"SEMAFOR": podjęliśmy próbę przekazywania na łamach "Semafora" informacji i wiadomości, które mamy nadzieję zainteresują naszych czytelników; informacji których nie znajdziecie na łamach oficjalnych dzienników....

WOLNA DROGA: Choć poszukiwanie prostych rozwiązań jest osadzone głęboko w podświadomości, a nieskomplikowany obraz rzeczywistości jest wygodny, nie zmusza do choćby chwilowej zadumy, do uświadomienia prawdy o traconym wpływie na własne losy, na otaczający świat - od poszukiwania prawdy nikt nas nie zwolni.

 
Wtorek, 22 wrzesienia 2020 r.
Imieniny obchodzą: Tomasz, Maurycy
 
Od Sasa do Lasa


Mniej więcej dwa lata temu, na zlecenie ówczesnego Zarządu Województwa Dolnośląskiego, kosztem sześciuset tysięcy euro, powstał dokument opracowany przez niemiecką firmę consultingową „Trans Tec”, dotyczący strategii i perspektyw kolejowych przewozów pasażerskich na Dolnym Śląsku, zatytułowany „Projekt rozwoju kolei regionalnych na Dolnym Śląsku”.

Dokument ów trafił na półki i nieco się już zakurzył, ale jedną z jego osobliwości było wskazanie na możliwość i zasadność powołania spółki samorządowo - kolejowej, realizującej regionalne kolejowe przewozy pasażerskie w województwie dolnośląskim. Konkluzją tego pomysłu, przy większościowym udziale samorządu w powoływanym podmiocie, było zasygnalizowanie zasadności wyjścia samorządu ze spółki po jakimś czasie, poprzez zbycie udziałów samorządu na rzecz inwestora zewnętrznego, czyli de facto sprzedaż rynku i prywatyzacja przewoźnika (a właściwie kosztem przewoźnika).

Przytoczmy owe zasadnicze zdanie z cytowanego dokumentu: Przyszłym celem powinno być sprzedanie wszystkich lub części udziałów tego podmiotu zainteresowanemu inwestorowi i to możliwie jak najszybciej po osiągnięciu zamierzonych celów.

Można by o sprawie zapomnieć, gdyby nie tym razem polski głos w podobnej sprawie, przytoczony w „Kurierze PKP” z 20.11.2005 r. w wywiadze z posłem Bogusławem Kowalskim, ojcem chrzestnym „Kolei Mazowieckich”, stawianych ostatnimi czasy na różnych piedestałach (czy słusznie, to już inna sprawa).

Otóż Bogusław Kowalski stwierdza, iż Samorząd, chociaż jest współzałożycielem „Kolei Mazowieckich”, powinien się, być może stopniowo, wycofać z bezpośredniego zarządzania takim podmiotem, na przykład sprzedając swoje udziały na giełdzie. Natomiast ze spółki kolejowej nie powinna się chyba wycofać kolej!

Czy więc koncepcja spółki samorządowo - kolejowej Bogusława Kowalskiego nie jest zbieżna z koncepcją owej niemieckiej firmy consultingowej? Przecież poseł Kowalski proponuje dokładnie to samo - a więc prywatyzację spółki i sprzedaż rynku, na rachunek samorządu i kosztem przewoźnika.

Jest to tym bardziej zaskakujące, iż prywatyzację i sprzedaż rynku przewozowego proponuje polityk Ligi Polskich Rodzin, partii z zasady sceptycznie podchodzącej do prywatyzacji!

Ale czy to rzeczywiście polityk o określonych i trwałych poglądach? Przyjrzyjmy mu się nieco.

Urodził się 23 października 1964 r. Z wykształcenia historyk, kiedyś dziennikarz, a obecnie polityk.

Pojawia się w 1995 r. w roli rzecznika prasowego prezydenta Lecha Wałęsy, który przymierzał się do kolejnej kadencji.

Kiedy nic z prezydentury nie wyszło, zostaje prezesem Stronnictwa Narodowo - Demokratycznego (czy ktokolwiek wie lub pamięta, cóż to była za partia?).

W roku 1997 znów „rzecznikuje”, tym razem AWS-owi, ale dość szybko z niego wychodzi (ciekawe, dlaczego?) i zawiązuje sojusz z... PSL-em i bez powodzenia staruje w wyborach do sejmu.

Kolejny etap kariery, to funkcja sekretarza Komitetu Obrony Integralności Polski. Konia z rzędem temu, kto powie cokolwiek o tej tak ważnej dla naszego kraju instytucji. Mnie udało się dowiedzieć, że Komitet walczył z powiatami. Chwalebne.

Pod koniec 1999 roku Pan Kowalski doprowadza do połączenia Stronnictwa Narodowo - Demokratycznego ze Stronnictwem Narodowym, i staje na czele partii pod nazwą „Stronnictwo Narodowe”.

Zbliżają się wybory prezydenckie. Nasz bohater znów staje na czele, tym razem sztabu wyborczego kandydata na prezydenta... gen. Tadeusza Wileckiego, byłego szefa sztabu generalnego Wojska Polskiego.

Luty 2002 r., to Liga Polskich Rodzin, do której wstępuje razem ze swoim Stronnictwem, by jesienią tegoż roku zostać radnym wojewódzkim Mazowsza.

W październiku 2003 r. zostaje wicemarszałkiem Sejmiku Województwa Mazowieckiego i bierze się za transport, też i ten kolejowy.

Rok później staruje bez powodzenia w wyborach do europarlamentu, by 25 września 2005 r. zostać posłem RP.

Jako, że ma i wiedzę, i odpowiednie doświadczenie staje na czele Komisji Infrastruktury. Stało się tak pewnie także i dlatego, że doprowadził do powołania wspomnianych już „Kolei Mazowieckich”, szczycąc się tym wszem i wobec, i każdemu z osobna.

Mówiąc krótko: kariera, że pozazdrościć, a że taka od Sasa do Lasa...

A propos Sasa, przypomnijmy jeszcze inny głos, tym razem niemiecki. Prezes DB AG Hartmut Mehdorn, w wywiadzie dla „Wolnej Drogi” (Nr 25/05 z 29.12.2005 r.) na pytanie, o receptę na przyszłość dla kolei, odpowiedział:

Ale jedno bym powiedział polskim politykom - powinni być z dumni z PKP i powinni starać się, żeby się nie rozpadło, a wręcz łączyć je. To rozcinanie, to dzielenie, do niczego nie doprowadzi. I jeżeli będą mądrzy, to powinni słuchać kolejarzy. Kolejarze, to nie akademicy, ale wiedzą, jak funkcjonuje kolej, a nie we wszystkim słuchać Brukseli.

Jeżeli weźmiemy pod uwagę, że do 1999 roku Hartmut Meldorn niewiele miał wspólnego z koleją, pełnił funkcje menedżera przemysłowego - i to wysokiej klasy - w Zarządzie Airbusa, MBB oraz niemieckiej Agencji Kosmicznej DASA w Monachium, Heidellberger Druckmaschinen AG - to takie zdanie ma szczególną wartość i należy je zadedykować wszystkim politykom, a szczególnie tym, którzy z uporem forsują koncepcje różnego rodzaju spółek, spółeczek i... prywatyzacji tylnymi drzwiami, oraz wypinają pierś do odznaczeń... jeno czasami konfetti brak.

Mirosław Lisowski




  Komentarze 2
  Dodaj swój komentarz
~
Copyright "Wolna Droga"
[X]
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.