"SEMAFOR": podjęliśmy próbę przekazywania na łamach "Semafora" informacji i wiadomości, które mamy nadzieję zainteresują naszych czytelników; informacji których nie znajdziecie na łamach oficjalnych dzienników....

WOLNA DROGA: Choć poszukiwanie prostych rozwiązań jest osadzone głęboko w podświadomości, a nieskomplikowany obraz rzeczywistości jest wygodny, nie zmusza do choćby chwilowej zadumy, do uświadomienia prawdy o traconym wpływie na własne losy, na otaczający świat - od poszukiwania prawdy nikt nas nie zwolni.

 
Czwartek, 24 wrzesienia 2020 r.
Imieniny obchodzą: Dora, Gerard, Teodor
 
Halo, tu redakcja "Wolna droga"
Ja znów o wspomnieniach maszynisty... Jak można przepisy obowiązujące maszynistę przestrzegać tak wybiórczo. W jednym przypadku incydent we Wrzeszczu i prawidłowe zachowanie, a w innym odłączanie silników trakcyjnych podczas biegu lub prowadzenie pociągu z tylnej kabiny. To nie licuje z postawą maszynisty, a tym bardziej maszynisty instruktora. Jeśli autor tych wypocin chciał dodać w ten sposób dramatyzmu, to chyba coś mu się pomyliło.







No nie wiem, czy we Wrzeszczu przepisy były przestrzegane przez maszynistę? Nie powinien był nawet ruszać z peronów, rozkład jazdy wyraźnie mówi, gdzie można jeździć po torze niewłaściwym, a gdzie nie. A jakby był semafor przy tym torze, to nasz bohater pojechałby dalej, mimo, że szlak jest nieprzystosowany do ruchu dwukierunkowego po każdym torze? Jak ruszył z peronu, to wynika, że tak? Ciekawe, ile razy tak robi?







Redaktor Lisowski oczekuje od Platformy Obywatelskiej cudu. Przecież najpierw zanim ten rząd coś zrobi, musi najpierw naprawić, to, co poprzedni rząd napsuł, a w psuciu państwa PiS był mistrzem świata.







Pan Kogut tłumaczy się, że nie ma nic wspólnego ze swoimi Stróżami, i zatrzymującym się tam pociągiem międzynarodowym. Jakoś trudno mi w to uwierzyć, bo nawet małe dziecko wie, że nic bez zgody bądź wiedzy pana senatora w całej Małopolsce nie może się zdarzyć, a co dopiero zatrzymanie jakiegoś pociągu.







Często się tak zdarza, że pracodawca zmusza pracowników do wykupywania znaczka na legitymację, bo dzięki temu, gdy pracownik jedzie służbowo pociągiem, to płaci za bilet tylko 1%, a tak musiałby mu zwracać 100%. U nas jest to nagminne. Po prostu mobbing - nie zgodzisz się, to do widzenia!







W „Halo, tu redakcja” ktoś marzył o dobrym połączeniu kolejowym relacji Sandomierz - Bydgoszcz - Gdańsk, ewentualnie Tarnobrzeg - Bydgoszcz - Gdańsk. Chcę wszystkich poinformować, że na linii Rzeszów - Warszawa prowadzony jest remont, i może już niedługo będzie możliwy dojazd koleją do Sandomierza. Wszystko zależy od lokalnych parlamentarzystów. Niech wpłyną na sejm, żeby znalazły się środki na inwestycje. Mógłby być to ponadpartyjny lobbing na rzecz tego pięknego miasta.







Jak słychać zaczęły się zmiany personalne na kolei. Na pierwszy ogień poszło CARGO. Kto następny?







Dobrze, że zrobiliście wywiad z prezesem „Telekomunikacji Kolejowej”, bo to, co ostatnio się u nas działo, to zgroza. Wreszcie jednoznacznie jest stwierdzone, że nie będzie podziału spółki, a mówiło się różnie. My już wiemy, patrząc na całą kolej, że dzielenie do niczego dobrego nie prowadzi.







Rację ma czytelnik, który mówił, że na tych całych uroczystościach z okazji Święta Kolejarza, to nie znajdziesz zwykłych kolejarzy, tylko oficjeli i związkowcy. To dla nich całe to świętowanie. A wy, to jeszcze nagłaśniacie.







Opinie wyrażone przez czytelników nie zawsze są zgodne z opiniami redakcji.





  Komentarze 2
  Dodaj swój komentarz
~
Copyright "Wolna Droga"
[X]
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.