszcza wśród kolejarzy. Niemniej jednak, jest to jedna z form pozwalająca na poprawę wyników w spółce PR. Dobrym przykładem są „Koleje Mazowieckie”, gdzie na przestrzeni trzech lat nastąpił kolosalny wzrost wydatków z samorządu na kolej: w 2004 roku 42 mln zł, w 2005 było już 100 mln zł, a w roku 2006 130 mln zł.

Mówiąc o usamorządowieniu stwierdził: Na pewno ono będzie, jeśli samorządy tego będą chciały. Ja od razu, na samym początku mówię - ja nie chcę. Ale jak samorządy będą chciały, to ja będę chciał.

Zdaniem prezesa nie może być mowy o usamorządowieniu, gdy nie będzie oddłużenia spółki „Przewozy Regionalne”. Mówiąc o oddłużeniu, przedstawił zebranym wariant oddłużenia PR, jaki został wypracowany w grupie PKP SA przez wszystkich prezesów spółek. Dodał, że nie można było dopuścić do oddłużenia poprzez umorzenie długu, gdyż byłaby to katastrofa i straciłyby na tym pozostałe spółki - wierzyciele PR, w tym PKP PLK SA, „PKP Cargo” SA i „PKP Energetyka”. Dodał, że wariant ten zakłada oddłużenie poprzez Fundusz Kolejowy, dzięki czemu na kolej wpłyną większe pieniądze z akcyzy. Już w przyszłym roku będzie to 35% a nie 9%, jak do tej pory, natomiast w roku 2008 ma być 40% na kolej, a 60% na drogi.

Wracając do usamorządowienia PR, stwierdził, że z roku na rok ilość pociągów maleje, a strata jest. W ciągu ostatnich lat nastąpił gwałtowny spadek ilości pociągów - zostało tylko 32% z tego, co było uruchamiane w 1990 roku. Jest to wynik braku dofinansowania kolei w ostatnich latach. W Polsce jest to 15 euro na jednego mieszkańca, gdy na Węgrzech jest dwa razy więcej, nie mówiąc o starych krajach UE.

Podał przykład uregulowań finansowych w Niemczech, gdzie są one stosowane od lat i pozwalają nie tylko na rozwój kolei, nowoczesny tabor, ale mają decydujący wpływ na wzrost przewożonych pasażerów. Niemniej jednak są to środki publiczne, dlatego podlegają one specjalnym rygorom i zgodnie z prawem unijnym muszą być wydawane poprzez przetarg. I tak np. w Brandenburgii ogłoszono przetarg na pociąg Berlin - Kostrzyn i wygrał go Conex. Dlatego między innymi warto jest tworzyć spółki samorządowe, bo one nie muszą ogłaszać przetargów, gdy wykonują usługę własnym podmiotem gospodarczym. Ponadto kontrakty są tam zawierane na 15, a nawet 22 lata, co pozwala na zakup nowego taboru i rozszerzanie usługi dla pasażera.

I teraz pytanie, czy jeśli samorząd chce utworzyć spółkę, to czy mamy blokować, czy nie? Bo ja mówię w ten sposób - jest podmiot „Przewozy Regionalne”, który wykonuje usługi i może je dalej wykonywać, ale pojawia się obawa, czy on dostanie te przewozy w trybie przetargu? Na razie jeszcze tak, ale ten proces się kiedyś skończy. Bo w tym kierunku idą rozwiązania unijne.

Następnie odniósł się do mających powstać „Kolei Wielkopolskich” stwierdzając, że podczas takich negocjacji można stawiać twarde warunki: to gwarancja zatrudnienia dla pracujących już ludzi, kontrakt na maksymalnie długi okres, podmiot ma operować na terenie danego województwa, musi zostać utrzymany istniejący rozkład jazdy. Są to warunki z punktu kolejarzy bardzo istotne i można to wszystko zdaniem prezesa zapisać.

Kończąc ten wątek powiedział: Ja rozmawiam otwartym tekstem. Opisujecie mnie ostatnio w „Wolnej Drodze”, że wyrywny jestem, że śpieszę się z usamorządowieniem a ja się śpieszę do rozmów bezpośrednio z państwem, abyście moich argumentów wprost nie odrzucali, ale byście chcieli się do nich przekonać.

Odnosząc się do nowego rozkładu jazdy podkreślił, że powinien on być tworzony dla pasażera i jego oczekiwań i winien on być budowany na osi połączeń międzywojewódzkich w ramach kontraktu z rządem i uzupełniony połączeniami Intercity. Natomiast PR wspólnie z samorządami powinny do niego dopasować swoje połączenia pociągów lokalnych.

Ostatnią kwestią poruszoną przez prezesa Andrzeja Wacha, była drastyczna podwyżka za świadczenia ulgowe dla pracowników i ich rodzin. Zdaniem prezesa chodziło o wytrącenie samorządom argumentu z ręki, gdyż podczas negocjacji bardzo często podkreślały one, iż finansują kolejarzom darmowe przejazdy. Dzięki podwyżce dziś już samorządy tego argumentu nie mogą używać.

W trakcie dyskusji poruszano szereg kwestii, wśród nich kwestię ulg. Przewodniczący OSK Henryk Sikora powiedział zebranym, że Sekcja Krajowa Kolejarzy stanowczo sprzeciwia się samemu wzrostowi wykupu uprawnień i podjęła wspólnie z pozostałymi związkami działania, aby ten proces wyhamować. Dodał, że sam minister Chaberek zapowiedział, że jego prawnicy sprawdzą, czy ten wzrost ceny tego uprawnienia był słuszny. Równocześnie został skierowany list do PIP o kontrolę, gdyż ze strony pracodawców nastąpiło złamanie porozumienia wprowadzającego PUZP ze stycznia 2002 roku. Dodał, że ten temat nie został przez stronę związkową zapomniany.

Odnosząc się do tej kwestii, prezes Wach powiedział: Mieliśmy spotkanie z prezesami, aby złagodzić ten problem, a złagodzenie to, po pierwsze: rozłożyć na raty. Jest to ustalenie, nie może być tak, że brutalnie jednego miesiąca należy się i trzeba zabrać dużą kwotę pieniędzy. (Głos z sali „Brak decyzji w tej sprawie”). Jest decyzja. Już Związek Pracodawców Kolejowych wie o tym i za naszym przyzwoleniem rozłożenie na raty powinno mieć miejsce. Prezesi spółek powinni o tym wiedzieć.

Poruszono również kwestię prędkości na liniach lokalnych, gdzie potencjalni pasażerowie odchodzą z kolei, gdyż odległość kilkudziesięciu kilometrów pokonują w kilka godzin. Zdaniem prezesa sytuacja ulegnie poprawie, gdy ruszą inwestycje na ciągach głównych, wówczas z odpisów amortyzacyjnych będą mogły być modernizowane linie lokalne. Dyrektor Żmuda podał przykład Województwa Podkarpackiego, gdzie samorząd przeznaczył pewne środki z Programów Regionalnych na kolej i na linii Rzeszów - Jasło w niedalekiej przyszłości zostanie podniesiona prędkość handlowa.

Pytano również, co z przekazywaniem majątku nieruchomego do spółek, w tym do spółki Cargo. Prezes odparł, że majątek będzie przekazywany, gdy zostanie uregulowany jego stan prawny, a na dzień dzisiejszy uregulowanych jest 60% majątku. Nie można tego działania przyśpieszyć, gdyż okres na załatwienie wszystkich formalności wynosi najmniej dwa lata. Niemniej jednak zdaniem prezesa, gdy spółki współuczestniczą w tych pracach, to jest szansa na przyspieszenie działań w danej spółce. Tak było między innymi w spółkach ZNI, „PKP Energetyka”, „PKP Informatyka”, „Telekomunikacja Kolejowa”, dlatego zdaniem prezesa musi iść wsparcie od spółki „PKP Cargo” SA, gdy chodzi o przyspieszenie przekazania tego majątku.

Po zakończeniu dyskusji nastąpiła miła uroczystość. Kilkanaście osób zostało udekorowanych przez prezesa Andrzeja Wacha odznaczeniami „Zasłużony dla Transportu” i „Zasłużony dla Kolejnictwa”.

Odznakę „Zasłużony dla Transportu” otrzymali: Leszek Babiarz, Stanisław Łypik, Marian Zbigniew, Józef Stachurski i Marek Wojdała.

Odznakę „Zasłużony dla Kolejnictwa” otrzymali: Barbara Adamczyk, Danuta Barzyczak, Wojciech Bułat, Ignacy Karaś, Zbigniew Korbiel, Maria Łatak, Zbigniew Maciałek, Adam Matuszewski, Stanisław Pacura, Wiesław Paryna, Jerzy Feszak, Barbara Smyka, Maria Tubek, Józef Turkawki i Stanisław Zagórski.


Notował Adam Dyląg






  Komentarze 2
  Dodaj swój komentarz
~
Copyright "Wolna Droga"
[X]
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.