"SEMAFOR": podjęliśmy próbę przekazywania na łamach "Semafora" informacji i wiadomości, które mamy nadzieję zainteresują naszych czytelników; informacji których nie znajdziecie na łamach oficjalnych dzienników....

WOLNA DROGA: Choć poszukiwanie prostych rozwiązań jest osadzone głęboko w podświadomości, a nieskomplikowany obraz rzeczywistości jest wygodny, nie zmusza do choćby chwilowej zadumy, do uświadomienia prawdy o traconym wpływie na własne losy, na otaczający świat - od poszukiwania prawdy nikt nas nie zwolni.

 
Wtorek, 22 wrzesienia 2020 r.
Imieniny obchodzą: Tomasz, Maurycy
 
Platany, platany, platany… Część druga
Wracamy do hotelu zmęczeni, ale nasyceni Paryżem. Za chwilę ruszamy do teatru, na próbę, a po niej już nie będzie czasu na jakieś dalsze łazikowanie, co najwyżej w okolicy teatru.
Scena, jedna z największych, w jakich dotychczas graliśmy. Próba, jak to próba, przeciąga się, po niej odpoczywamy.
Wreszcie wołani jesteśmy na scenę, za pół godziny zacznie wchodzić publiczność. Zaczyna się spektakl, sala pełna, reakcja publiczności przyjazna, chyba będzie dobrze.
Było dobrze, owacje na stojąco, kwiaty, dopiero później dowiadujemy się, że na widowni pierwszego dnia znajdowało się wielu przedstawicieli mediów. Podczas bankietu wykonawcy oblegani przez gości, widzów i dziennikarzy.
Następne spektakle też z owacjami na stojąco, a po ostatnim przedstawieniu do sceny podchodzi kobieta w średnim wieku i kładzie na niej białą i czerwoną różę. Widzowie długo klaszczą i krzyczą „Brawo!”.
Cieszy, że na widowni jest tak dużo młodych, rozchodzą się poruszeni. Wracamy do hotelu po północy, a na ulicach wciąż jest gwarno, a kafejki, bary, bistra oblężone, przed chłodem nocy chronią emitery podczerwieni, jest, więc ciepło i można popijać kawę, drinki, tudzież inne napitki, tocząc przy tym niekończące się rozmowy. Ciekawe, kiedy oni wysypiają się?
W komunikacie PAP czytamy m.in.: „Według dziennika „Le Monde”, „Transfer” jest spektaklem ...sarkastycznym i sprawnie zrealizowanym, przypominającym o przełomowym momencie historii XX wieku, gdy ustalano na nowo granice między Niemcami, Polską a Rosją. Zdaniem gazety przedstawienie Klaty pokazuje, że w każdej chwili Historia może oszaleć. Znana recenzentka teatralna „Le Figaro”, Armelie Heliot, nazwała zaś dzieło Klaty ...znakomitym i bulwersującym”.
My wolny czas poświęcamy na zwiedzanie tego fascynującego miasta. Oczywiście rezygnujemy z metra, chcemy poznać koloryt miasta i jego atmosferę, a to można zobaczyć i poczuć na uliczkach takich, jak ulica Świętego Pawła, wlepiając wzrok w zawartość stoisk paryskich bukinistów, rozlokowanych wzdłuż wybrzeży Sekwany, w wąziutkich uliczkach - przejściach, gdzie dziesiątki kawiarenek i barów ulokowanych obok siebie, wszelkimi sposobami stara się zachęcić turystów do korzystania z ich usług.
Widzieć koloryt miasta, to na wyspie Świętego Ludwika przejść ulicą Quai d’Orleans, pod Biblioteką Polską, założoną w roku 1836 przez A.J. Czartoryskiego, J.U. Niemcewicza i K. Sienkiewicza, w kierunku mostu tegoż samego świętego, by z niego podziwiać majestatyczne kształty katedry Notre Damee, a zanim do niej się dojdzie, należy posłuchać na moście znakomitego bandu, grającego jazz, a po każdym utworze dołączyć się do gromkich braw.
Podziwiamy kunszt budowniczych katedry wśród różnojęzycznych turystów z całego świata. Idziemy wzdłuż zachodniego brzegu Sekwany w kierunku Nowego Mostu (Pont du Neuf), najstarszego mostu Paryża. Kamień węgielny pod jego budowę położył Henryk III, to ten, który z Polski uciekł, jako Henryk Walezy. Budowę mostu ukończył już Henryk IV, którego pomnik znajduje się na moście. Z mostu widać kopułę Pałacu Inwalidów (Hotel des Invalides) i Wieżę Eiffla.
Po drodze zaglądamy do stoisk bukinistów, przechodzimy na wschodni brzeg rzeki i dochodzimy do monumentalnej budowli Hotel de Ville, siedzibę władz miasta. Budynek też robi wrażenie i nic dziwnego. Jego historia sięga XIV wieku, a od Rewolucji Francuskiej budynek był świadkiem wielu wydarzeń historycznych w życiu Francji. Tu, bowiem ogłoszono powstanie Trzeciej Republiki Francuskiej w roku 1870, i tu wygłosił słynne przemówienie Charles de Gaulle w dniu 25 sierpnia 1944 roku podczas wyzwalania Paryża. W fasadzie głównej znalazły się kolumny i filary, a także nisze, w których pomieszczono 136 posągów najważniejszych osobistości paryskich. Na dachu znajduje się 30 posągów reprezentujących 30 miast francuskich (oprócz Strasburga i Metzu), przy gmachu i na bulwarze platany, platany. Od strony Sekwany stoi konny pomnik Étienne Marcela, pierwszego przywódcy gminy paryskiej, który wszczął rebelię przeciw królowi i został zamordowany przez swoich współtowarzyszy.
Zagłębiamy się w uliczkę Świętego Pawła (Rue St-Paul), wchodzimy do oficyny, a tam stragany, stragany, stragany z różnościami, nawet pozostałościami po dawnym ZSRR, bo można kupić czerwony sztandar ze złotym popiersiem Lenina, Stalina, ich brązowe popiersia, czapki wojskowe i furażerki z czerwonymi gwiazdami, obrazy z wodzami październikowej jatki w Rosji.
Chcieliśmy zobaczyć koloryt i poczuć atmosferę Paryża, no to go widzimy i czujemy jego atmosferę, i za to go podziwiamy.
Ponieważ, ktoś kiedyś powiedział, że najlepsze kasztany są na Placu Pigalle, musimy ich spróbować. Próbujemy i stwierdzamy z rozczarowaniem, że są przereklamowane, smakują podobnie, jak te kupione pod hotelem na straganach. Nie jest natomiast przereklamowany sam Plac, tak, jak nie jest przereklamowana Wieża Eiffla, Pola Elizejskie, Łuk Tryumfalny, Centrum Pompidou, Wersal, Luwr, nie jest przereklamowany Paryż, nie jest przereklamowana Francja.
Do niej wrócimy jeszcze w grudniu tego roku, aby dać kolejne przedstawienia TRANSFERU w Reims. Moja przygoda z TRANSFEREM zaowocowała przygodą z Francją, ale to jest już zupełnie inny temat.
Zygmunt Sobolewski
fot. Z.Sobolewski/SolkolArt


  Komentarze 2
  Dodaj swój komentarz
~
Copyright "Wolna Droga"
[X]
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.