"SEMAFOR": podjęliśmy próbę przekazywania na łamach "Semafora" informacji i wiadomości, które mamy nadzieję zainteresują naszych czytelników; informacji których nie znajdziecie na łamach oficjalnych dzienników....

WOLNA DROGA: Choć poszukiwanie prostych rozwiązań jest osadzone głęboko w podświadomości, a nieskomplikowany obraz rzeczywistości jest wygodny, nie zmusza do choćby chwilowej zadumy, do uświadomienia prawdy o traconym wpływie na własne losy, na otaczający świat - od poszukiwania prawdy nikt nas nie zwolni.

 
Sobota, 19 wrzesienia 2020 r.
Imieniny obchodzą: Konstancja, January
 
Czy to kolejarze są winni?
2 grudnia br. przed Mazowieckim Urzędem Marszałkowskim w Warszawie rozpoczął się kolejny ogólnokrajowy protest kolejarzy zakończony przed Sejmem. Zdeterminowani kolejarze nie wykluczają strajku generalnego.

Próbowałem porozmawiać z pasażerami o tym, co sądzą o zapowiadanym przez kolejarzy strajku. Większość indagowanych zbywała mnie machnięciem ręki lub uszczypliwymi uwagami: „Daj pan spokój!”.



Pasażerowie

Pewien starszy pan dojeżdżający codziennie do pracy właśnie koleją, poświęcił mi chwilę uwagi - „Przecież to jest cały czas strajk! Panie, przedziały są brudne, jak były za komuny! Jak za komuny nie słychać zapowiedzi pociągu, tylko jakieś skrzypienie, a w tych elektrycznych pociągach tylko łomot niedomykających się podczas jazdy drzwi”.

Inny rozmówca udający się do Warszawy wyjaśnia, że w zasadzie nie korzysta z kolei, bo wyjazdy służbowe odbywa autobusem „Polski Ekspres”, bo taniej i wygodniej. Jedynie zimą, ze względu na bezpieczeństwo, jeździ koleją. „Strajk? Wie pan, ja pracuje w prywatnej firmie i u nas gdyby był strajk, to byśmy wszyscy stracili robotę - mówi. PKP to zupełnie inna epoka. Pasażerem nikt się nie przejmuje, a bilety z roku na rok droższe”.

Dłużej udało mi się porozmawiać z młodą dziewczyną siedzącą na peronowej ławeczce obok wypełnionego po brzegi plecaka - „Dwa razy w miesiącu jeżdżę do Pragi i z powrotem. Osobowymi, żeby było taniej. I nic nie rozumiem. Jedne pociągi są zupełnie puste. Kilka wagonów i na trasie czterdziestu kilometrów jedzie czterech, pięciu pasażerów. Inny znów pociąg zapchany po brzegi! Cyrk! No i wie pan, w Czechach pociągi są znacznie tańsze niż u nas”. Próbuję przekonać dziewczynę, że kolejarze będą strajkowali właśnie dla dobra pasażerów... Śmieje się... „Niech lepiej posprzątają wagony. Niech zadbają o drobiazgi. Wie pan, mnie na przykład wkurzają syczące, piszczące w wagonach jarzeniówki. Kiedyś przeszłam trzy wagony, szukając miejsca, w którym nad głową nie syczałaby jarzeniówka i nie znalazłam. Może się pan uśmiechać, ale dwie, trzy godziny pod taką jarzeniówką i człowiek wychodzi z podróży zmęczony i rozdrażniony. To są drobiazgi, ale właśnie o takie drobiazgi powinni zatroszczyć się kolejarze. Strajk? Znów przed świętami? Znów chcą ludzi szantażować? Któryś z rządów powie wreszcie dosyć, zobaczy pan!”.

Mój kolejny rozmówca jest urzędnikiem samorządowym i twierdzi, że kolejarze będą strajkowali, dlatego, że boją się reform - „Kolejarze chcieliby zachować wszystkie swoje przywileje i niczego nie zmieniać. Żeby przekonać ludzi, że mają rację powinni przede wszystkim powiedzieć ludziom, na czym mają zamiar oszczędzać, co chcą poprawić. Słyszałem, że sejmiki miały wziąć przejazdy regionalne. No i to był jakiś pomysł. To pomogłoby zracjonalizować i lepiej wykorzystać te wszystkie podmiejskie i lokalne linie. Ale kolejarze oczywiście: Nie! Niech społeczeństwo nas dalej utrzymuje. I to jest normalne. Myśmy w naszej gminie likwidowali szkołę, do której już prawie nie chodziły dzieciaki. Klasy liczyły po kilka osób. A szkolę trzeba było ogrzewać, sprzątać, nauczycielom płacić. Żeby pan widział te protesty, listy i nawet referendum za odwołaniem wójta. Chociaż czarno na białym było widać, że trzeba było szkołę zamknąć! Z koleją jest tak samo. Trzeba pozamykać niektóre linie, trzeba odchudzić administrację, pozbawić przywilejów. I oczywiście nikt na kolei nie ma na to ochoty”.



Kolejarze

O to, co sądzi o takim stosunku pasażerów do zapowiadanego strajku, zapytałem również kolejarza - „Wie pan co? My już boimy się strajkować. Były strajki, były głodówki i co? Zmieniło się coś? Ja osobiście boje się o to, że mogę stracić pracę. No cóż, rozumiem rozgoryczenie, a nawet złość pasażerów. Strajk w okresie świąt, to faktycznie szantaż. Co z tego, że my kolejarze wiemy, o co chcemy strajkować. Między innymi o to, żeby pasażer jechał w czystym, punktualnym, bezpiecznym i daj Boże szybkim pociągu. Prasa, telewizja też nas nie rozpieszcza. Rzadko, a właściwie nigdy i nigdzie nie słyszałem dobrego słowa na temat naszej pracy. Mówi się tylko o brudnych i spóźniających się pociągach, o tym, że kolejarze żądają wyższych zarobków i przywilejów. Mam nadzieję, że i to nieprzychylne spojrzenie na nas, kolejarzy, w końcu ulegnie zmianie. Oby”.



Związkowcy

„Domagamy się opracowania przez rząd realnego programu naprawy polskich kolei. Domagamy się zapewnienia w budżecie na rok 2005 co najmniej 550 mln złotych na rozwój i utrzymanie infrastruktury kolejowej. Przed rokiem domagaliśmy się takiej kwoty na przewozy regionalne. To, jak rząd postępuje w sprawach kolei, to delikatnie mówiąc kpina. Czy tylko groźba strajku przymusza ich do myślenia? Nie chcemy strajkować, tym bardziej, że strajk generalny w okresie przedświątecznym przysparza nam tylko wrogów wśród pasażerów. Bardzo trudno ludziom wytłumaczyć, że chodzi właśnie o pasażera, o przywrócenie połączeń regionalnych, a nie ich likwidację, o poprawę bezpieczeństwa podróżowania. Strajk to ostateczność, ale czy jest inne wyjście?”.



Wypowiedzi jak myślę nie wymagają komentarza. Jednak nie ulega wątpliwości, że planowany strajk nie spotka się ze społeczną akceptacją. Kolejarze traktowani są przez moich rozmówców - pasażerów, jak pasożyty wykorzystujące oręż strajkowy do załatwiania branżowych i egoistycznych interesów. Niestety.

Aleksander Wiśniewski




  Komentarze 2
  Dodaj swój komentarz
~
Copyright "Wolna Droga"
[X]
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.