"SEMAFOR": podjęliśmy próbę przekazywania na łamach "Semafora" informacji i wiadomości, które mamy nadzieję zainteresują naszych czytelników; informacji których nie znajdziecie na łamach oficjalnych dzienników....

WOLNA DROGA: Choć poszukiwanie prostych rozwiązań jest osadzone głęboko w podświadomości, a nieskomplikowany obraz rzeczywistości jest wygodny, nie zmusza do choćby chwilowej zadumy, do uświadomienia prawdy o traconym wpływie na własne losy, na otaczający świat - od poszukiwania prawdy nikt nas nie zwolni.

 
Wtorek, 22 wrzesienia 2020 r.
Imieniny obchodzą: Tomasz, Maurycy
 
PKP CARGO przewozi dziennie ponad 200 tysięcy ton węgla, pomimo utrudnień na Śląsku
Pociągi PKP CARGO przewożą codziennie około 400 tysięcy ton różnych produktów, z czego ponad 200 tysięcy ton węgla dla odbiorców w kraju i za granicą. Od początku 2014 roku wagonami największego przewoźnika w Polsce przetransportowano w sumie ponad 45 milionów ton „czarnego złota”. Jest to imponujący wynik, biorąc pod uwagę bezprecedensową skalę remontów na polskich torach, w wyniku których średnia prędkość handlowa w Polsce wynosi zaledwie 20 km/h i jest najniższa w historii przewozów.

   Przewidując wyższe zapotrzebowanie na wagony w związku z utrudnieniami na liniach kolejowych, PKP CARGO wydało od początku roku ponad 240 mln zł na serwis i zwiększenie ilości dostępnego taboru. Kwota ta obejmuje m.in. koszt przygotowania dodatkowych trzech tysięcy węglarek do obsługi szczytu przewozowego.
Spadek prędkości przewozowej powoduje, bowiem gwałtowny wzrost zapotrzebowania na wagony – o ponad 130 sztuk na dobę z każdym kilometrem na godzinę mniej.
   Od kilku miesięcy przedstawiciele PKP CARGO przekonywali również klientów z branży górniczej i energetycznej do takiego planowania transportów, by równomiernie rozłożyć w czasie wolumen przewożonego węgla. Wszystko po to, żeby zminimalizować opóźnienia w dostawach, wynikające z przyczyn niezależnych od przewoźnika. W obliczu tworzących się zatorów na sieci, kluczowa jest też ścisła współpraca z zarządcą infrastruktury – PKP PLK.
– Jesteśmy w szczycie przewozów. Transport węgla, to nasza kluczowa linia biznesowa, dlatego uważnie obserwujemy sytuację w tym segmencie przewozów. Podstawiamy dodatkowe pociągi, mobilizujemy wszystkie posiadane zasoby – mówi Jacek Neska, członek zarządu PKP CARGO ds. handlowych. – Chciałbym jednak podkreślić, że dostępność wagonów, to nie wszystko. Największym wyzwaniem są remonty infrastruktury kolejowej, czyli de facto zamknięcia linii i związane z nimi nawet kilkusetkilometrowe objazdy. W efekcie spiętrzenia prac prowadzonych na szlakach kolejowych mamy na przykład do czynienia z olbrzymimi utrudnieniami na Śląsku. Konsekwencje są już widoczne. W ostatnich dniach na włączenie do ruchu czekało dziennie około pięciu tysięcy wagonów, czyli 150 pociągów z 250 tysiącami ton węgla i koksu. Tego problemu żaden przewoźnik nie rozwiąże samodzielnie. Pracujemy w trybie najwyższej gotowości i staramy się ściśle koordynować nasze działania z PKP PLK, a przede wszystkim z naszymi klientami – dodaje Jacek Neska.
   Średnia prędkość handlowa w Polsce wynosi obecnie 20 km/h, co jest wartością nienotowaną dotychczas w historii przewozów kolejowych. Lokalnie na Śląsku nie przekracza 10 km/h. Największe utrudnienia występują na trasach w rejonie Dąbrowy Górniczej Towarowej, Rybnika Towarowego, Gliwic, Kędzierzyna Koźla, Lublińca, Jaworzna Szczakowej oraz na szlakach kolejowych prowadzących do przejść granicznych na zachodzie i południu kraju.
Tegoroczny szczyt przewozowy jest dla przewoźników wyjątkowym wyzwaniem nie tylko ze względu na prace modernizacyjne na polskich torach.
Sytuację skomplikował dodatkowo październikowy strajk maszynistów DB Schenker w Niemczech, wskutek którego na granicy stanęło 50 pociągów należących do PKP CARGO, a także remonty na słowackich i czeskich liniach kolejowych i wynikające stąd ograniczenia tonażowe przy części przewozów realizowanych przez Czechy. Rozładowywanie „korków” powstałych w październiku trwa nawet kilkanaście dni.
(PKP CARGO)

fot.PKP CARGO


  Komentarze 2
~zgrzyt2014-12-20 08:59:21
To trzeba zrozumieć, że dla Cargo, będący w ruchu wagon, towar i lokomotywa są zyskiem, a człowiek jest kosztem, Chciałby pensję, a potem emeryturę A wg. liberałów z miłościwie rządzącej partii, koszty trzeba tylko ciąć. Jeżeli coś nie wyjdzie, to najwyżej pół miliona odprawy i do następnej spółki, z możliwością awansu - albo do polityki.
~wpisz swój nick2014-12-18 17:11:14
Nie rozumiem tego . Cargo przewozi bardzo dużo towarów,a ludzi wysyła się na nieświatrzenia po 2miesące .Co jest grane tu...
  Dodaj swój komentarz
~
Copyright "Wolna Droga"
[X]
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.