"SEMAFOR": podjęliśmy próbę przekazywania na łamach "Semafora" informacji i wiadomości, które mamy nadzieję zainteresują naszych czytelników; informacji których nie znajdziecie na łamach oficjalnych dzienników....

WOLNA DROGA: Choć poszukiwanie prostych rozwiązań jest osadzone głęboko w podświadomości, a nieskomplikowany obraz rzeczywistości jest wygodny, nie zmusza do choćby chwilowej zadumy, do uświadomienia prawdy o traconym wpływie na własne losy, na otaczający świat - od poszukiwania prawdy nikt nas nie zwolni.

 
Niedziela, 27 wrzesienia 2020 r.
Imieniny obchodzą: Damian, Wincenty, Kosma
 
Nowy rozkład jazdy?


Wprowadzenie nowego rozkładu jazdy poprzedziły konferencje prasowe zorganizowane w spółce „PKP Przewozy Regionalne”, a także w poszczególnych zakładach PR. Taka konferencja odbyła się również w Dolnośląskim Zakładzie Przewozów Regionalnych, w jednym z 6 wagonów zmodernizowanych w Zakładach H. Cegielski, częściowo ze środków unijnych.

Dyrektor Marek Pawicki już na początku zaskoczył dziennikarzy stwierdzeniem, że pasażerowie wracają na kolej, bo w roku 2006 ten wzrost jest 6-procentowy i zdaniem dyrektora rok 2006 można uznać za przełomowy w kolejowych przewozach pasażerskich na terenie Województwa Dolnośląskiego. Wzrost pasażerów jest wynikiem dostosowania oferty przewozowej do oczekiwań klientach, a także rezultatem ofert taryfowych, takich jak wspólny bilet z komunikacją miejską Wrocławia oraz bilet EuroNysa, umożliwiający podróżowanie po terenie działania Związku Komunikacyjnego (ZVON) w Południowo - Wschodniej części Niemiec. Zdaniem dyrektora zaufanie, jakim obdarzyli klienci kolejarzy, zobowiązuje do oferowania dalszych, korzystnych dla pasażerów ofert i kolejarze postarają się, aby były one jeszcze bardziej atrakcyjniejsze.

Zresztą dyrektor Pawicki miał same dobre wiadomości nie tylko dla mediów, ale przede wszystkim dla pasażerów, korzystających z usług kierowanego przez niego Zakładu. I tak...

Uległa poprawie współpraca między Zakładem i Samorządem Wojewódzkim, który jest organizatorem przewozów, i który w ramach umowy przekazał największą, jak dotychczas kwotę w wysokości 51 mln zł na kolejowe regionalne przewozy pasażerskie. W dwuletniej umowie znalazła się deklaracja, że w roku 2007 środki na ten cel nie będą mniejsze niż w roku 2006. To sprawi, że pociągi regionalne na terenie województwa rocznie pokonają odległość wynoszącą 5,7 miliona kilometrów, co daje wzrost o 7,5% w stosunku do roku 2006.



Ruch międzynarodowy i międzywojewódzki

Powróciły bezpośrednie połączenia Wrocławia z Görlitz, a czas ich przejazdu skróci się o 30 minut. Na tej trasie będą kursowały cztery pary pociągów. Dwie pary pociągów przyspieszonych otrzymają nazwę „Kowalski” i „Schmidt”. Będzie też kursowała para pociągów krótkich Görlitz - Zgorzelec. Dzięki dobremu skomunikowaniu w Görlitz czas przejazdu z Wrocławia do Drezna wyniesie mniej niż 4 godziny.

Pozostaje pociąg pospieszny relacji Poznań - Praga oraz 3 pociągi przygraniczne Międzylesie - Lichkov. Jednak ze względu na planowane przez PLK i ĆD roboty modernizacyjne mogą one spowodować zmiany w kursowaniu tych pociągów po 31 marca 2007 roku.

Pojawiło się nowe połączenie do Ustki w dogodnych dla Dolnoślązaków godzinach, zaś pociągi do Międzyzdrojów i Świnoujścia zmienią trasę i pojadą zamiast jak dotychczas przez Zieloną Górę, przez Poznań i dlatego ich czas przejazdu zostanie skrócony z 10 do 7 godzin. Będzie kursował nowy nocny pociąg wakacyjny „Niegocin” z Wrocławia do Ełku, pozostają całoroczne dzienne „Mamry”.

Również w góry (do Zakopanego) będziemy mogli pojechać nowym pociągiem. Przybędzie też nowe połączenie do Zamościa, bo oprócz „Hetmana” przez cały rok będzie można skorzystać z pociągu „Roztocze”, a także uzyskamy dodatkowy pociąg „Śnieżka” do Krakowa.

Ulegnie zmiana trasa pociągu „Jaćwing”, który dotychczas jeździł przez Łódź, a od nowego rozkładu pojedzie przez Opole i Częstochowę, przez co czas przejazdu tym pociągiem do Warszawy skróci się o 30 minut. „Wrocławianin” ze Zgorzelca do Warszawy pojedzie trasą przez Łódź, a jego czas przejazdu zostanie skrócony o 20 minut.

„Sudety” - pociąg pospieszny z Warszawy - będzie kursował do Wrocławia codziennie, a do Jeleniej Góry tylko w okresach wakacyjnych, podobnie pociąg „Karkonosze” będzie kursował z Warszawy do Jeleniej Góry codziennie, a okresowo do Szklarskiej Poręby. Przez cały rok będzie można dojechać bez przesiadki z Jeleniej Góry do Gdyni.



Ruchu regionalny

Został rewitalizowany odcinek Węgliniec - Żary i na początek będą tu kursowały dwa pociągi. Będą one skomunikowane w Węglińcu w wielu kierunkach. Natomiast na linii Jelenia Góra - Węgliniec oferta zostanie zwiększona do 5 par pociągów i część z nich będzie jeździła w nowych relacjach Zgorzelec - Jelenia Góra, Węgliniec - Wrocław przez Jelenią Górę. Pociągi otrzymają swoją nazwę, np. pociągi Węgliniec - Wrocław przez Jelenią Górę otrzymają nazwę „Pogórze” i „Izery”. Również między Legnicą i Jaworzyną Śląską zwiększy się ilość par pociągów z 3 do 5. Wzrośnie ilość pociągów z Wrocławia do Ostrowa Wielkopolskiego i Krotoszyna.



Ruch aglomeracyjny dla Wrocławia

W nowej ofercie znalazło się 114 pociągów osobowych dowożących ludzi każdego dnia do Wrocławia. Na niektórych trasach w godzinach szczytu, co 30 minut będzie jechał pociąg. Od 10 grudnia pojawi się dodatkowe 3 pary pociągów aglomeracyjnych Wrocław - Wołów. Po zakończeniu przebudowy stacji Oława zostaną uruchomione 3 pary pociągów Wrocław - Oława.



Oferta dla studenta

Chodzi o grupę pociągów kursujących w piątki i niedziele. Są to pociągi przyspieszone, na które koszt biletu wyniesie tyle, ile na pociąg osobowy. Oprócz pociągów do Kluczborka, o nowej nazwie „Stobrawa” i Kędzierzyna „Żak”, przybędą pociągi „Czarna Góra” do Międzylesie przez Kłodzko, „Szrenica” do Jeleniej Góry przez Wałbrzych i „Kwisa” do Lubania przez Legnicę.

Pojawią się nowe bezpośrednie połączenia Międzylesie - Legnica, Ostrów Wlk. - Legnica, Międzylesie - Głogów, Głogów - Jelcz Laskowice, Zgorzelec - Jelenia Góra, Węgliniec - Wrocław przez Jelenią Górę.



Oferta specjalna - pociągi Retro

Dolnośląski Zakład Przewozów Regionalnych wspólnie z Towarzystwem „The Wolsztyn Experience” oraz firmą „Pro-Kol” rozszerzył ofertę o możliwość wynajęcia pociągu zestawionego z lokomotyw Tkt-48 i przedwojennych wagonów. Dla miłośników trakcji parowej zaplanowano rozkładowe pociągi na trasie Wrocław - Jelcz Laskowice o nazwie „JAZZ”, które kilkakrotnie będą kursowały w ramach „Tygodni Parowozowych”, których animatorem jest Howard Jonem, zamieszkały od kilkunastu lat w Polsce i promujący wśród miłośników pary w świecie jedyną czynną parowozownię w Wolsztynie. Tu warto przypomnieć, że Howard Jones został za swoją działalność odznaczony w listopadzie ubiegłego roku przez Królową Brytyjską Elżbietę II Orderem Imperium Brytyjskiego oraz przez ministra Polaczka odznaką honorową „Zasłużony dla Transportu RP”.

Oczywiście pozostają pociągi ciągnione trakcją parową „Hefajstos”, Piknik z Parowozem”, „Sylwester z Parowozem”, pięciokrotnie też będą kursowały pociągi „The Wolsztyn Experience”.

Kolejną dobrą informacją dla klientów jest też i to, że w nowym rozkładzie jazdy żaden pociąg regionalny kursujący na terenie Województwa Dolnośląskiego nie jest oznaczony literą „F”. W skali kraju jest tych pociągów 205. Najwięcej takich pociągów, bo aż 53, jest w Województwie Wielkopolskim i 51 w Województwie Pomorskim.

I na koniec jeszcze jedna uwaga. Okazuje się bowiem, że prawidłowością jest to, iż w momencie, kiedy podróżni otrzymają dobre, szybkie połączenie oraz zwiększy się komfort jazdy, wróci on na kolej. Doświadczyli tego Niemcy, którzy też odnotowywali masowy odwrót klientów od kolei, a w momencie, kiedy zwiększyli szybkość jazdy, a na torach pojawił się nowy tabor, powrót klientów na kolej był też masowy. Zależność jest więc prosta - dobry tabor, względny komfort i dobra szybkość - klient powróci.



P.S.

Już po wejściu nowego rozkładu jazdy okazało się, że jest on w części dotyczącej ruchu na liniach: Wrocław - Poznań. Wrocław - Görlitz i z powrotem nieaktualny ze względu na prowadzoną przebudowę stacji Poznań i modernizację linii E30. Różnice w kursowaniu pociągów w stosunku do tego, co uwidocznione jest w rozkładzie, wynoszą nawet (na linii Poznań - Wrocław) ponad 60 minut, a na linii Wrocław - Görlitz ponad 50 minut.

Pasażerowie są taką sytuacją - co zrozumiałe - oburzeni i wszystkie gromy ślą w kierunku przewoźników, choć oni są tu najmniej winni.

Zawinił przede wszystkim brak dobrej i bieżącej współpracy między spółkami PLK i PR, bo skoro PLK powiadamia przewoźnika 5 grudnia, tj. na 5 dni przed wprowadzeniem nowego rozkładu jazdy, kiedy rozkłady są już wydrukowane, o koniecznych korektach w czasach kursowania niektórych pociągów, to chciałoby się powiedzieć: „coś tu nie gra”.

Podobna sytuacja byłaby nie do pomyślenia - taka jest nie tylko moja opinia - przed idiotycznym poszatkowaniem kolei. Dziś okazuje się, że wszystko jest możliwe, bo choć przedstawiciele ministerstwa i zarządu głośno deklaruję, iż klient, to nasz pan, że bez niego nie byłoby kolei - jest on lekceważony.

Coś bardzo, ale to bardzo szwankuje w firmie, skoro dochodzi do tak paranoicznych sytuacji. Wielu uważa, że tak się dzieje, bo brakuje współpracy między spółkami, że brakuje bieżącego nadzoru właścicielskiego nad ich działalnością, że publiczne deklaracje o tym, jak ważny dla kolei jest klient, to tylko zasłona dymna.

Co gorsza, nie są wyciągane wnioski ze złych doświadczeń, bo przecież sytuacja na linii Wrocław - Görlitz powtarza się już drugi raz. Podobnie było w roku ubiegłym.

Przewoźnicy robią, co jest możliwe w tej chwili do zrobienia - drukują wkładki do rozkładów, informują pasażerów o utrudnieniach poprzez megafony, wieszają plakaty i ulotki na stacjach i peronach, ale pasażer i tak uważa, że przewoźnik zakpił z niego, a PLK milczy i udaje, że wszystko jest Ok!, chociaż tak nie jest.


Zygmunt Sobolewski




  Komentarze 2
  Dodaj swój komentarz
~
Copyright "Wolna Droga"
[X]
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.