"SEMAFOR": podjęliśmy próbę przekazywania na łamach "Semafora" informacji i wiadomości, które mamy nadzieję zainteresują naszych czytelników; informacji których nie znajdziecie na łamach oficjalnych dzienników....

WOLNA DROGA: Choć poszukiwanie prostych rozwiązań jest osadzone głęboko w podświadomości, a nieskomplikowany obraz rzeczywistości jest wygodny, nie zmusza do choćby chwilowej zadumy, do uświadomienia prawdy o traconym wpływie na własne losy, na otaczający świat - od poszukiwania prawdy nikt nas nie zwolni.

 
Wtorek, 22 wrzesienia 2020 r.
Imieniny obchodzą: Tomasz, Maurycy
 
Trudne drogi wschodniej Europy


Któż z nas nie czuł się rok temu uczestnikiem wydarzeń na kijowskim Majdanie Niezależnosti? Trudna historia, gdzieś się zacierała, a młodzi częstokroć czuli się jak ich rodzice w 1980 czy '89 roku. Zważywszy na wcześniejszy sukces Gruzinów, zdawałoby się, że w takt „????? ??? ??????”, Kolorowe rewolucje staną się kolejnym po Wiośnie i Jesieni Ludów, zakończonym happy-endem rozdziałem historii Europy Środkowej i Wschodniej.

Czy istotnie jest to takie proste zastanawiano się na Konferencji Drogi do Wolności zorganizowanej 21 listopada przez Zakład Systemów Politycznych Państw Europy Środkowej i Wschodniej Wydziału Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego wraz z Fundacją Konrada Adenauera oraz Stowarzyszeniem Młodzi Demokraci i Forum Samorządowym Uniwersytetu Śląskiego.

Zaczęło się, jak na naukową konferencję przystało - poczynioną przez gospodarza i kierownika Zakładu prof. dr hab. Marka Barańskiego - rzetelną analizą przyczyn i wyznaczników Kolorowych Rewolucji na interesującym, bo słabiej znanym przykładzie Gruzji. Otóż stosunkowo młodzi politycy, odchowani na mleku zachodnich idei, acz dobrze znający realia władzy, którą niegdyś sprawowali jako plenipotenci tych, przeciwko którym dziś występują - opierają się na sprofilowanych pod media happeningach tej części społeczeństwa, która czuje się już obywatelską - a obalani tyrani, chcąc zachować twarz i majątki, nie ważą się używać przemocy.

Rolę gwiazdy pełnił profesor Jerzy Buzek, delegat Komisji Parlamentu Europejskiego do Kijowa. Był jednym z pierwszych polskich polityków, którzy wsparli Pomarańczową Rewolucję. Wspominał, że wówczas mówił o długiej drodze, która czeka Ukraińców - oni myśleli o dniach na mrozie, a były premier o latach reform. Szkoda jedynie, że przywoływał wyłącznie „jego” reformę górnictwa, usilnie i wytrwale przekonując słuchaczy, że była jedynie słuszna.

Warto na marginesie niedawnych gorszących kłótni w obozie Pomarańczowych, zastanowić się, czy Ukraińcy, bez sukcesów społeczno-ekonomicznych, wsparcia aspiracji Euro-Atlantyckich, poddani presji ze strony Moskwy i Donbasu - wytrzymają te lata świetlne oglądania Europy przez szybę. Wszak nigdzie nie jest powiedziane, że zwycięstwo jest dane raz na zawsze.

Drugą część Konferencji zdominowała Białoruś. System białoruski odbiega nie tylko od standardów Unii Europejskiej, co oczywiste - ale także od standardów rosyjskich - stwierdził dr Krzysztof Krysiniel (UŚ). Otóż wszystkie organy władzy odpowiadają przed prezydentem, który, jako czołowy antyburżuj (z majątkiem szacowanym na 11 mld dolarów) może każdy strajk wstrzymać na trzy miesiące. Zniesiono trójpodział władz - ten obrzydliwy i nieskuteczny wymysł zgniłego zachodu. Notabene Jego dekrety stoją wyżej w hierarchii aktów prawnych od ustaw parlamentu, który może ewentualnie próbować je obalić - pod warunkiem, iż sam nie zostanie rozwiązany. Ma on, co prawda możliwość impeachmentu, choć to prezydent praktycznie wybiera parlamentarzystów - na wszelki jednak wypadek rozstrzygać to będzie Sąd Najwyższy, którego połowę składu mianuje „Miłościwie Panujący”, w tym Przewodniczącego, który - tak się jakoś złożyło - ma wyłączną możliwość wybierania kandydatów, których może przegłosować izba wyższa... Fascynujący jest opis doskonałego sowchozu pod nazwą Białoruś: nic na niej, bez Prezydenta.

Tylko, że... Białoruś notuje szybki (choć sztuczny, bo subsydiowany i powiązany z Rosją, energią i kredytami) wzrost gospodarczy. Białorusini (gdyby wybory były uczciwe...) prawdopodobnie wybraliby Łukaszenkę, a już na pewno sojusz z Rosją. Opozycja, choć już zjednoczona, jest wciąż mikroskopijna. Społeczeństwo obywatelskie - czto takoj? Media inne niż reżimowe, nawet już w internecie nie istnieją - Unia Europejska od lat mówi, iż trzeba by powołać białoruskie RWE. Mówi, ale wciąż nie w eter. Białoruś więc ma może zalążki masy krytycznej potrzebnej dla Kolorowej Rewolucji - wszak żaden reżim nie jest wieczny. Sytuację w tym tonie (popierając solidnymi danymi) diagnozował dr Stanisław Górka z Instytutu Europeistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego.

I co zrobić? Odpowiedź łatwa nie jest, bo geografii naszej nie zmienimy: ZBiR będzie naszym wschodnim sąsiadem, a Niemcy zachodnim - zresztą połączonym bałtycką rurą. Życie nie znosi próżni, więc czynić coś trzeba. Eksportować mesjańsko kolorowych rewolucji też nie można, by propaganda nie mogła bić w dzwon polskiej kontrrewolucji na Ukrainie czy święta wypędzenia polskich interwentów z Kremla. Spostrzegał, myśląc o ewentualnej dżinsowej rewolucji, Paweł Kazanecki z Wschodnioeuropejskiego Centrum Demokratycznego - trzeba zarazić Europę (podszepnę - i Amerykę) wyrazistością naszego patrzenia. Społeczność i społeczeństwa.

Dotychczasowa polityka grania na dwóch fortepianach - społeczeństwa i władzy - poległa. Białoruska władza okazała się sprytniejsza w politycznej szopce - która miała być daniną umożliwiającą swobodne oddziaływanie na społeczeństwo, co okazało się ograniczone do polonofilów. Co robić rozważał świetny, acz były Ambasador Rzeczpospolitej na Białorusi, dr Mariusz Maszkiewicz. Zamknąć granicę, nie wpuszczać członków reżimu. (Będziemy tacy niezłomni). Tylko jak my się odwrócimy zupełnie plecami - to pokażemy Białorusinom (i Polakom tam mieszkającym), że nie ma alternatywy dla status-quo.

Stoimy u najważniejszego rozdroża wolności XXI wieku tej części świata.

Antoni Trzmiel






  Komentarze 2
  Dodaj swój komentarz
~
Copyright "Wolna Droga"
[X]
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.