"SEMAFOR": podjęliśmy próbę przekazywania na łamach "Semafora" informacji i wiadomości, które mamy nadzieję zainteresują naszych czytelników; informacji których nie znajdziecie na łamach oficjalnych dzienników....

WOLNA DROGA: Choć poszukiwanie prostych rozwiązań jest osadzone głęboko w podświadomości, a nieskomplikowany obraz rzeczywistości jest wygodny, nie zmusza do choćby chwilowej zadumy, do uświadomienia prawdy o traconym wpływie na własne losy, na otaczający świat - od poszukiwania prawdy nikt nas nie zwolni.

 
Poniedziałek, 28 wrzesienia 2020 r.
Imieniny obchodzą: Marek, Wacław
 
Panowie, odrobina rzetelności


W „Gazecie Wyborczej” ujawnił się onegdaj kolejny dziennikarski „ekspert” od kolei. Jest nim redaktor Andrzej Kublik, któremu bardzo nie podoba się zamiar utworzenia Funduszu Kolejowego, w czym zresztą nie jest odosobniony, bo wtóruje mu autor lub autorzy listu SKK „Solidarność” do ministra infrastruktury Jerzego Palczaka. Ale o tym nieco dalej.

Całe szczęście, że autorzy listu nie kwestionują zamiaru przekazywania jednej piątej dochodów z opłaty paliwowej, która zasiliłaby Fundusz Kolejowy.Taki zamiar zdecydowanie nie podoba się Andrzejowi Kublikowi, bo przecież tym samym zmniejszą się wpływy z opłaty paliwowej do Krajowego Fundusz Drogowego, nad czym redaktor Kublik bardzo ubolewa, już kolejny raz zresztą na łamach „GW”.

Ograniczy to bowiem... budżet Generalnej Dyrekcji Dróg i Autostrad na budowę, remonty i utrzymanie dróg krajowych.

Oczywiście redaktor Kublik ma prawo brać w obronę Generalną Dyrekcję Dróg, ale jako dziennikarz jest zobowiązany do rzetelności zawodowej, bo przecież to, co pisze, jest tylko półprawdą i manipulowaniem informacją.

Skoro już pisze się o akcyzie paliwowej, to należałoby wiedzieć, a jeśli wszystkiego się nie wie o sprawie, którą chce się opisać, trzeba zasięgnąć języka u bardziej zorientowanych.

Otóż, panie redaktorze Kublik, kolej do pojazdów szynowych kupuje olbrzymie ilości paliwa i w cenę tego paliwa też jest wliczana akcyza, wynosząca ponad 166 milionów złotych, która dotychczas w całości szła na drogi, co było już zupełnym nieporozumieniem, bo kolej w ten sposób dofinansowywała konkurenta. Niezależnie od tego PKP, jako jedyna kolej w Europie, całkowicie pokrywa koszt utrzymania przejazdów kolejowych w poziomie szyn i wykłada na ten cel corocznie 223 mln.

Pan redaktor Kublik na takie rzeczy nie krzywił się, bo wszystko szło na drogi i według redaktora było OK. Tymczasem tak nie było i niestety jeszcze nie jest, bo gdzie tu równość szans, gdzie równość konkurencji, a to przecież państwo ma stworzyć warunki do tego.

A, co to za równość szans, kiedy państwo w Traktacie Akcesyjnym zobowiązuje się do zachowania wydatków na infrastrukturę drogową i kolejową w stosunku 60 do 40, a po wejściu do UE zmienia te proporcje na stosunek 82 do 12, na niekorzyść kolei, co jest tylko ochłapem rzuconym na odczepnego. Państwo nie chce płacić na ruch międzynarodowy, choć to ono podpisuje zobowiązania w tej materii z innymi państwami, państwo funduje ulgi przejazdowe różnym grupom zawodowym i nakłada na kolej obowiązek ich realizacji, ale państwo uchyla się od zapłacenia za realizację ulg. Infrastruktura kolejowa jest własnością skarbu państwa, ale skarb państwa nie zamierza łożyć na jej utrzymanie.

Wszyscy oczekują, redaktor Kublik też oczekuje, że w dalszym ciągu państwo będzie finansowało drogi, natomiast kolej swoją infrastrukturę ma utrzymywać sama, bez udziału państwa.

Pan Kublik, jako dziennikarz renomowanego i opiniotwórczego tytułu, powinien wiedzieć, że kolej, to nie firma komercyjna, typu KGHM, PKN Orlen, Lotos, górnictwo, choć polskie Cargo jako jedyne w Europie przynosi dochód, mimo nie największego frachtu. Wszędzie w Europie przewozy towarowe są deficytowe, nie mówiąc o przewozach pasażerskich. Dlatego koleje europejskie są dotowane. Nikt z tego tytułu nie rozdziera szat, bo w świadomości innych funkcjonuje oczywista prawda, że kolej jest stymulatorem rozwoju gospodarczego regionów i krajów, tak było i tak jest też dziś. Kolej, to nie komercja, ale narzędzie, za pomocą którego państwo świadczy usługi publiczne obywatelom, podmiotom gospodarczym. To tylko w Polsce pojawili się w pewnym momencie „eksperci”, którzy zaliczyli kolej do podmiotów, które winne działać na zasadach komercyjnych. Jest to oczywista bzdura, choć znalazło się tak wielu, którzy w tę bzdurę uwierzyło.

Kolej, to służba na rzecz społeczeństwa, a za służbę trzeba zapłacić jak policjantowi, strażakowi, o czym winni pamiętać również, a może przede wszystkim, przedstawiciele mediów.

Na nic tu rozdzieranie szat nad tym, że Generalna Dyrekcja Dróg otrzyma o 1,4 miliarda złotych mniej. Może raczej należałoby je rozdzierać nad tym, że środki unijne przeznaczone na drogi są wykorzystywane w sposób najgorszy, natomiast może warto byłoby poinformować swoich Czytelników na łamach „GW” o tym, że kolej otrzymane środki unijne, przeznaczone na infrastrukture wykorzystuje najlepiej i najefektywniej. Mówi o tym pełnomocnik do spraw ich wykorzystywania.

Oczywiście redaktor Kublik o tym napisać nie może, bo to zburzyłoby mu przekonanie, że kolej jest „be”, że kolejarze przejadają otrzymane środki, choć to wierutna bujda.

No to, gdzie ten obiektywizm i rzetelność dziennikarska? Odrobina rzetelności, na co dzień jest dość pilnie pożądana.

I na koniec wracam do listu wysłanego do ministra Jerzego Polaczka przez SKK „Solidarność”. Dobrą zasadą jest, że w momencie, kiedy awansem krytykuje się czyjeś zamiary, przedstawia się własne pomysły na uzdrowienie kolei. Tymczasem w liście zupełnie bezzasadnie krytykuje się zamiar utworzenia Funduszu Kolejowego i utworzenia grupy podatkowej PKP, bo według autorów... obie propozycje są nierealne, jednak na czym ta nierealność polega, autorzy listu nie piszą, choć właśnie te propozycje są korzystne dla kolei.

Nie można też pisać do ministra, że... Oczekujemy stworzenia nowoczesnej polityki transportowej państwa nie będącej zestawem ogólnych stwierdzeń, ale dokumentu stanowiącego klarowną, dobrze przygotowaną podstawę działania państwa w transporcie i infrastrukturze transportowej, choć samemu wysyła się pismo będące właśnie typowym przykładem... zestawu ogólnych stwierdzeń. Też rzetelność, wiedza i wyobraźnia się kłaniają.

Zygmunt Sobolewski




  Komentarze 2
  Dodaj swój komentarz
~
Copyright "Wolna Droga"
[X]
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.