"SEMAFOR": podjęliśmy próbę przekazywania na łamach "Semafora" informacji i wiadomości, które mamy nadzieję zainteresują naszych czytelników; informacji których nie znajdziecie na łamach oficjalnych dzienników....

WOLNA DROGA: Choć poszukiwanie prostych rozwiązań jest osadzone głęboko w podświadomości, a nieskomplikowany obraz rzeczywistości jest wygodny, nie zmusza do choćby chwilowej zadumy, do uświadomienia prawdy o traconym wpływie na własne losy, na otaczający świat - od poszukiwania prawdy nikt nas nie zwolni.

 
Piątek, 25 wrzesienia 2020 r.
Imieniny obchodzą: Aurelia, Władysław, Kamil
 
"Za rządów Millera, polska kolej umiera"




26 listopada 2003 r. Komisje Zakładowe NSZZ "Solidarność" zrzeszone w Okręgowej Sekcji Kolejarzy wzięły udział w dwutysięcznej manifestacji "Solidarności" w Lublinie.


Protestowano przeciwko polityce rządu SLD - UP, jako uwspółcześnionego modelu Janosika, który zabiera biednym (emerytom, rencistom, niepełnosprawnym), aby pomnożyć i tak niewyobrażalne fortuny polskich miliarderów.


Nasze Komisje bardzo licznie stawiły się na manifestacji i były bardzo widoczne. Można było tam odnaleźć transparenty z napisami: "Żądamy zachowania narodowego charakteru polskich kolei", "Ultraliberalna polityka - precz od polskich kolei", "Zdecydowane NIE lubelskich kolejarzy złodziejskiej restrukturyzacji polskich kolei", "Miller, Pol dwa kozaki, polską kolej wyślą w krzaki", które cytowała prasa.


Skandowano także hasła: "Za rządów Millera, polska kolej umiera", "Gdy Miller urzęduje, polska kolej kroplówki potrzebuje", "Miller, Pol dwa bratanki, polską kolej zakuli w kajdanki", "Miller i jego klika sprzedają polską kolej za judaszowego srebrnika", "Liberalna polityka precz od polskiego pracownika".


Adam Szczerbatko, rzecznik prasowy Węzłowego Komitetu Protestacyjno - Strajkowego Kolejarzy w Lublinie, odczytał petycję lubelskich kolejarzy do premiera Millera, gorąco przyjętą przez manifestantów. Oto jej treść.


PETYCJA


Kolejarze Węzła Lublin stanowczo mówią "nie" dla sposobu rządzenia realizowanego przez polski rząd i zarząd PKP SA. Jak dotąd tylko my, kolejarze, wychodziliśmy naprzeciw decydentom i mając na uwadze dobro całego kraju, naszych rodzin, zasiadaliśmy wspólnie do stołów mediacyjnych.


Wierzyliśmy, iż władzom polskim i zarządowi PKP SA tak, jak i nam zależy na rozwoju gospodarczym Polski, na polskich kolejach jako wizytówce RP w Europie.


Godziliśmy się na ustępstwa. Zrezygnowaliśmy z przysługujących nam bezpłatnych przejazdów. Zgodziliśmy się na obniżenie zatrudnienia. Wciąż rozmawialiśmy licząc, iż nasze problemy zawarte w postulatach zostaną przez polski rząd potraktowane poważnie. Wierzyliśmy, iż jako obywatele jednego państwa, którzy już tak wiele przeszli, dojdziemy do porozumienia.


Tymczasem rząd polski za wszelką cenę próbuje nas oszukać i zdyskredytować w oczach Polaków. Oskarża się nas o egoizm, prywatę, o utrzymywanie miejsc pracy kosztem całego narodu. O kolei mówi się tylko, że przynosi straty, jest brudna i niebezpieczna. Pytamy: a czyja to wina? Czy nas, kolejarzy? Większość z nas całe życie przepracowała na kolei i dawała z siebie wszystko, by mimo tak ciężkiej sytuacji finansowej PKP i złych warunków pracy, nasza kolej prosperowała jak najlepiej, jak najbezpieczniej dla wszystkich Polaków.


W tym samym czasie kolejne polskie rządy i zarządy PKP pracowały nad tym, jak nas sprzedać. Podejmowały i podejmują decyzje doprowadzające naszą kolej do zagłady. Bo, jak inaczej nazwać prowadzone przygotowania do sprzedaży spółki "PKP CARGO" SA - jedynej spółki przewozowej przynoszącej zyski? Przeciw takim działaniom stanowczo protestujemy!


Z przerażeniem myślimy o skutkach kolejnej niefrasobliwie podjętej przez polski rząd decyzji o podziale spółki "PKP Przewozy Regionalne" na 16 spółek przewozowych.


Oburza nas fakt "umywania rąk" i pozostawienia samorządom wojewódzkim kwestii dofinansowania przewozów regionalnych i międzywojewódzkich.


Zarzucamy rządowi SLD - UP brak kompetencji, podejmowanie decyzji na szkodę polskich kolei, wszystkich kolejarzy, ich rodzin i całego polskiego społeczeństwa, przyczynianie się do zwiększenia bezrobocia, wstrzymywanie rozwoju gospodarczego, zwłaszcza wschodnich rejonów Polski, działanie na rzecz zatruwania środowiska naturalnego poprzez likwidowanie jednego z najbardziej ekologicznych środków transportu, a co najważniejsze narażanie naszych pasażerów na niebezpieczeństwo i pogarszanie warunków podróżowania.


Węzłowy Komitet Protestacyjno - Strajkowy Kolejarzy w Lublinie domaga się, aby polskie koleje zachowały narodowy charakter, aby zaprzestano działań zmierzających do ich likwidacji. Dość już złodziejskiej, skorumpowanej prywatyzacji. Dość okradania kolei z jej majątku. Jesteśmy to winni tym, którzy na kolei pracowali za czasów jej świetności, tym, którzy pracują tu teraz, całemu narodowi polskiemu, naszym dzieciom i wnukom.


Protest miał wybitnie pokojowy charakter. Jakież więc było zdziwienie uczestników, gdy na schodach Urzędu Wojewódzkiego zamiast włodarza Lubelszczyzny oczekiwał kordon policjantów, w pełnym bojowym rynsztunku. Komentarz manifestantów pojawił się natychmiast: "Ileż to postkomuna ma na swoim sumieniu, skoro pokojowo manifestujących, udręczonych mieszkańców regionu, wita jak za dawnych totalitarnych rządów PZPR?!".


Petycje, w tym kolejarzy, zostały przymocowane do drzwi wejściowych, bo nikt z władz nie raczył wyjść. Mimo tego manifestanci w okrzykach informowali o ich zawartości decydentów siedzących za biurkami Urzędu Wojewódzkiego.


Około godziny 15.00 manifestacja została rozwiązana.


(KZ)





  Komentarze 2
  Dodaj swój komentarz
~
Copyright "Wolna Droga"
[X]
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.