"SEMAFOR": podjęliśmy próbę przekazywania na łamach "Semafora" informacji i wiadomości, które mamy nadzieję zainteresują naszych czytelników; informacji których nie znajdziecie na łamach oficjalnych dzienników....

WOLNA DROGA: Choć poszukiwanie prostych rozwiązań jest osadzone głęboko w podświadomości, a nieskomplikowany obraz rzeczywistości jest wygodny, nie zmusza do choćby chwilowej zadumy, do uświadomienia prawdy o traconym wpływie na własne losy, na otaczający świat - od poszukiwania prawdy nikt nas nie zwolni.

 
Poniedziałek, 21 wrzesienia 2020 r.
Imieniny obchodzą: Hipolit, Mateusz, Daria
 
Prosto z półki
Maria Poprzęcka
„55 skarbów Polski”
Wydawnictwo Arkady 2012

Zjawiskowy, dwujęzyczny (tekst z wersji polskiej i angielskiej) album autorstwa znakomitej historyk sztuki otrzymał niedawno nagrodę „Pióro Fredry” na Wrocławskich Promocjach Dobrych Książek. Nie bez powodu „55 skarbów Polski” obwołano Książką Roku 2012. Tom łączy w sobie bowiem, w idealnych proporcjach, fantastyczną pracę edytorską i fachowe komentarze dotyczące przedstawianych dzieł sztuki. Album powstał na 55-lecie warszawskiego wydawnictwa Arkady, ale pozostanie pamiątką nie tylko rocznicową. Cennym i oryginalnym podejściem do naszej kultury i dziedzictwa. Profesor Maria Poprzęcka ma dar pisania o rzeczach często hermetycznych i specjalistycznych językiem zrozumiałym dla każdego, a przy tym zaciekawienia czytelnika za sprawa przybliżenia mu często awanturniczych historii, z jakimi związane są losy dzieł sztuki, które stanowią nasze największe skarby. Są wśród nich włócznia św. Maurycego ofiarowana Bolesławowi Chrobremu przez Cesarza Ottona III na zjeździe gnieźnieńskim w 1000 roku, obraz Matki Boskiej Częstochowskiej z przełomu XII i XIII wieku, tryptyk „Sąd Ostateczny” Hansa Memlinga z połowy XV wieku, arrasy wawelskie z połowy XVI wieku, obrazy Rembrandta z połowy XVII wieku, ale i „Widok Warszawy” słynnego Canaletta z II połowy XVIII wieku, czy realizacja horyzontalna Leona Tarasewicza z 2003 roku. Profesor Poprzęcka podzieliła tytułowe skarby na kilka kategorii - m.in. poświęciła miejsce narodowym świętością, skarbom monarszym, skarbom muzealnym, czy cennym widokom, ponieważ pejzaż tatrzański jest równie wielkim skarbem, co dzieło Rembrandta.



Kurt Vonnegut
„Trzęsienie czasu”
Wydawnictwo Albatros/A. Kuryłowicz 2012

Niedawno wszystkie serwisy informacyjne żyły sensacyjnymi wiadomościami o końcu świata, który, według przepowiedni Majów, miał nastąpić 21 grudnia. W kwestii wypowiadali się nie tylko specjaliści od dawnych cywilizacji, ale i od zasad przetrwania, nie wspominając nawet o dziesiątkach astrologów. Tymczasem rozmaitymi zakrzywieniami czasoprzestrzeni już ponad piętnaście lat temu interesował się amerykański prozaik Kurt Vonnegut, a jego powieść „Trzęsienie czasu” można dedykować wszystkim tym, którzy z wypiekami na twarzy wypatrywali symptomów grudniowej apokalipsy. Akcja rozgrywa się w 2001 roku. Wówczas następuje trzęsienie czasu, co oznacza mniej więcej tyle, że cały czas cofa się dokładnie o dziesięć lat. Co ciekawe jednak, podczas, gdy wszyscy funkcjonują raz jeszcze w przeszłości, nic się nie zmienia. Wykonują te same prace i mówią dokładnie to samo. Powtórka życia jest na tyle męcząca, że gdy owo zakrzywienie dobiega końca ludzie czują się zmęczeni, zniechęceni, a do ich życia wkrada się autentyczny bałagan. Na ową niezwykłą sytuację reaguje pisarz Kilgore Trout, który postanawia w jakiś sposób scharakteryzować dziwne czasy w nowej książce. Jego refleksje dotykają najważniejszych problemów, ale i tych bardzo błahych. Słowem, Kurt Vonnegut, jak zawsze uszczypliwy i trafnie pokazujący, jak rewolucja potrafi nas zmienić. Nawet tak apatyczna, jak trzęsienie czasu.



Monika Jurczyk
„Bądź boska”
Wydawnictwo Muza SA 2012

Poradnik dla kobiet, jak odpowiednio ubrać się do swojej figury. Doradza pierwsza polska personal shopperka (czyli osobista asystentka zakupowa), która wymyśliła dziewięć typów sylwetek Polek. W skali mieszczą się m.in. sylwetka Y, czyli Miss pływaczek (szerokie ramiona, węższe biodra), sylwetka L, czyli Jej wysokość (wysoka, szczupła, bez kobiecych zaokrągleń), czy Apetyczna K (wyraźna talia, szerokie biodra, krągła, pulchna). Stylistka na odpowiednio dobranych modelkach pokazuje, jak można wyeksponować swoje atuty i ukryć niedoskonałości. Doradza także, aby ubierać się bardziej kolorowo i porzucić czerń, która urosła do rangi bezpiecznej, ale i nudnej, a ponadto podkreślającej ziemistą cerę i podkrążone oczy. Trudno powiedzieć, czy książka zmieni nastawienie Polek do ubierania się, czy poszukiwania własnego stylu, ale niewątpliwie dla wielu z nich będzie pomocą dydaktyczną. O skali zainteresowania tematem świadczyły prawdziwe tłumy Pań, jakie szturmowały pokazy stylizacji angielskich specjalistek od ubierania - Trinny i Susanny, kiedy obydwie autorki odwiedziły Polskę. Pomogły wówczas wybranym kobietom odnaleźć sposób na odpowiednio dopasowany strój. Monika Jurczyk stworzyła własną skalę typów sylwetki, ponieważ angielską uważała za nie zawsze odpowiadającą polskiej rzeczywistości. Do tego dodała rozdziały poświęcone ubieraniu się starszych kobiet oraz kobiet w ciąży. Ponadto zaprezentowała kilka tricków związanych z noszeniem dodatków - z pewnością się przydadzą. W „Bądź boska” autorka nie odkryła Ameryki, ale niektóre rady mogą się przydać. Najważniejsze, by nawet w odpowiednio dobranym stroju nie udawać kogoś, kim się nie jest.
MAT


  Komentarze 2
  Dodaj swój komentarz
~
Copyright "Wolna Droga"
[X]
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.