"SEMAFOR": podjęliśmy próbę przekazywania na łamach "Semafora" informacji i wiadomości, które mamy nadzieję zainteresują naszych czytelników; informacji których nie znajdziecie na łamach oficjalnych dzienników....

WOLNA DROGA: Choć poszukiwanie prostych rozwiązań jest osadzone głęboko w podświadomości, a nieskomplikowany obraz rzeczywistości jest wygodny, nie zmusza do choćby chwilowej zadumy, do uświadomienia prawdy o traconym wpływie na własne losy, na otaczający świat - od poszukiwania prawdy nikt nas nie zwolni.

 
Poniedziałek, 21 wrzesienia 2020 r.
Imieniny obchodzą: Hipolit, Mateusz, Daria
 
Przede wszystkim ulgi


Mówi Stanisław Kogut, przewodniczący Sekcji Krajowej Kolejarzy NSZZ "Solidarność",
dla "Wolnej Drogi"



Wszystko wskazuje na to, że rok 2002 będzie rokiem bardzo trudnym dla Sekcji Krajowej Kolejarzy NSZZ "S". Wszystkie znaki na to wskazują. Rząd "grzebie" przy ulgach przejazdowych, zasiłkach przedemerytalnych, uzasadniając to swoje majstrowanie trudną sytuacją państwa, odziedziczoną po rządach AWS-UW, choć jakoś ciągle zapomina o podaniu społeczeństwu takich "szczegółów", na co chce przeinaczyć cztery miliardy złotych.


Powiem coś, co pewnie będzie zaskoczeniem dla wielu czytelników "Wolnej Drogi" i w ogóle dla członków NSZZ "Solidarność" i wszystkich kolejarzy. Praktycznie Sekcja Krajowa Kolejarzy NSZZ "Solidarność" również za rządów koalicji AWS-UW nie miała łatwego życia.


Przecież wszystkie korzystne dla kolejarzy ustalenia, zapisy i porozumienie nie wzięły się z niczego. Aby one stały się faktem trzeba było wielu wysiłków, wymagały wielu zabiegów, wielu rozmów oficjalnych i nieoficjalnych. Często bardzo trudnych i czasochłonnych.


To wtedy inne centrale związkowe działające w firmie cały ciężar negocjowania, załatwiania, uzgadniania korzystnych rozwiązań dla pracowników kolei scedowały na NSZZ "Solidarność".


Dziś tych naszych wysiłków i naszego zaangażowania nie żałujemy, bo mogę powiedzieć bez fałszywej skromności, że udało nam się załatwić dla wszystkich kolejarzy wiele rzeczy dobrych, których dziś zazdroszczą nam inne branże. Ja jedynie ubolewam nad tym, że o tych rozwiązaniach, nie pamiętają sami kolejarze, choć tyle już razy przypominałem o nich, na łamach "Wolnej Drogi".


Dlatego odpowiadając na pytanie wprost. Powiem, że żaden rok nie był łatwy dla Sekcji Krajowej Kolejarzy, ale masz rację, rok 2002 nie zapowiada się ciekawie. Wszyscy wiemy, z mediów, jak rząd usiłuje dokonać oszczędności w wydatkach państwa, których chce dokonać na najsłabszych grupach społecznych. Zmniejszeniu ulegną zasiłki przedemerytalne, skróceniu ulegną urlopy macierzyńskie, ograniczeniu ulegną ulgi przejazdowe. Dla nas bardzo ważną sprawą do załatwienia w najbliższym czasie jest sprawa ulg przejazdowych dla pracowników, a przede wszystkim dla emerytów i rencistów kolejowych.


Podczas posiedzenia Rady w dniu 20 grudnia 2001 roku zadałem pytanie dyrektorowi Krzysztofowi Mamińskiemu, bo w moim przekonaniu zbyt długo trwa rejestracja Związku Pracodawców, z którym już powinniśmy rozmawiać na temat Ponadzakładowego Układu Zbiorowego Pracy dla całego holdingu PKP - kiedy dojdzie do rejestracji Związku Pracodawców. Krzysztof Maminski poinformował mnie, że taki Związek został już zarejestrowany oraz, że centrale związkowe otrzymają zaproszenie do rozmów na temat Ponadzakładowego Układu Zbiorowego Pracy w najbliższym czasie oraz, że takie spotkanie odbędzie się 9 lub 10 stycznia br. roku. I wówczas rozpoczną się rozmowy na temat Ponadzakładowego Układu Zbiorowego Pracy dla holdingu PKP.


Inną, kolejną bardzo ważną sprawą dla SKK "S", będzie sprawa ulg przejazdowych dla emerytów i rencistów. Dziś, czego nie ukrywam, tych ludzi usiłuje się odsunąć od przywileju, który nabyli z tytułu pracy w przedsiębiorstwie, co moim zdaniem jest zupełnym draństwem. Wymyślane ad hoc prawa, nie mogą działać wstecz, zresztą żadne prawo nie może działać wstecz, bo albo jesteśmy i chcemy żyć w państwie praworządnym, w którym prawo jest rzeczą świętą, albo znowu chcemy prawa dżungli, co usiłuję się zrobić w przedsiębiorstwie. Przyjmuje to z głębokim zaniepokoję i nie mniejszym zaskoczeniem.


Ktoś tu czegoś nie rozumie, i dlatego nasz Związek będzie jednym z tych, który zajmie się przywoływaniem nabytych z tytułu pracy praw przez emerytów i rencistów kolejowych.


Dlatego w Ponadzakładowym Układzie Zbiorowym Pracy musimy te sprawy jednoznacznie i definitywnie rozwiązać.


Ulgi dla pracowników na dotychczasowych zasadach mają obowiązywać do końca czerwca br. Mówi się jednak po cichu, że ulgi dla emerytów i rencistów będą na takich samych zasadach obowiązywały do końca tego roku. Czy to prawda?


Tak, jest to zgodne z prawdą. Nas jednak interesują i pracownicy, i emeryci, i renciści kolejowi, dlatego będziemy żądali, aby problem ulg przejazdowych został uregulowany kompleksowo poprzez stosowne zapisy w Ponadzakładowym Układzie Zbiorowym Pracy dla całego holdingi, dla wszystkich spółek.


Rozpoczął się Nowy Rok i już zaczęły się problemy z ulgami przejazdowymi. I to nie tylko dla emerytów i rencistów kolejowych, ale również dla Kolejowego Przedsiębiorstwa Turystyczno-Wypoczynkowego "NATURA tour". Już Sektor Pasażerski zażądał od niego ponad 1.300 złotych od głowy za ulgi przejazdowe.


To też świadczy, że negocjacje na ten temat będą ciężkie i twarde, ale naszym zdaniem wszyscy muszą być traktowani na tych samych zasadach bez wyjątków i takich zapisów będzie żądali w P.U.Z.P.


A nie sądzisz, że zaczyna dochodzić do swoistych paradoksów. Z jednej strony spółki, zakłady winne są "NATURZE tour" ogromne pieniądze, a z drugiej strony, chce się od niej wyciągnąć wcale niemałe sumy z tytułu ulg przejazdowych.


Ci wszyscy, którzy zostali wyprowadzeni z PKP powinni płacić za ulgi tyle samo, co kolejarze. Nie może być tak, że ustala się jakieś astronomiczne kwoty, bo po prostu chce się wyciągnąć od "NATURY tour" pieniądze.


Masz rację, sprawa zadłużenia też wymaga wyjaśnienia. Ja 20 grudnia ubiegłego roku też powiedziałem, że zaległe pieniądze płaci się likwidatorowi i od razu każe mu się je przelewać, na przykład "NATURZE" nawet w tych zakładach, które z nią nie zawierały żadnych transakcji.


Oczywiście, że powinno być, tak, iż wszystkie płatności winne być regulowane na bieżąco.


Dług "NATURY tour" bierze się stąd, że jednostki którym ona świadczyła usługi nie zapłaciły jej za nie.


Ale tu nie chodzi tylko o "NATURĘ". W podobnej sytuacji znajdują się np. drukarnie kolejowe. Przecież dług kolei wobec drukarni, podobnie jak wobec "NATURY tour" sięgają milionów złotych.


Ja również, uważam, że w pewnym momencie firma wpadła w błędne koło, i już najwyższy czas, aby to koło zostało przerwane.


Poruszałem tę kwestię również w poprzednim numerze "Wolnej Drogi". Dlatego na Radzie powiedziałem, że mnie najmniej interesują slogany, a oczekuję konkretów. Powiedzenie - Skąd weźmiemy pięćdziesiąt milionów złotych z tytułu zaległości wpłat na ZFŚS? - jest w sytuacji, kiedy huty i kopalnie mają olbrzymie zaległości płatnicze wobec kolei, mało trochę poważne.


Przecież wystarczyłoby, aby z przeszło miliardowego długu zapłaciły przynajmniej połowę, kolej miałaby pieniądze na pokrycie zaległości.


Przecież nie może też być i tak, że kiedy huty prowadzą obecnie postępowanie układowe, kolej znowu na tym całym "interesie? straci. Podobnie jak to się stało w roku 1993.


A przecież zakładano, że wszystkie należności miały być regulowane na bieżąco. To też jest błędne koło, które trzeba szybko zdecydowanie rozwiązać.


Rzeczywiście zadłużenie kolei wobec drukarni, podobnie jak wobec "NATURY" jest ogromne i tym bardziej jest niepokojące, że drukarnie swoją pracę na rzecz PKP wykonały uczciwie i bez zarzutu. Dlatego uważam, że jest czas najwyższy, aby ktoś odpowiedzialny podjął w tym względzie odpowiednie decyzje, które spowoduję, że relacje między koleją i np. drukarniami, ale nie tylko, staną się normalne.


Dziś jest tak, że CARGO nie płaci Infrastrukturze, a ta z kolei nie płaci Zakładom Napraw Infrastruktury, które wpadają w spiralę długów, co grozi im bankructwem. Jak przed taką sytuacją ostrzegałem jeszcze w momencie powoływania spółek.


Jestem też przekonany, że powinne powstać przynajmniej cztery spółki. Nie wiem, czy nie musiałyby się połączyć z częścią utrzymaniową, chociażby po to, aby miały możliwość konkurowania z innymi silnymi podmiotami zagranicznymi. Dziś tego nie mogą robić, bo są słabe i bez pieniędzy. Praktycznie muszą w tej chwili walczyć o utrzymanie się. Przecież w przetargach ogłaszanych na rożne roboty na kolei one są bez szans.


Taka sytuacja miała już miejsce w 2001 roku, kiedy PRK biorące udział w przetargach przegrywały je z kretesem. Efekt jest taki, że na warunkach dyktowanych przez innych nasi musieli wykonywać prace jako podwykonawcy. I tu masz w stu procentach rację, że jeżeli nie będzie pieniędzy w infrastrukturze, Zakłady Napraw Infrastruktury będą padały.


Sekcja sprawę kwot należnych z tytułu zakładowego funduszu świadczeń socjalnych przekazała do Państwowej Inspekcji Pracy i będzie bardzo mocno naciskali, aby pieniądze pochodzące z odpisów dla pracowników oraz rencistów i emerytów, były w całości przekazane na odpowiednie konta w zakładach. Co ciekawe, sumy pochodzące, np. ze spłaty pożyczek mieszkaniowych, trafiają do PKP, i tu nimi się dysponuje według uznania.


Jaki jest plan pracy SKK "S" na najbliższy okres?


W ostatnim czasie było trochę stagnacji, bo mieliśmy okres świąteczny i noworoczny, ale jak już powiedziałem, 9 lub 10 stycznia br. odbędzie się pierwsze spotkanie z przedstawicielami Związku Pracodawców i już rozpoczniemy rozmowy na temat P.U.Z.P.


Do tych rozmów Sekcja wyznaczy swoich przedstawicieli. 10 stycznia odbędzie się posiedzenie opłatkowe Rady Sekcji. Musimy powołać zespół ekspertów, który przygotuje nam raport dotyczący bieżącej sytuacji na PKP. Zbiorą się nasi przedstawiciel w Radach Nadzorczych, aby przyjąć stanowisko dotyczące nowotworzonych regulaminów świadczeń socjalnych. I tu Sekcja bardzo mocno będzie dbała o to, aby był zabezpieczony interes rencistów i emerytów, bo różnie z tym jest. Spółki chcą przyjąć zapis zabezpieczający interes ich pracowników odchodzących na emerytury lub renty, pomijając zupełnie interes obecnych emerytów i rencistów.


W roku bieżącym odbędą się w Związku wybory, dlatego one też będą, łącznie z rozmowami na temat P.U.Z.P będą nas bardzo mocno absorbowały.


Z okazji Nowego Roku chciałbym wszystkim kolejarzom ich rodzinom, rencistom i emerytom, z okazji Nowego 2002 Roku przekazać moje najgorętsze życzenia pomyślności i wiele szczęścia w życiu rodzinnym i zawodowym.


11 września w 2001 roku wykazał, jak wielkie zło może wyrządzić innemu człowiekowi nietolerancja i nienawiść.


Przeżywamy wspólnie czas, w którym winna panować między ludźmi zgoda, miłość i pokój.


Chciałbym życzyć kolejarzom, aby rok 2002 był rokiem lepszym od poprzedniego.


Abyśmy wynegocjowali dobry i przyjazny ludziom Panadzakładowy Układ Zbiorowy Pracy. Aby był on korzystniejszy niż dotychczasowy. Życzyłbym kolejarzom i sobie, żeby ciężka praca kolejarzy była dostrzegana i sprawiedliwie oceniana. Aby wszystkie przywileje, które "Solidarność" wywalczyła zostały utrzymane. Życzę też, aby zniknęły między nami zawiść i zazdrość, a ich miejsce zajęła zgoda i tolerancja.


"Wolnej Drodze", którą bardzo cenię za jej wkład w edukację związkową, z okazji ukazania się w nowej szacie graficznej życzę, aby wciąż poprawiała swoją jakość techniczną i merytoryczną. Aby stała się pismem poszukiwanym nie tylko przez kadrę kierowniczą w zakładach, ale również przez pracowników. Życzę aby w Komisjach Zakładowych NSZZ "S" zrozumiano i doceniono wkład "Wolnej Drogi" w kształtowaniu postaw obywatelskich. Życzę "Wolnej Drodze", aby zaczęła docierać do ludzi, nie tylko członków "S", do warsztatów pracy, biur i urzędów, na lokomotywy i wszędzie tam, gdzie pracuje kolejarz.


Wszystkiego dobrego całej Braci Kolejarskiej życzę w Nowym 2002 Roku.


Dziękuję za rozmowę.


Rozmawiał

Zygmunt Sobolewski





  Komentarze 2
  Dodaj swój komentarz
~
Copyright "Wolna Droga"
[X]
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.