"SEMAFOR": podjęliśmy próbę przekazywania na łamach "Semafora" informacji i wiadomości, które mamy nadzieję zainteresują naszych czytelników; informacji których nie znajdziecie na łamach oficjalnych dzienników....

WOLNA DROGA: Choć poszukiwanie prostych rozwiązań jest osadzone głęboko w podświadomości, a nieskomplikowany obraz rzeczywistości jest wygodny, nie zmusza do choćby chwilowej zadumy, do uświadomienia prawdy o traconym wpływie na własne losy, na otaczający świat - od poszukiwania prawdy nikt nas nie zwolni.

 
Sobota, 19 wrzesienia 2020 r.
Imieniny obchodzą: Konstancja, January
 
Centralny zaSTOPowany
W dniu 9 grudnia 2008 r. już przed godz. 11.00 przed wejściem do dworca PKP Warszawa Zachodnia zaczęli się zbierać kolejarze. Z każdą minutą tłum gęstniał, aby około 11.20 zapełnić cały plac. Było ich około 1000, a może i więcej - kolejarzy związkowców z dwóch central: SKK NSZZ „Solidarność” oraz z Federacji ZZP PKP. Widziałem też kierowców z NSZZ „Solidarność”.

Wszystkich przybyłych powitał przewodniczący SKK Henryk Grymel i szef Federacji Stanisław Stolorz.

Po przypomnieniu zebranym o ignorancji rządu w stosunku do postulatów wysuwanych przez związki, cały tłum ruszył w kierunku wejścia na perony, a po przejściu nimi zatrzymał się na rozjazdach blokując tory. Przepuszczono tylko jeden pociąg WKD, który już wyjechał z peronów i ruch na stacji Warszawa Zachodnia zamarł.

Po kilkunastu minutach pojawiała się policja, która poinformowała pikietujących, że ich akcja jest nielegalna i spisała przywódców protestu.

W trakcie blokady liderzy związkowi zabierali głos i przypominali o postulatach, z jakimi od początku roku kolejarze przychodzili do rządu. Wołali: - My nie chcemy nic nowego, nic dodatkowego, tylko utrzymania tego, cośmy mieli zagwarantowane przychodząc na kolej przed 1999 rokiem.

Po wystąpieniach liderów związkowcy skandowali: „Złodzieje”, „Nowe wybory”, „Dziś na torach jutro strajk”. Oczywiście wszystkim tym okrzykom towarzyszyły gwizdy, trąbki i syreny.

Zabierając głos Ryszard Lach z Tarnowskich Gór zwrócił uwagę dziennikarzom transmitującym i przekazującym informacje do mediów, że na jego terenie przez lekarzy odrzucanych jest, co roku kilkunastu manewrowych, a większość przechodzi na renty nie doczekawszy emerytury.

Dodał, że średnio kolejarz żyje tylko 2 lata na emeryturze. Czy to tak dużo? - zapytał. Przypomniał też, że na kolei są tez kasjerki towarowe, które muszą chodzić po torach, wychodzić na wagony cysterny i sprawdzać plomby, i na pewno nie jest to praca za biurkiem.

Większość pikietujących kolejarzy nie chciała się wypowiadać twierdząc, że ich zdrowie i życie jest narażane codziennie, a za to ryzyko mieli gwarancje wcześniejszej emerytury, bo zarobki, jakie są na kolei, to każdy wie.

Z goryczą podkreślali fakt, że premier Donald Tusk pomimo tylu protestów pod jego Kancelarią i pod Sejmem nie ma czasu dla kolejarzy, którzy i tak na całej transformacji stracili najwięcej.

- Boli to, że przez 20 lat miałem za darmo dostęp do służby zdrowia i leków. Dziś muszę czekać kilka godzin na wizytę u lekarza pierwszego kontaktu, nie wspominając o specjaliście i słono płacić za lekarstwa od 15 lat. Czy to jest przyjazne i sprawiedliwe państwo? - pytał jeden ze strajkujących.

Takich i innych żali i smutków było znacznie więcej. Niestety nikt ich nie chce wysłuchać.

Przed godz. 12.30 odczytana została petycja do Pana Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego, którą następnie przekazano do Jego kancelarii.







Pan Lech Kaczyński

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej



Kolejowe Związki Zawodowe zrzeszające pracowników spółek, które powstały w wyniku przekształceń przedsiębiorstwa państwowego „Polskie Koleje Państwowe”, zwracają się do pana prezydenta RP z prośbą o nie podpisywanie ustawy z dnia 6 listopada 2008 roku o emeryturach pomostowych.

W odczuciu kolejarzy ustawa ta podważa zaufanie obywateli do państwa i powinna zostać uznana za naruszającą ich prawa podmiotowe chronione Art. 2 Konstytucji RP. Reformując system emerytalny przyjęto, że emerytury pomostowe przysługiwać będą osobom urodzonym po dni 31 grudnia 1948 roku, które zatrudnione są w warunkach szczególnych lub szczególnym charakterze.

Stanowisko takie reprezentował przedstawiciel Sejmu RP na rozprawie w dniu 22 czerwca 1999 roku przed Trybunałem Konstytucyjnym (Wyrok Trybunału Konstytucyjnego w sprawie o stwierdzenie niezgodności art.1 ust. 2, art. 50 ust. 1 pkt 2 oraz art. 195 pkt 7 ustawy z dnia 17 grudnia 1988 roku o emeryturach i rentach z Funduszy Ubezpieczeń Społecznych), który stwierdził, że „zostaną wprowadzone emerytury pomostowe, stwarzające pracownikom PKP dogodniejsze możliwości uzyskania prawdo świadczeń”. Tezę tę potwierdził Trybunał Konstytucyjny w uzasadnieniu wyroku w sprawie rozpatrywanej na ww. posiedzeniu.

Ustawa o emeryturach pomostowych pozbawia prawa do tego świadczenia większość kolejarzy, którzy przepracowali co najmniej 15 lat w szczególnym charakterze lub szczególnych warunkach.

W 1998 r. w porozumieniu zwartym pomiędzy NSZZ „Solidarność” i Rządem RP przyjęto, że o rodzajach prac w szczególnych warunkach lub szczególnym charakterze w nowym ich wykazie decydować będą kryteria medyczne. W stosunku do pracowników kolejowych warunek ten nie jest spełniony.

I tak na przykład praca kierownika pociągu została zaliczona do pracy w szczególnym charakterze, a konduktora - nie. Różnica pomiędzy charakterem pracy tych pracowników polega na tym, że kierownik pociągu po zakończeniu jazdy sporządza dokumentację z jej przebiegu. Za bezpieczeństwo podróżnych odpowiadają obydwaj w takim samym stopniu. Ponadto konduktorzy posiadający uprawnienia obsługują samodzielnie pociągi, jeżeli wystarczająca jest jednoosobowa obsługa. Narusza to, zatem Art. 32 Konstytucji RP o równości obywateli wobec prawa.

Nie zgadzamy się również z:

  • ograniczeniem praw wynikających z Art. 24 ust.2 i 3 Ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń społecznych (Dz.U. z 2004 r. Nr 39, poz. 353, z późn. zm.) i przyjęcie, że nabycie prawa do emerytury pomostowej uzależnione jest od wykonywanej pracy w szczególnych warunkach lub szczególnym charakterze zarówno przed 1 stycznia 1999 r., jak i po 31 grudnia 2008 r.

  • Przyjęciem, że zwiększenie wysokości odpisu podstawowego odnosi się do pracowników wykonujących prace w szczególnych warunkach lub szczególnym charakterze, zamiast - jak dotychczas - w warunkach szczególnie uciążliwych (Art. 44 pkt 1 ustawy pomostowej).













    Adam Dyląg




  •   Komentarze 2
      Dodaj swój komentarz
    ~
    Copyright "Wolna Droga"
    [X]
    Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.