"SEMAFOR": podjęliśmy próbę przekazywania na łamach "Semafora" informacji i wiadomości, które mamy nadzieję zainteresują naszych czytelników; informacji których nie znajdziecie na łamach oficjalnych dzienników....

WOLNA DROGA: Choć poszukiwanie prostych rozwiązań jest osadzone głęboko w podświadomości, a nieskomplikowany obraz rzeczywistości jest wygodny, nie zmusza do choćby chwilowej zadumy, do uświadomienia prawdy o traconym wpływie na własne losy, na otaczający świat - od poszukiwania prawdy nikt nas nie zwolni.

 
Środa, 23 wrzesienia 2020 r.
Imieniny obchodzą: Tekla, Bogusław
 
Bilans roku 2009
Zakończył się rok 2009. Jest, więc dobra okazja do zadania pytania: Jaki był ten rok dla kolei, Związku i dla Ciebie? Zadałem je działaczom SKK. W tym wydaniu odpowiadają Katarzyna Wieczorek i Zbigniew Gadzicki.

Katarzyna Wieczorek: Wciąż nie ma pomysłu na Polską Kolej
Koniec roku sprzyja refleksjom nad minionym czasem. Oceńmy, zatem to, co się wydarzyło lub nie wydarzyło w 2009 roku.
Generalnie rzecz ujmując kolej, jako konsorcjum firm, przeszło przez mijający rok całkiem znośnie. Palma pierwszeństwa w ocenie należy się Spółce „Przewozy Regionalne”, której właśnie udało się zakończyć pierwszy rok swej świetlanej działalności, będąc w posiadaniu samorządów województw. Oprócz tego, że dość często, jak na realia nawet kolejowe, wymieniali się w niej prezesi i p.o. prezesa, to raczej nic się nie zmieniło. Mimo wszystko liczymy na „światowe” podejście do tematu kolejowych przewozów pasażerskich, czego nie można powiedzieć o rozkładzie jazdy 2009/2010, który pełen jest niespodzianek i szalonych pomysłów. Gratuluję!
PLK nie bardzo potrafi się zdecydować: chce zmian organizacyjnych, czy nie? A może należałoby się zapytać, czy ich potrzebuje? To tak trochę, jak z tą panną na wydaniu, Decyzję jednak podjąć trzeba.
CARGO w 2009 r. weszło zreorganizowane i przeszło przez kryzys, którego podobno nie było w miarę znośnie, chociaż bez strat się nie obyło. Mówię tu o tysiącach ludzi, których zwolniono w związku z kryzysem i reorganizacją.
„Telekomunikacja Kolejowa” od kilku lat boryka się z ciągłymi mniejszymi lub większymi problemami, ale jakoś nikt o niej nigdy głośno nie mówi. PKP SA i PKP Energetyka – one zawsze będą, bo podobno bez nich się nie da żyć.
Tak, więc, jak widać, wciąż nikt nie ma pomysłu na Polską Kolej. Chcielibyśmy być nowocześni, ba nawet neoliberalni, tylko nie wiemy, jak to zrobić. Ja się jednak pytam: czy musimy to zrobić? Czy musimy być bardziej papiescy od Papieża?
Nie! Francja, Austria, Włochy i jeszcze pół Europy - starej Europy, nie czuje takiej potrzeby, więc dlaczego my? Uczmy się na cudzych błędach i doświadczeniach.
Związek w mijającym roku rzec by można, że zatrzymał się nad przepaścią, a potem zrobił krok do przodu. Zupełnie, jak w słynnym, nomen omen, przemówieniu towarzysza Wiesława w 1968 roku.
Z całą pewnością na plus zaliczyć można wynegocjowanie w CARGO programu dobrowolnych odejść pracowniczych i odpraw dla zwalnianych pracowników. Na tym plusów koniec.
Minusy, to przede wszystkim brak paktu gwarancji dla pracowników „Przewozów Regionalnych” oraz podpisanie porozumienia w sprawie opłat za przejazdy ulgowe na rok 2010.
Panowie, postawiono Was pod ścianą, za którą nic już nie ma. Zgięliście kark i wyprostować go będzie bardzo trudno, a była okazja ruszyć masy i pokazać, co znaczy „Solidarność”! Nie zapominajcie o godności, godności człowieka i związkowca. Związek Pracodawców Kolejowych wszechwładny nie jest, tam też zasiadają tylko ludzie, ludzie, których znacie i wiecie, jak myślą.
Panowie ze Związku Pracodawców: szantaż to nie metoda, a cel nie uświęca środków. Gentelmani się w ten sposób nie zachowują.
Rozpoczął się rok 2010, rok wyborów, decyzji, deklaracji. Życzę wszystkim mądrych wyborów, a kandydującym mądrych deklaracji.
Osobiście uważam ten rok za udany, zawsze lata nieparzyste były dla mnie szczęśliwsze i mądrzejsze od parzystych. Podjęłam w tym roku kilka bardzo ważnych decyzji, które mam nadzieję zaowocują w przyszłości, tej bliższej i dalszej. No i wydałam jedyną córkę Monikę za mąż, dzięki czemu zyskałam wspaniałego syna, czyli zięcia Tomasza.
Korzystając z okazji chciałabym złożyć życzenia wszystkim czytelnikom, a przede wszystkim związkowcom, obyśmy nigdy nie czuli się bezradni, ale z ufnością i wiarą weszli w Nowy Rok, rok 2010.

Katarzyna Wieczorek – przewodnicząca Okręgowej Sekcji Kolejarzy NSZZ „Solidarność” w Poznaniu.

▲▼▲

Zbigniew Gadzicki: Sprawę struktur regionalnych można było rozwiązać inaczej
Mijający rok był bardzo trudny. Boleśnie odczuliśmy skutki kryzysu gospodarczego w kraju i Europie. Najbardziej ucierpiała spółka „PKP CARGO” i jej pracownicy, a pośrednio pozostałe spółki Grupy. Wprawdzie przewozy towarowe pod koniec roku bardzo wzrosły, ale nie zostanie osiągnięty wynik z roku poprzedniego. Spółka CARGO weszła w 2009 rok z nową strukturą organizacyjną. Zmniejszona liczba Zakładów przynosi wymierne efekty. Jednakże po roku działania widać, że powinny być wprowadzone korekty.
Słowa uznania należą się pracownikom spółki CARGO, którzy ze zrozumieniem przyjęli fakt zawieszenia niektórych elementów płacowych z nadzieją, że przetrzymamy kryzys, a przyszły rok będzie dużo lepszy. Pomimo kryzysu spółka CARGO wprowadza do ruchu zmodernizowane lokomotywy ET 22. Niestety „przemodernizowano” i wyszło kilkanaście lokomotyw o dużej awaryjności. Nie da się połączyć starego z nowym. Szkoda, bo przy rozsądnych zmianach, mogła wyjść dobra, na nasze potrzeby, lokomotywa.
W 2009 roku wiele się działo w spółce, a raczej wokół spółki, „PKP Przewozy Regionalne”, teraz już bez „PKP”. Odarta ze wszystkiego, pozostawiona przez wszystkich, posądzona o nieuczciwą konkurencję, oddana nowemu właścicielowi, który nie ma najmniejszego pomysłu na jej zarządzanie. Odpowiedzialni za kolej regionalną samorządy kombinują, jak tu najmniej wyłożyć kasy, a pracownicy spółki z obawą patrzą w przyszłość. Obawiam się, że najgorsze przed nami.
Największą porażką jest fakt, że przy tak dużych zmianach właścicielskich, nie wprowadzono paktu gwarancji dla pracowników. Minister obiecywał. Później z uśmiechem powie, że jest już za późno. Wielu „naprawiaczy - amatorów” upatruje ratunku kolei w obcych przewoźnikach. Naiwność. Nikt na kolejach regionalnych nie zarobi (patrz „Koleje Dolnośląskie”, „Koleje Mazowieckie”). Do nikogo nie chce to dotrzeć, lub, co gorsze, wszyscy o tym wiedzą, tylko głośno tego nie chcą powiedzieć. Miasta mają swój transport miejski, który utrzymują. Województwa muszą mieć swoją kolej regionalną i muszą znaleźć środki na jej utrzymanie. Od tego nie ma odwrotu, bez względu na to, kto będzie tych pasażerów woził.
Kryzys gospodarczy w kraju odcisnął piętno na działalności związków zawodowych. Straty w roku poprzednim, brak klientów na początku 2009 roku, spowodowały, że wszyscy zostali zmuszeni do podejmowania trudnych i niepopularnych decyzji. „Solidarność” oraz inne Związki Zawodowe w sposób przemyślany, racjonalny, z ogromną odpowiedzialnością podpisywały porozumienia. W mojej ocenie Związki Zawodowe w obliczu kryzysu stanęły na wysokości zadania. Niestety, zabrakło tej rozwagi przy podpisywaniu porozumienia w sprawie ulg przejazdowych.
Rok 2009 jest ostatnim rokiem działania Okręgowych Sekcji Kolejarzy. Szkoda. Sprawę struktur regionalnych kolejarzy można było rozwiązać inaczej, kompleksowo. Uniknęlibyśmy problemów organizacyjnych, a tych nam w najbliższej przyszłości przybędzie. Ostatni rok kadencji utwierdził mnie w przekonaniu, że przeżywamy, jak ja to określam, „kryzys zarządzania” w kolejowej „Solidarności”. Istniejąca dwuwładza będzie go pogłębiać. Mam nadzieję, że w nadchodzącej kadencji rozpocznie się szczera, merytoryczna dyskusja nad przyszłością struktur „Solidarności” w Grupie PKP.
Dla mnie osobiście 2009 rok nie kończy się najlepiej. Śmierć mamy, zawirowania zdrowotne spowodowały, że wszystko stało się mniej ważne. Jestem jednak optymistą.
Korzystając z okazji chciałbym Czytelnikom „Wolnej Drogi” życzyć wszystkiego najlepszego w Nowy Roku. Niech ten rok będzie najlepszym z dotychczasowych.

Zbigniew Gadzicki - delegat na Krajowy Zjazd Delegatów NSZZ „Solidarność”, członek Prezydium Zarządu Regionu Dolny Śląsk, członek Rady SKK, wiceprzewodniczący OSK we Wrocławiu.

Notował Zygmunt Sobolewski
fot. Z.Sobolewski/SolkolArt


  Komentarze 2
  Dodaj swój komentarz
~
Copyright "Wolna Droga"
[X]
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.