"SEMAFOR": podjęliśmy próbę przekazywania na łamach "Semafora" informacji i wiadomości, które mamy nadzieję zainteresują naszych czytelników; informacji których nie znajdziecie na łamach oficjalnych dzienników....

WOLNA DROGA: Choć poszukiwanie prostych rozwiązań jest osadzone głęboko w podświadomości, a nieskomplikowany obraz rzeczywistości jest wygodny, nie zmusza do choćby chwilowej zadumy, do uświadomienia prawdy o traconym wpływie na własne losy, na otaczający świat - od poszukiwania prawdy nikt nas nie zwolni.

 
Wtorek, 22 wrzesienia 2020 r.
Imieniny obchodzą: Tomasz, Maurycy
 
Prosto z półki
Sarah Britton
„My New Roots: Inspirujące przepisy kuchni roślinnej na każdą porę roku”
Wydawnictwo Marginesy 2016

To nie jest zwykła książka kucharska, ale wręcz biblia fanek zdrowego odżywiania na całym świecie, bo bloga Kanadyjki Sary Britton czytają miliony pasjonatów gotowania. Najpierw autorka zamieszczała tam przepisy wraz ze zrobionymi własnoręcznie zdjęciami potraw, potem, siłą rozpędu, napisała książkę, która, jak nietrudno się domyślić, stała się bestsellerem. Teraz przeczytamy ją także po polsku. Co szczególnego proponuje Britton? Przede wszystkim jedzenie z wykorzystaniem produktów sezonowych i takie, które ukoi nasze ciała i umysły. Kanadyjka ukończyła w Toronto Instytut Żywienia Holistycznego, a kiedy za ukochanym przyjechała do Danii chciała wykorzystać zdobyte tam doświadczenie. Była praca w restauracji, podziw klientów, stworzenie bloga i wreszcie książka kucharska. Ale to lektura wymagająca, bo, aby pójść kulinarnym tropem Britton trzeba w dużej mierze zmienić sposób myślenia o jedzeniu. Autorkę zainspirował smak pomidora wyhodowanego w ekologicznym gospodarstwie w Arizonie. Był tak inny od pomidorów, jakie Britton kojarzyła z supermarketów, że zmienił jej życie. Wcześniej, jak pisze, „byłam uzależniona od cukru, przekarmiona, przeładowana kaloriami i nigdy właściwie nie zastanawiałam się, co jem”. Świeża i nieprzetworzona żywność stała się jej objawieniem i nowym zawodem. W 100 przepisach Britton uczy czerpać przyjemność z własnoręcznie pozyskanych produktów (np. specjalnego tłuszczu do smażenia) i uczula na to, by w zakresie jedzenia być równie upartym w poszukiwaniach, jak przy kupnie nowej bluzki. Smak zrekompensuje nam wysiłki!

David Hockney & Martin Gayford
„Historia obrazów”
Wydawnictwo Rebis 2016

 To zdumiewająca książka – w koncepcji i w realizacji koncepcji. Oto spotkało się dwóch znawców sztuki. Pierwszy jest słynnym brytyjskim malarzem, który stale rezyduje od lat w Los Angeles, drugi brytyjskim krytykiem sztuki i autorem książek o malarzach. Książkę o sposobach, w jakich od czasów prehistorycznych do współczesnych przedstawiano świat (w formie obrazów malowanych, zdjęć, filmów) pomyśleli nie jako serię wykładów, tekstów krytycznych, czy lżejszych felietonów, ale rozmowę dwóch znawców, którzy jednak reprezentują dwa zupełnie inne punkty widzenia. Zaskakujące i niezwykle odkrywcze jest płynne łączenie w książce przykładów ze sztuki wysokiej i masowej. Oto sąsiadują ze sobą reprodukcja zalanej łzami „Pokutującej Marii Magdaleny” Tycjana z kadrem z „Casablanki”, na którym widać, jak Ingrid Bergman kręci się w kąciku oczu łezka. „Mona Liza” da Vinciego „pozuje” obok fotografii Marleny Dietrich, a fotografia twórcy brytyjskiego kolejnictwa Isambarda Kingdoma Brunela z XIX-wiecznymi rycinami stereoskopu, dzięki któremu zgłębiano tajemnicę widzenia dwuocznego. „Historia obrazów” będzie kopalnią wiedzy zarówno dla pasjonatów historii sztuki, jak i fotografii, czy filmu, bo autorzy (posługując się wieloma przykładami) pragną wyjaśnić nam, jak na płaskiej powierzchni pokazać wielowymiarowy świat i ludzi. Pasjonująca, pouczająca i do tego świetnie wydana książka o wpływie życia na sztukę i sztuki na życie.

Javier Cercas
„Oszust”
Oficyna Literacka Noir sur Blanc 2016

 Jeden z najwybitniejszych dziś pisarzy hiszpańskich Javier Cercas podejmuje temat, który wielu jego rodaków bulwersuje po dziś dzień. Tematem Cercasa stał się Enric Marco Batlle, który przez lata utrzymywał, że jest byłym więźniem hitlerowskiego obozu koncentracyjnego, działał aktywnie w stowarzyszeniu byłych więźniów (nawet mu przewodniczył), wygłaszał wykłady, udzielał wywiadów i miał być jednym z honorowych gości rocznicy wyzwolenia obozu Mauthausen wspólnie z zaproszonym po raz pierwszy hiszpańskim premierem. Krótko przed uroczystościami historyk Benito Bermejo zdemaskował jednak oszusta i udowodnił, że nie tylko nie był deportowany do Niemiec, jak twierdził, ale przede wszystkim nigdy nie był więźniem żadnego z obozów zagłady. W Hiszpanii głosy oburzenia były powszechne, przyjaciele Cercasa usiłowali odwodzić go od pomysłu napisania książki o Batlle argumentując, że dodatkowa sława raczej będzie dla niego radością niż zasłużoną karą, jaką powinien ponieść za wygłaszane przez trzy dekady kłamstwa. Jednak Cercas postanowił, że napisze o oszuście mimo wszystko, głównie z tego powodu, by próbować dowiedzieć się prawdy. „Powinnością sztuki (albo myślenia) jest pokazywanie złożoności egzystencji” – podkreśla w „Oszuście” Cercas. Jego książki się nie czyta, ale pochłania, podziwiając kunszt pisarski i zarazem umiejętność (od)tworzenia wyjątkowo złożonej osobowości bohatera.
MAT


  Komentarze 2
  Dodaj swój komentarz
~
Copyright "Wolna Droga"
[X]
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.