"SEMAFOR": podjęliśmy próbę przekazywania na łamach "Semafora" informacji i wiadomości, które mamy nadzieję zainteresują naszych czytelników; informacji których nie znajdziecie na łamach oficjalnych dzienników....

WOLNA DROGA: Choć poszukiwanie prostych rozwiązań jest osadzone głęboko w podświadomości, a nieskomplikowany obraz rzeczywistości jest wygodny, nie zmusza do choćby chwilowej zadumy, do uświadomienia prawdy o traconym wpływie na własne losy, na otaczający świat - od poszukiwania prawdy nikt nas nie zwolni.

 
Piątek, 22 stycznia 2021 r.
Imieniny obchodzą: Anastazy, Wincenty, Wiktor
 
Roczniki:  2001200220032004200520062007200820092010
201120122013201420152016201720182019
Numery:    
()   -  
Informacje i wiadomości z kolejowej (i nie tylko) „Solidarności”
Rok 2016 – według „Tygodnika Solidarność”
Rok 2016 upłynął w związku pod znakiem rocznic, ale także codziennej, ciężkiej walki o prawa pracownicze, godność i szacunek dla pracownika. Mylą się ci, którzy sądzą, że związki zawodowe są w odwrocie. Rok 2016 pokazał to dobitnie. W całej Polsce zarejestrowano mnóstwo nowych organizacji związkowych zrzeszonych w NSZZ „Solidarność”.
Powstały m.in. w Domu Pomocy Społecznej w Wierzbicy, Wodociągach i Kanalizacji Sp. z o.o. w Szydłowcu, Assa Abloy Mercor Doors Sp. z o.o. w Dobrzeniu Wielkim, Nielsen Polska, Filharmonii Gorzowskiej, Instytucie Pamięci Narodowej w Poznaniu czy szpitalu powiatowym w Ostródzie. Gdyby chcieć opisać wszystkie nowe organizacje choćby w dwóch zdaniach – należałoby im poświęcić specjalne wydanie „Tygodnika Solidarność”.

Obniżenie wieku emerytalnego
Toczona przez ostatnie lata walka o obniżenie wieku emerytalnego wreszcie przyniosła skutek. Wprowadzony przez ekipę PO-PSL wiek 67 lat był dla Polaków nie do zaakceptowania. „Solidarność” zbierała w tej sprawie podpisy, organizowała protesty i strajki. Dopiero ta władza usiadała do stołu rozmawiać na temat wieku przechodzenia na emeryturę. Nie były to proste rozmowy. Jednak od 1 października 2017 roku wiek emerytalny zostanie obniżony. Będzie wynosił 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn. Zasada ta będzie dotyczyła obu systemów emerytalnych – powszechnego i rolniczego.

Dajcie wolne niedziele
Pół miliona podpisów za wolnym w niedziele dla pracowników. To wyraźny sygnał, na czym zależy Polakom. „Solidarność” od lat chce przywrócić Polakom niedzielę, aby mogli spędzać ją razem z rodzinami. To związek wziął na siebie walkę o tę kwestię. Przy wsparciu organizacji katolickich, handlowych – w tym pracodawców i właścicieli małych sklepików – „Solidarność” przekonuje polityków, aby niedziela była naprawdę wolna nie tylko dla urzędników, ale dla niemal wszystkich pracujących. Chodzi przede wszystkim o pracowników marketów, których większość to kobiety. Na zakazie pracy w niedzielę zyskają jednak także pracownicy innych branż.

Minimalna stawka godzinowa i umowa przed pracą
Po latach walki udało się wprowadzić dwa bardzo istotne postulaty „Solidarności”. Dzięki zmianie ustawy o minimalnym wynagrodzeniu za pracę od stycznia 2017 r. wprowadzona została minimalna stawka godzinowa. Obowiązywać będzie dla pracowników wykonujących zajęcia na podstawie umowy - zlecenia bądź umowy o świadczenie usług. W pierwszym roku stawka będzie wynosić 12 zł brutto, a następnie ma być co roku waloryzowana. Tak ustalonego wynagrodzenia nie można się zrzec.
Już od 1 września 2016 r. obowiązują nowe zapisy w Kodeksie pracy, które mówią, że pracodawca ma obowiązek wręczyć pracownikowi umowę o pracę jeszcze przed dopuszczeniem go do pracy. Jeśli tego nie zrobi, to musi przynajmniej potwierdzić na piśmie ustalenia co do rodzaju umowy i jej warunków.

Płace w Polsce wzrosły o 4 procent. Informacja GUS
Przeciętne wynagrodzenie w przedsiębiorstwach wzrosło w listopadzie o 4 procent rok do roku i wyniosło 4 tys. 329,71 zł - podał GUS. Wzrosły płace w większości branż, nieco spadły w górnictwie - do kwoty 8 tys. 243,63 zł.
W listopadzie br. wzrost przeciętnych miesięcznych nominalnych wynagrodzeń brutto w sektorze przedsiębiorstw w skali roku był szybszy niż przed miesiącem. Przy cenach konsumpcyjnych kształtujących się podobnie jak przed rokiem, wzrost siły nabywczej płac umocnił się. Utrzymał się niewielki wzrost nominalnych i realnych emerytur i rent brutto z pozarolniczego systemu ubezpieczeń społecznych oraz rolników indywidualnych - podał GUS
Zgodnie z danymi GUS przeciętne miesięczne nominalne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw w listopadzie br. wyniosło 4 tys. 329,71 zł i było o 4 proc. wyższe niż przed rokiem (w listopadzie ub. roku wzrost wyniósł również 4 proc.), podczas gdy w październiku br. wzrost wyniósł 3,6 proc. rdr.
Urząd statystyczny poinformował, że przeciętne wynagrodzenia zwiększyły się w większości działów o znaczącym udziale w zatrudnieniu, w tym najbardziej w produkcji artykułów spożywczych (o 7,7 proc.), handlu hurtowym i detalicznym pojazdami samochodowymi oraz ich naprawie (o 7,4 proc.), a także w handlu detalicznym (o 6,9 proc.).
Jednocześnie GUS podał, że w listopadzie br. siła nabywcza przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia brutto w sektorze przedsiębiorstw zwiększyła się w skali roku o 4 proc. (przed rokiem wzrost wyniósł 4,7 proc.).

Minimalna stawka godzinowa od 1 stycznia 2017 r.
Stawka godzinowa obowiązuje pracowników od dnia 1 stycznia 2017 r. Sposoby ustalania wysokości minimalnego wynagrodzenia określają przepisy ustawy z dnia 10 października 2002 r. o minimalnym wynagrodzeniu za pracę (Dz. U. z 2015 r. poz. 2008). Określona ustawowo wysokość minimalnego wynagrodzenia ma formę zarówno stawki miesięcznej jak i godzinowej.
Minimalna stawka godzinowa będzie miała zastosowanie do umów, o których mowa w art. 734 i art. 750 Kodeksu cywilnego, wykonywanych przez przyjmującego zlecenie lub świadczącego usługi na rzecz przedsiębiorcy albo na rzecz innej jednostki organizacyjnej, w ramach prowadzonej przez te podmioty działalności; obejmie także samozatrudnionych, którzy świadczą usługi jednoosobowo.
Od 1 stycznia 2017 r., przy kwocie minimalnego wynagrodzenia za pracę wynoszącej 2.000 zł, wprowadzana minimalna stawka godzinowa dla określonych umów cywilnoprawnych wynosi 13 zł za godzinę (poziom minimalnej stawki godzinowej jest skorelowany z wysokością ustalanego corocznie minimalnego wynagrodzenia za pracę).
Stawka godzinowa nie będzie dotyczyła osób, które same decydują o miejscu i czasie wykonywania pracy i jednocześnie przysługuje im wynagrodzenie prowizyjne. Wyłączono także określone umowy opiekuńcze - np. zawierane w celu prowadzenia rodzinnego domu pomocy, umowy dotyczące opieki nad dzieckiem w pieczy zastępczej czy opieki nad grupą osób podczas wycieczek, trwających dłużej niż jeden dzień.
Ustawa likwiduje przepisy różnicujące wysokość minimalnego wynagrodzenia dla pracownika etatowego ze względu na staż pracy. Obecnie pracownik w pierwszym roku pracy musi otrzymać co najmniej 80 proc. płacy minimalnej. Po zmianach, wszyscy pracownicy – niezależnie od stażu pracy – będą otrzymywać minimalne wynagrodzenie w jednakowej, pełnej wysokości. Rozwiązanie to znosi dyskryminację młodych ludzi na rynku pracy.
Sposób potwierdzania liczby godzin pracy ma być ustalany między zleceniodawcą a zleceniobiorcą. W przypadku braku takich ustaleń zleceniobiorca będzie przekazywał zleceniodawcy informację o liczbie godzin wykonania zlecenia lub świadczenia usług.
Z zakresu minimalnego wynagrodzenia za pracę przysługującego pracownikom (tj. osobom zatrudnionym na podstawie stosunku pracy) ustawa wyłącza dodatek za pracę w porze nocnej. Będzie on wypłacany poza minimalnym wynagrodzeniem za pracę, co wpłynie na zwiększenie wynagrodzenia uzyskiwanego przez pracownika wykonującego pracę w porze nocnej.
Ustawa przewiduje także zmiany w ustawie o Państwowej Inspekcji Pracy. Znalazły się w niej przepisy nakładające na PIP zadania oraz uprawnienia w zakresie kontroli przestrzegania obowiązku zapewnienia minimalnej stawki godzinowej. Za naruszenie przepisów wprowadzanej stawki godzinowej przewidziano kary od 1. do 30 tys. zł.

Zmiany w bhp przy ręcznych pracach transportowych. Uwagi „Solidarności”

Niektóre zapisy są obniżeniem obowiązujących obecnie standardów i stwarzają zagrożenie nadużyć. „Solidarność” przekazała Ministerstwu Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej uwagi do projektu rozporządzenia w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy przy ręcznych pracach transportowych.
W projekcie brak jest definicji „prac związanych z wysiłkiem fizycznym” i wykazu takich prac. Związek zwraca uwagę na nieścisłe zapisy, bowiem każda praca związana jest z wysiłkiem fizycznym. Brakuje również jednoznacznych limitów ciężarów ładunków na pracownika w cyklu okołodobowym, z rozróżnieniem na płeć, wiek i stan fizyczny pracownika.
Dokument pomija w wkluczeniach kobiety w późnym połogu, osoby powyżej 45 roku życia czy też osoby do 24 lat z wadą postawy lub niepełnosprawnością narządów ruchu. Jest to poważne niedopatrzenie i uwaga „Solidarności” dotyczy w tej mierze również wykazu prac niebezpiecznych i szkodliwych dla kobiet w ciąży i karmiących piersią.
Zapisy dotyczące dopuszczalnej masy w kilogramach przemieszczanej po terenie płaskim są obniżeniem obowiązujących standardów i w opinii Związku stwarzają bardzo duże zagrożenie nadużyć, szczególnie w branży transportowej, magazynowej, logistyce i usługach.

Prawo pracy powinno być zmienione tak, by było nakierowane na dialog
- Prawo pracy powinno być zmienione tak, by było nakierowane na dialog, a nie na konflikt, co ma miejsce obecnie – podkreśla członek Prezydium KK NSZZ „Solidarność” Henryk Nakonieczny, odnosząc się do prac prowadzonych przez Komisję Kodyfikacyjną Prawa Pracy.
Temat ten został podniesiony w panelu dyskusyjnym pt. „Kodyfikacja prawa pracy szansą na rozwój dialogu społecznego”, który odbył się podczas ostatniego Zjazdu Krajowego NSZZ „Solidarność”.
Jego uczestnikami, poza Henrykiem Nakoniecznym reprezentującym „Solidarność”, byli m.in.: Monika Gładoch - doradca prezydenta Pracodawców RP, sekretarz stanu w MRPiPS - Stanisław Szwed, podsekretarz stanu w MRPiPS i przewodniczący Komisji Kodyfikacyjnego Prawa Pracy - Marcin Zieleniecki, prof. dr hab Jakub Stelina - członek Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Pracy.
Jak zaznaczył na wstępie prowadzący panel Jarosław Lange, szef wielkopolskiej „Solidarności”, obydwa elementy: prawo pracy i dialog społeczny, są dla „Solidarności” niezwykle ważne. Z jednej strony chodzi bowiem o tworzenie nowej „konstytucji prawa pracy”, z drugiej, o tworzenie jej w duchu dialogu.

Pracodawcy popierają układy zbiorowe
Jak mówiła Monika Gładoch, nie ma wątpliwości, że rozwój dialogu zakładowego w Polsce jest szczególnie potrzebny. Nie tylko dlatego, że tak stanowi polska Konstytucja, ale także dlatego, że pełni one niezwykle ważną rolę dla obu stron stosunku pracy. Np. zdecydowanie łatwiej jest podjąć decyzje o zwolnieniach grupowych, gdy są w nie zaangażowani także przedstawiciele pracowników niż wtedy, gdy decyzja spoczywa wyłącznie na barkach pracodawcy.
I w tym kontekście zaznaczyła, że pracodawcy liczą na poważne zmiany w Rozdziale 11 Kodeksu pracy regulującym zawieranie układów zbiorowych pracy.
„Jednym z kluczowych założeń tej Komisji jest nie tylko uproszczenie, odformalizowanie tych przepisów, ale zachęcenie partnerów społecznych - i pracodawców, i związków zawodowych do zawierania układów zbiorowych pracy. Nie porozumień zbiorowych, nie regulaminów, ale właśnie układów zbiorowych pracy” - mówiła ekspertka Pracodawców RP odnosząc się do trwających prac Komisji Kodyfikacyjnej. Dodała, że układy powinny zostać na znaczeniu, tak jak było to w przeszłości.
W swojej wypowiedzi dotyczącej roli związków w stosunkach pracowniczych, odwołała się do prawa niemieckiego, gdzie kwestie związane z kształtowaniem wynagrodzeń za pracę są domeną związków zawodowych, nie zaś innych reprezentacji załogi. Wskazała też na ustawodawstwo międzynarodowe, a konkretnie Konwencję Międzynarodowej Organizacji Pracy nr 135, która stanowi wyraźnie, że powstanie przedstawicielstwa innego niż związki zawodowe, nie może obniżać rangi tych ostatnich.
Odwołując się do własnego doświadczenia ze związkami zawodowymi, Monika Gładoch stwierdziła, że mają one bardzo dobrze zorganizowane zaplecze eksperckie, a przecież pracodawcy łatwiej jest rozmawiać z osobami, które widzą o czym rozmawiają. Członkowie innych podmiotów musieliby być od nowa edukowani, inaczej niż związki, które prawo pracy współtworzą.
„Dlatego, niezależnie od tego, jak system zostanie zbudowany, to przedstawicielstwo będzie tworzone na pewno na gruncie związkowym” – mówiła. Dodała, że być może będą też inni reprezentanci, ale związki zawodowe pozostaną jako podstawa relacji pracowników z pracodawcami.
Ekspertka pracodawców przypomniała też o spadającej stopniowo od 1996 r. roli układów zbiorowych pracy, do czego przyczyniło się powstanie regulaminów wynagradzania. Zaznaczyła, że teraz trzeba tak zmienić prawo, by ponowni nadać układom właściwą rangę.
„Marzy mi się, by układy zbiorowe pracy były małymi kodeksami pracy w firmach” - podsumowała.

Regulaminy bolączką stosunków pracy
Według Henryka Nakoniecznego, głębokie zmiany przepisów prawa pracy, szczególnie w części zbiorowej, są konieczne także po to, by prawo zostało nakierowane na rozwój dialogu społecznego, a nie jak obecnie - na konflikt.
Jako przykład podał łatwość zawierania, przyjmowania wszelkiego rodzaju regulaminów, dotyczących np.: wynagrodzeń, zasad pracy, jej bezpieczeństwa, przy malejącej liczbie zawieranych układów zbiorowych pracy. Za główną bolączkę naszego prawa pracy uznał właśnie przyzwolenie na swobodne odchodzenie przez pracodawców od układów na rzecz regulaminów.
Dodał, że łatwość swobodnego kształtowania wynagrodzeń przez pracodawców w oparciu o regulamin powoduje ich niechęć do trudnego negocjowania i zawierania układów zbiorowych pracy, będących wyższą kategorią prawa. Mają większą wartość i są bardziej trwałe.
Podkreślił też, że jednym z podstawowych elementów funkcjonowania związków zawodowych jest współudział w tworzeniu prawa. I to rodzi konflikt. Drugim z elementów w obecnym prawie pracy na konflikt, jest fakt niewzruszalności źródeł zakładowego prawa pracy przyjmowanego w oparciu o uzgodnienia z przedstawicielem załogi.
„Gdy powstaje (…) związek zawodowy, natychmiast jest kierowany na pole konfliktu, ponieważ dotychczasowe uregulowania, przyjęte czy to przez pracodawcę, czy w porozumieniu z tzw. przedstawicielem załogi powoływanym ad hoc, są niewzruszalne. Jedynym elementem, który może zmienić sytuację, jest spór zbiorowy, akcja protestacyjna. To dowody na to, że obecne prawo ukształtowało konflikt, a nie dialog społeczny” - mówił Henryk Nakonieczny. Stąd, w jego opinii, potrzeba szybkiego uregulowania prawa pracy, które by kierowało strony właśnie na dialog społeczny.
Jak zaznaczył przedstawiciel „Solidarności”, naturalną i jedyną reprezentacją pracowników powinny być związki zawodowe, co wynika choćby z Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka przyjętej w 1948 r. przez ONZ. Na prawo do zrzeszania się w związki zawodowe wskazuje się w niej jako na element podstawowego prawa każdego człowieka. Wynika z tego również prawo związku zawodowe do skutecznej obrony praw swoich członków. Aby zaś mówić o skutecznej obronie, muszą, zdaniem Henryka Nakoniecznego, istnieć odpowiednie narzędzia, jak choć współtworzenie prawa na poziomie zakładu pracy, ale także współdziałania jeżeli chodzi o fundusz socjalny, ochronę materialną. Ale są to również prawa w sferze interwencji, szczególnie gdy chodzi o kwestie BHP, czy do oceny.
Odnosząc się do wypowiedzi przedstawicieli pracodawców, zaznaczył, że sprawy pracownicze nie ograniczają się tylko do wynagrodzeń, ale dotyczą też godności i zabezpieczenia społecznego. Stąd też szersze możliwości i kompetencje związków zawodowych.
„Każde inne przedstawicielstwo może być naruszeniem praw podstawowych do zrzeszania się” – powiedział przedstawiciel „Solidarności”. Dodał, że tak być nie musi, jednak z pewnością nie może inne przedstawicielstwo ingerować w naturalne prawa do zrzeszania się i tworzenia związków zawodowych.
„W przeciwnym wypadku, znów będziemy budować pole konfliktu. Przedstawicielstwo nienaturalne, jakim są rady pracowników, czy sztuczne, jakim są przedstawiciele załogi, to rozwiązania prowadzące do konfliktu” - dodał Henryk Nakonieczny.
Wyraził też nadzieję, że Komisja Kodyfikacyjna zechce uwzględnić swoich pracach prawa podstawowe, osiągnięcia cywilizacyjne, również te w dziedzinie społecznej. Wskazał tu na rozwiązania wynikające z Konwencji MOP nr 135, z polskiej Konstytucji. Zaapelował też o przywrócenie balansu między swobodą działalności gospodarczej, ochroną prawa własności a dialogiem i równowagą partnerów społecznych.
„Tworząc społeczną gospodarkę rynkową, nie możemy uważać, że ona jest oparta tylko na wartości ekonomicznej. Praca sama w sobie musi być rozumiana szerzej, nie może być towarem” - podsumował.

Promować dobre porozumienia
Konieczność odejścia w prawie pracy od konfliktu na rzecz dialogu potwierdził prof. Jakub Stelina. Sprzyja temu fakt, że dzisiejszy kodeks nie obejmuje całego prawa pracy. Prawo zbiorowe jest rozsiane po kilkunastu aktach prawnych. Niektóre w całości do tego prawa przystają, jak ustawa o związkach zawodowych. Ale jest też tak, że poszczególne normy są rozsiane po różnych aktach prawnych, np. w ustawie o zwolnieniach grupowych.
„Taki system nie może dobrze funkcjonować, bo bardzo trudno o zachowanie spójności rozwiązań. Konieczne jest więc stworzenie aktu bazującego na tych samych założeniach” - powiedział.
Również w opinii wiceministra Stanisława Szweda, prawo pracy powinno być nastawione na dialog. Podkreślił jednak, że nie da się tego zapisać, by natychmiast było realizowane.
„Trzeba promować dialog, dobre porozumienia. I w tym kierunku trzeba iść. Do tego niezbędna jest stabilność prawa” - powiedział. Według wiceministra, droga do tego prowadzi przez układy zbiorowe, które umożliwiłyby odejście od nadmiernej szczegółowości kodeksu pracy.
Szczególnie istotny jest w tej sytuacji problem zachęcenia pracodawców do zawierania jak najwięcej liczby układów zbiorowych. W opinii wiceministra Marcina Zielenieckiego konieczna jest do tego zmiana sposobu myślenia o prawie pracy, które dziś bardzo często kojarzymy wyłącznie z Kodeksem pracy.
„Tymczasem powinien być to zbiór rozwiązań tworzonych na poziomie zakładów czy w branżach” - uznał Marcin Zieleniecki. Według szefa Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Pracy, takie podejście będzie odpowiadało potrzebom coraz bardziej zróżnicowanego rynku pracy, choćby różnej wielkości przedsiębiorstw.
(Ze stron internetowych NSZZ „Solidarność” i Sejmu RP zebrał [aw])
fot.M.Żegliński – T.S., PKP IC


  Komentarze 2
  Dodaj swój komentarz
~
Copyright "Wolna Droga"
[X]
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.