"SEMAFOR": podjęliśmy próbę przekazywania na łamach "Semafora" informacji i wiadomości, które mamy nadzieję zainteresują naszych czytelników; informacji których nie znajdziecie na łamach oficjalnych dzienników....

WOLNA DROGA: Choć poszukiwanie prostych rozwiązań jest osadzone głęboko w podświadomości, a nieskomplikowany obraz rzeczywistości jest wygodny, nie zmusza do choćby chwilowej zadumy, do uświadomienia prawdy o traconym wpływie na własne losy, na otaczający świat - od poszukiwania prawdy nikt nas nie zwolni.

 
Poniedziałek, 21 wrzesienia 2020 r.
Imieniny obchodzą: Hipolit, Mateusz, Daria
 
„Chcę zostać maszynistą”
29 listopada br. odbyły się w bydgoskim Technikum Kolejowym odchody z okazji Święta Kolejarza. Akademię rozpoczęto przekazaniem sztandaru szkoły przedstawicielom klas pierwszych. Nagrodzono także zwycięzców konkursu fotograficznego „Kolejowe 4 pory roku” (rozmowę ze zdobywcą 2 miejsca zamieszczamy niżej). Spotkanie tradycyjnie zakończyło się KOLEJADĄ, czyli konkursem z wiedzy o kolei. Drużyna zwycięska w składzie: Karol Kotz, Maciej Przybylak, Kacper Polasik, Grzegorz Garczyński zapewniła swoim klasom wyjście na paintball laserowy.

„Chcę zostać maszynistą” powiedział „Wolnej Drodze”, która sprawuje patronat medialny nad szkołą, Kamil Cesarz, uczeń Technikum Kolejowego im. Mikołaja Kopernika w Bydgoszczy na kierunku ruchowym – Technik Transportu Kolejowego.

Uczy się Pan w Technikum Kolejowym, dlaczego właśnie ta szkoła?
Wybór tej szkoły był oczywisty i nie zostawiał dla mnie żadnych wątpliwości – chęć, a właściwie marzenie pracy na kolei było moim celem od małego. Dzielnie dążyłem do tego, aby kształcić się w tej szkole głównie dla uzyskania zawodu, a jak dobrze wiemy specjalistów potrzeba szczególnie na kolei. Praca na kolei nie należy do łatwych. Jest to zawód podwyższonego ryzyka, w którym nie ma miejsca na błąd. Ten zawód uczy przede wszystkim odpowiedzialności, pewności siebie.

Skoro rozmawiamy o szkole, czy ma Pan sprecyzowane plany po ukończeniu Technikum? Jakie?
Tak, już narzuciłem sobie cel – chcę zostać maszynistą. Przede mną daleka droga i ciężka praca. Mam świadomość tego, że zawód ten jest bardzo odpowiedzialny. Jak wcześniej wspomniałem tutaj nie ma miejsca na błąd, tutaj w „grę” wchodzi ludzkie życie. Stąd praca maszynisty musi być nieomylna. W tej robocie decyzje muszą być trafne, precyzyjne, szybkie, które przede wszystkim nie zagrożą bezpieczeństwu.
W szkole już od pierwszej klasy jest spory nacisk na podstawowe instrukcje, z którymi każdy, kto pracuje bądź będzie pracował na kolei, ma lub będzie miał styczność, bo to one regulują bezpieczeństwo na kolei. Nacisk jest uzasadniony, przestrzeganie instrukcji i znajomość jej = bezpieczeństwo swoje, jak i innych. Zawód ten daje sporo satysfakcji, szczególnie jak jeździmy już sami.
Docelowo chcę zostać instruktorem maszynistów. Wymaga to ode mnie ukończenia wielu kursów, ale zawsze od czegoś trzeba zacząć – małymi kroczkami piąć się ku górze. Wiem, że w tym pomogą mi osoby doświadczone, które mogą swoje doświadczenie przekazywać nam, młodym. To w końcu my będziemy budować kolej współczesną na bazie doświadczenia profesjonalistów.

Na portalach społecznościowych jest wiele pańskich zdjęć o tematyce kolejowe. To hobby?

To prawda, staram się regularnie publikować zdjęcia, które robiłem. Tak, to jest pasja – staram się pokazywać piękno kolei głównie na północy naszego kraju, głównie fotografuje spalinowozy. Trwa to już prawie cztery lata. Zdjęcia robię głównie dla tego, żeby za paręnaście lat pokazywać obecną współczesność, która za chwilę będzie historią, wtedy zdjęcia automatycznie nabierają wartości. Będzie co wspominać i opowiadać. Nie chcę, żeby o tej starej, dobrej kolei zapomniano, a zostały jej tak naprawdę ostatki.

Podczas obchodów Święta Kolejarza w szkole wręczono nagrody zwycięzcom konkursu fotograficznego „Kolejowe 4 pory roku”. Jest Pan w gronie nagrodzonych. Proszę podać kilka szczegółów.
Odbył się konkurs fotograficzny w naszej szkole. Jest to już druga edycja tego konkursu, z tym że w tym roku zwycięskie fotografię „wylądowały” w kalendarzu naszego technikum na rok 2019. Największym „bajerem” tego jest fakt, że to zdjęcia uczniów oraz dwóch absolwentów tworzą ten wspaniały kalendarz. Poziom był bardzo wysoki, świetne fotografie i znakomita konkurencja. Myślę, że sprawiła jury spory zawrót głowy w wyborze tylko 12 najlepszych zdjęć.
Jeżeli chodzi o szczegóły techniczne, to jest kwestia indywidualna – liczy się zawsze efekt końcowy. Mimo wszystko najważniejsza jest technika i pomysł na zdjęcie, wykorzystanie infrastruktury, rzeźby terenu, warunków atmosferycznych i doświadczenie robiącego zdjęcie oraz obróbka zdjęcia składa się na efekt końcowy. Doświadczenie zbiera się przez sporo lat. W tym „sporcie” trzeba mieć też sporo szczęścia.
Konkurs odbył się na następujących zasadach: uczestnicy mieli za zadanie przedstawić po jednym z każdej pory roku. Na podstawie tych zdjęć powstał kalendarz, który będzie wisiał na ścianach uczniów naszego technikum. Mówiąc szczerze, byłem pozytywnie zaskoczony poziomem konkursu.
Chciałbym z tego miejsca pogratulować wszystkim, którzy spróbowali swoich sił i zachęcić do kolejnej edycji konkursu, który będzie miał miejsce w następnym roku szkolnym. Myślę, że ten konkurs też pokazał, jakich to mamy zdolnych uczniów w technikum – są tu głównie ludzie z pasją, a takich potrzeba na kolei. W konkursie zająłem drugie miejsce ex aequo wraz z dwoma absolwentami Technikum Kolejowego. Jest to dla mnie ogromne wyróżnienie. Ciężka praca się na to złożyła i wiem, że jeszcze sporo tej ciężkiej pracy przede mną, ale cieszę się, że już jakieś postępy widać. Staram się w jakiś sposób udzielać w świecie kolei – np. w magazynie „Wolna Droga” – wysyłając zdjęcia tematyczne na okładkę.

Skoro Pana zdjęcia zostały nagrodzone w szkolnym konkursie, to może warto spróbować swoich sił w innych konkursach fotograficznych?
Próbować można zawsze – w końcu, kto nie próbuje, ten nie ma nic. Zawsze warto próbować, jak się nie uda, to jest znak, że trzeba coś poprawić. Ja wychodzę z założenia, że każda porażka jest nawozem sukcesu.

W szkolnej gablocie informacyjnej widziałem wywieszone egzemplarze „Wolnej Drogi”. Zainteresował się Pan niektórymi artykułami?

Szczerze mówiąc, to w szkole nie oglądałem tych egzemplarzy, pomimo tego, że wiedziałem o ich wywieszeniu w naszej gablocie. Nie oglądałem ich głównie, dlatego, że mam dostęp do artykułów „Wolnej Drogi” na stronie internetowej www.wolnadroga.pl. Serdecznie polecam tę stronę tym, którzy nie posiadają papierowej wersji magazynu, bo ciekawe informacje są tam poruszone, ważne tematy i przede wszystkim można się dowiedzieć, co się dzieję na kolei na bieżąco. A sam fakt, że artykuły tego magazynu znajdują się w naszej szkole jest sporym wyróżnieniem dla naszej „kolejówki”, szczególnie, że „Wolna Droga” ma patronat medialny naszego TK.

Dziękuję za rozmowę.
Rozmawiał Aleksander Wiśniewski
fot. K.Drabik


  Komentarze 2
  Dodaj swój komentarz
~
Copyright "Wolna Droga"
[X]
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.