"SEMAFOR": podjęliśmy próbę przekazywania na łamach "Semafora" informacji i wiadomości, które mamy nadzieję zainteresują naszych czytelników; informacji których nie znajdziecie na łamach oficjalnych dzienników....

WOLNA DROGA: Choć poszukiwanie prostych rozwiązań jest osadzone głęboko w podświadomości, a nieskomplikowany obraz rzeczywistości jest wygodny, nie zmusza do choćby chwilowej zadumy, do uświadomienia prawdy o traconym wpływie na własne losy, na otaczający świat - od poszukiwania prawdy nikt nas nie zwolni.

 
Poniedziałek, 21 wrzesienia 2020 r.
Imieniny obchodzą: Hipolit, Mateusz, Daria
 
Kolejarze zawsze służyli i służą Ojczyźnie


Na pewno większość z czytelników słyszała o tym, iż Józef Piłsudski ukrywał się jeżdżąc pociągami. I to właśnie kolejarze pomagali Naczelnikowi Państwa, aby nie w padł w ręce wrogów. Tak dziwnie toczyły się losy naszej Ojczyzny, że, od kiedy na naszych ziemiach powstała kolej, to kolejarze zawsze starali się tworzyć jej historię, aktywnie uczestnicząc w działaniach na rzecz umocnienia niepodległości, jak podczas okupacji angażując się w walkę o jej wolność. Również w najnowszej naszej historii kolejarze zawsze byli tymi, którzy aktywnie uczestniczyli w powstawaniu wolnej Polski. Jednym z takich właśnie walczących kolejarzy jest pan Jerzy Zawadzki, były przewodniczący Komisji Międzyzakładowej NSZZ "Solidarność" Węzła PKP w Kielcach. Obecnie już na emeryturze, ale zawsze aktywny i czuły na społeczne sprawy. Podczas II Wojny Światowej żołnierz AK, obecnie v-ceprzewodniczący Światowego Związku Żołnierzy AK. Jak wspomina nie łatwe było życie żołnierza AK po powrocie do kraju. Gdy zakończyła się wojna osiadł w Kielcach i podjął pracę na PKP. Z dumą wspomina tworzenie "Solidarności" przypominając, iż to właśnie kolejarze węzła lubelskiego już w lipcu 80 roku upomnieli się jako jedni z pierwszych o swoje prawa do wolnych związków zawodowych. Dlatego dla niego tak wielkie znaczenie mają wszelkiego rodzaje symbole i pamiątki pokazujące oraz przypominające o wielkich wydarzeniach, jakie miały miejsce na terenie naszego kraju. Podczas poznawania historii Kielc dowiedział się, iż obok byłego dworca kolejowego w Kielcach stał pomnik niepodległości, który został zburzony przez okupanta podczas II Wojny Światowej. Pomnik ten został wybudowany ze składek zbieranych wśród kolejarzy i odsłonięty w X rocznice odzyskania niepodległości przez Polskę w 1928 roku.


W 1994 roku grupa mieszkańców Kielc podjęła decyzje o odbudowie pomnika. Są wśród nich również kolejarze, między innymi Jerzy Zawadzki V-ce prezes założonego Komitetu Odbudowy.


Nie łatwo było odtworzyć wygląd pomnika, a zwłaszcza napisy na jego tablicach, gdy projekt pomnika był już gotowy, a jego makieta stanęła w holu dworca kolejowego w Kielcach. Występując w lokalnym radiu Jerzy Zawadzki zwrócił się z apelem do mieszkańców kieleszczyzny o przekazanie w miarę możliwości fotografii, innych informacji, czy innych pamiątek związanych z pomnikiem. Wspominając ten wieczór pan Jerzy mówi z wielkim wzruszeniem o tym jak po audycji dzwoni do niego telefon i rozmówca przedstawia się i mówi, iż jest w posiadaniu zdjęcia pomnika. Umawia się z rozmówcą na spotkanie, a wówczas okazuje się, iż właścicielem zdjęcia są panowie Jacek i Piotr, synowie po zmarłym Zbigniewie Zatorskim, koledze pana Jerzego z pracy. Dzięki tej fotografii udało się ustalić treść oryginalnych napisów oraz fakt, iż orzeł na pomniku posiada koronę. Marzeniem pana Jerzego jest, aby pomnik został usytuowany również obok nowego budynku dworca i mógł być odsłonięty w rocznicę odzyskania niepodległości 11 listopada 2002 roku.


Patrząc na ogrom pracy, jaka do tej pory została wykonana przez komitet, tj. wykonano projekt zagospodarowania terenu pod pomnik i Placu Wolności, wykonano projekt i makiety pomnika, zdobyto część funduszy oraz sponsorów trudno w to wątpić.


Jednakże w tych trudnych czasach, gdy każdy grosz jest na przysłowiową wagę złota, za pośrednictwem waszej gazety "Wolnej Drogi" pan Jerzy Zawadzki zwraca się z gorącym apelem do wszystkich o wsparcie tego przedsięwzięcia; "Ośmielam się zwrócić do swojego środowiska, w którym przepracowałem czterdzieści jeden i pół roku do moich koleżanek drogich i kolegów o to, ażeby mnie wspomogli. Koszt pomnika to około 120 tys. złotych".


Adam Dyląg


PS. W siedzibie związku NSZZ "Solidarność" można zobaczyć sztandar związkowy, który uczestniczył w uroczystościach niepodległościowych organizowanych pod pomnikiem przed wojną. Świadczy to niezbicie o tym, iż kolejarze Węzła Kieleckiego zawsze służyli i byli oddani Ojczyźnie bez względu na czas i okoliczności. Myślę, iż przykład Kielc nie jest odosobniony i w całym kraju kolejarze zawsze stają na wysokości zadań, jakie są im stawiane. Może warto w tym trudnym okresie pomyśleć o tych trudnych czasach, w jakich żyli nasi dziadowie i dorastali ojcowie, kiedy słowo Ojczyzna znaczyło zbiorowy obowiązek. A swoją drogą jakże ważna jest każda inicjatywa, która jednoczy wokół siebie ludzi. Niech pomoc w budowę tego pomnika będzie wyrazem naszej jedności i solidarności, o którą apelował przecież do nas wielokrotnie Papież Jan Paweł II.


A.D.





  Komentarze 2
  Dodaj swój komentarz
~
Copyright "Wolna Droga"
[X]
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.