"SEMAFOR": podjęliśmy próbę przekazywania na łamach "Semafora" informacji i wiadomości, które mamy nadzieję zainteresują naszych czytelników; informacji których nie znajdziecie na łamach oficjalnych dzienników....

WOLNA DROGA: Choć poszukiwanie prostych rozwiązań jest osadzone głęboko w podświadomości, a nieskomplikowany obraz rzeczywistości jest wygodny, nie zmusza do choćby chwilowej zadumy, do uświadomienia prawdy o traconym wpływie na własne losy, na otaczający świat - od poszukiwania prawdy nikt nas nie zwolni.

 
Poniedziałek, 28 wrzesienia 2020 r.
Imieniny obchodzą: Marek, Wacław
 
Spadek po prezesie



W momencie, kiedy warszawski ZGM przyjmował domy przy ulicach Wileńskiej i Stalowej w Warszawie, nic nie wskazywało, że będzie miał z nimi kłopoty. Dokładniej, że będą one się wiązały ze sprzedażą mieszkań zakładowych znajdujących się w tych domach, że tym samym chętni na ich wykup będą musieli trochę poczekać.


I wszystko zaczęło się właśnie od lokatorów, ponieważ postanowili oni nabyć lokale w tych domach na własność. W pierwszej chwili Zakład poinformowała lokatorów, że "nie ma sprawy" - lokale są do kupienia. Jednak po bliższym przyjrzeniu się dokumentom okazało się, że przynajmniej przez jakiś czas mieszkania zakładowe w tych domach do kupienia nie są, bo domy zostały zastawione w banku, który kolei udzielił kredytu. Stanowiły więc zastaw i do momentu spłacenia kredytu były "nie do ruszenia". Konsternacja po obu stronach, bo zakład dopiero w tym momencie dowiedział się, że domy zostały zastawione jeszcze za czasów prezesa Jana J., który nie tak dawno został zatrzymany, ponieważ jest podejrzany, że wspólnie z innymi "biznesmenami" wyłudził od kolei trzydzieści pięć milionów złotych. Lokatorzy są zawiedzeni, bo chcieli mieszkania kupować.


I choć w tym roku już tego nie zrobią, jest szansa na to, że pod koniec pierwszego kwartału 2003 roku dojdzie do sprzedaży mieszkań. Według wiarygodnych informacji uzyskanych w ZGM, prowadzone są rozmowy z bankiem na temat przeniesienia zastawu z budynków położonych przy wspominanych wyżej ulicach, na budynek przy ulicy Hożej, też w Warszawie.


Bank jest skłony do takiej zamiany, ale ta operacja może się właśnie przeciągnąć do końca pierwszego kwartału 2003 roku. Co prawda po przeniesieniu zastawu na nieruchomości przy Hożej hipoteka na budynkach przy Stalowej i Wileńskiej byłaby jeszcze obciążona, ale jak mi powiedziano byłaby to już tylko kwestia samego ZGM-u, który byłby w stanie sam uwolnić hipotekę z obciążeń.


Jest więc szansa na to, że niechlubny spadek odziedziczony po byłym prezesie uda się zlikwidować, a lokatorzy będą mogli dopełnić formalności zakupu mieszkań.


Przy okazji tej sprawy rodzi się pytanie: ile jeszcze podobnych przypadków ujrzy światło dzienne?


A swoją drogą, okres prezesowania Jana J. zapisał się już w historię PKP nie tylko obciążaniem hipotek kolejowych domów mieszkalnych, ale w zastaw poszły budynki administracyjne, place, tabor, a także najdziwniejszą aferą - wypłynięciem z DG PKP dziewięciu weksli podpisanych in blanco.


Z.S.





  Komentarze 2
  Dodaj swój komentarz
~
Copyright "Wolna Droga"
[X]
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.